10 Cze 2007, 05:30
RafalM

"Mania spekulacji na rynku nieruchomości środkowoeuropejskich stała się
nowym znakiem obecnych czasów. Ukuto, a następnie umiejętnie
rozpropagowano hasło, jakoby inwestycje w nieruchomości zapewniały zysk
bez ryzyka. Społeczeństwo euforycznie uwierzyło i przeszło od słów do
czynów. Tymczasem powyższe hasło wkrótce może się okazać brzemiennym w
finansowe skutki mitem, gdyż nieruchomości potrafią również tanieć i to
bardzo dynamicznie..."

http://www.expander.pl/expander/index.jsp?place=Lead2&news_cat_id=22&...

nie dajcie sie oszukac

pozdrawiam




10 Cze 2007, 05:37
RafalM


"Mania spekulacji na rynku nieruchomości środkowoeuropejskich stała się
nowym znakiem obecnych czasów. Ukuto, a następnie umiejętnie
rozpropagowano hasło, jakoby inwestycje w nieruchomości zapewniały zysk
bez ryzyka. Społeczeństwo euforycznie uwierzyło i przeszło od słów do
czynów. Tymczasem powyższe hasło wkrótce może się okazać brzemiennym w
finansowe skutki mitem, gdyż nieruchomości potrafią również tanieć i to
bardzo dynamicznie..."

http://www.expander.pl/expander/index.jsp?place=Lead2&news_cat_id=22&...

nie dajcie sie oszukac

pozdrawiam



moze jeszcze zacytuje

"Czy normalne jest, żeby w Warszawie, Trójmieście, Krakowie czy
Wrocławiu metr kwadratowy był droższy niż w Berlinie, nie mówiąc o
ofertach sprzedaży 40-metrowych mieszkań w Sopocie za okrągły milion
złotych? I wreszcie, czy racjonalne jest oczekiwanie
kilkudziesięcioprocentowych zwrotów w najbliższych latach, gdy prawie
nikogo z wchodzącego na rynek pracy wyżu demograficznego lat 1981-1984
nie stać na 30- a nawet 40-letni kredyt hipoteczny na dwupokojowe
mieszkanie? Jeśli Twoja odpowiedź na 3 powyższe pytania brzmi "nie", to
nie kupuj mieszkania w największych polskich miastach. Drożej już nie
będzie, a jest szansa, że gdy przebrzmią fanfary i medialny szum
związany z Euro 2012, wtedy będzie dużo taniej i normalniej."


10 Cze 2007, 05:44
Dieter

Na maxa smiesza mnie juz te codzienne, sponsorowane przez deweloperow
artykuly w prasie i na portalach. Nawet w niedziele nie odpuszczaja tematu.

http://biznes.interia.pl/news/20-tys-zl-za-mkw-w-juracie-jastarni-na-...

"Boom na rynku mieszkaniowym przeniósł się z dużych miast do atrakcyjnych
turystycznych miejscowości. Inwestorzy gotowi są płacić za mkw. nawet ponad
20 tys. zł - pisze "Życie Warszawy".

Mniej więcej od roku ceny mieszkań i apartamentowców w turystycznych
miejscowościach zaczęły gonić ceny wielkomiejskie. Pod koniec 2006 r.
zaczęły wręcz mocno piąć się w górę. Coraz więcej osób stać bowiem na zakup
dodatkowego mieszkania wyłącznie na wakacje, więcej osób decyduje się na
czerpanie zysków z wynajmu.

Także inwestorzy zagraniczni zaczęli interesować się zakupem apartamentowców
w miejscowościach turystycznych. A to za sprawą efektywniejszej promocji
Polski za granicą i coraz lepszej sytuacji gospodarczej naszego kraju.

Właśnie z powodu rosnącego zainteresowania CEE Property Group po raz
pierwszy sporządziła raport o miejscowościach turystycznych. Wynika z niego,
że ceny galopowały przede wszystkim na Półwyspie Helskim i w Sopocie. W
ekskluzywnych apartamentowcach pokonały psychologiczną barierę 20 tys. zł za
mkw. Póki co, inwestorzy mniej doceniali walory Świnoujścia, Kołobrzegu czy
Krynicy Morskiej. Tam ceny wahają się od 4 do 10 tys. zł za mkw.

? Można znaleźć jeszcze okazje inwestycyjne - uważa Paweł Grząbka, członek
zarządu CEE Property Group. I wymienia tu choćby nadmorskie Darłowo czy
mazurskie Giżycko. W stolicy Krainy Tysiąca Jezior apartamenty zlokalizowane
w pobliżu linii brzegowej kosztują ok. 4 tys. zł za mkw., w Darłowie 3 tys.
zł, ale im bliżej morza, tym drożej.

Schemat identyczny jak na gieldzie, psychologia tlumu.

D.


10 Cze 2007, 07:28
szum

Schemat identyczny jak na gieldzie, psychologia tlumu.

D.



Dieter - masz racje i nie masz. Piszesz o schemacie na gieldzie tak od 2 lat.

najwieksza bessa w historii GPW. I co? Jak to wiekszosc z listy pisze -
leszcze kupuja jednostki uczestnictwa funduszy. Tylko te leszcze zarabiaja w
przeciwienstwie do 95% grajacych na fut:) To tak na marginesie.
A jesli chodzi o nieruchomosci. No coz. Ceny sa kosmiczne. Tez uwazam ze to
juz wariactwo ale.... jaka masz konkretna rade dla kogos kto ma kupic
mieszkanie bo MUSI przecicez gdzies mieszkac. Czekac do EURO20012 bo potem
bedize taniej? A jak nie bedize to ma placic jeszcze drozej? Trzeba zwrocic
uwage ze kupno mieszkania to nie to samo co akcji Fonu albo Skotana. Tutaj
czaisz sie zeby kupic nizej, jak nie kupisz to.... trudno. Beidze inna okazja.
A mieszkanie w ktorym chcesz miekszac i zalozyc rodzine? Ktos ma ryzykowac i
mieszkac u rodziny badz wynajomowac i zyc iluzjami ze moze ceny spadna? WIele
wskazuje ze moze i spadna ale z drugiej strony taki delikwent tak moze czekac
i 15 lat.....
Ze artykuly sponosorowane naganiaja i robia wode z mozgow to jedno ale dziwi
mnie jak tak mozna lekka reka pisac o leszczach kupujacych teraz akcje albo
mieszkania. Akcje kupuja  (ja takze) bo jest hossa) a mieszkania bo musza
gdzies mieszkac a ze trafili na takie ceny coz poradzic.... To co jest teraz
na nieruchomosciach to moze tylko, uzywajac jezyka gieldowego, konsolidacja i
ceny jeszcze rusza. W kazdym razie do spadania wg. mnie mimo wsyzstko droga
daleka

Pozdrawiam

Szum




10 Cze 2007, 09:41
RafalM


ceny jeszcze rusza. W kazdym razie do spadania wg. mnie mimo wsyzstko droga
daleka



mozna latwo sprawdzic kiedy ...

http://www.stat.gov.pl

http://img256.imageshack.us/img256/1179/screenshotdemografia04ohu7.png


10 Cze 2007, 10:20
Dieter

Zakupione, nowe mieszkania w Krakowie w 60% stoja puste. To nie jest popyt
generowany przez mlodych ludzi nie majacych gdzie mieszkac bo Ci w
wiekszosci nie maja nawet takiej zdolnosci kredytowej. Ceny i popyt generuja
tutaj glownie inwestorzy zagraniczni.

D.


10 Cze 2007, 10:56
RafalM


Zakupione, nowe mieszkania w Krakowie w 60% stoja puste. To nie jest popyt
generowany przez mlodych ludzi nie majacych gdzie mieszkac bo Ci w
wiekszosci nie maja nawet takiej zdolnosci kredytowej. Ceny i popyt generuja
tutaj glownie inwestorzy zagraniczni.

D.



bym prosil o konkrety/sumy ...

do roku 2006, banki udzieliy kredytow za sume 100 mld zl, w 2007
przwiduja +40mld


10 Cze 2007, 15:06
Pioter


Zakupione, nowe mieszkania w Krakowie w 60% stoja puste.



Podaj źródło, ktoś robił ankiety czy chodził po nowych osiedlach? ;)

To nie jest
popyt generowany przez mlodych ludzi nie majacych gdzie mieszkac bo
Ci w wiekszosci nie maja nawet takiej zdolnosci kredytowej.



Oj zdziwiłbyś się. Młodzi ludzie po studiach w Warszawie czy Krakowie
dostają takie pensje, że zdolnośc kredytowa nieraz wygląda ciekawie.
Oczywiście nie wszyscy, ale wielu, porównując do ilości oddawanych mieszkań.

Ceny i
popyt generuja tutaj glownie inwestorzy zagraniczni.



To są Twoje przemyślenia, czy developerzy opublikowali gdzieś listę
klientów?

pozdr
ptr


10 Cze 2007, 16:06
Dieter

Znam dobrze kilka osob, ktore tym sie zajmuja w Krakowie od lat i to
wszystko.

D.


10 Cze 2007, 16:48
Palm

Znam dobrze kilka osob, ktore tym sie zajmuja w Krakowie od lat i to
wszystko.



Jesli się nie mylę to Głowny Urząd Statystyczny przedstawial w zeszlym roku
wyniki ze inwestorzy zagraniczni kupili w Warszawie jakieś 90 mieszkań w
2006 r - wiec albo to idzie przez słupy albo coś z tą zagranicą jest nie
tak. Chyba ze to fundusze zagraniczne ktorych nasi 'statsiarze' nie naumiali
się policzyć ;)


10 Cze 2007, 16:49
Palm

Chyba ze to fundusze zagraniczne ktorych nasi 'statsiarze' nie naumiali
się policzyć ;)



A to wykluczone chyba nie jest, bo nasza Dieterowska ekipa rządząca tak
kombinuje przy wskazniku bezrobocia, że to spada a wspolczynnik aktywnosci
zawodowej w wieku mobilnym cuśik nie wzrasta ;]


10 Cze 2007, 17:28
Greg



| ceny jeszcze rusza. W kazdym razie do spadania wg. mnie mimo wsyzstko droga
| daleka

mozna latwo sprawdzic kiedy ...

http://www.stat.gov.pl

http://img256.imageshack.us/img256/1179/screenshotdemografia04ohu7.png



Łatwo? Bo na podstawie prognoz?
Pamiętam jak 10-15 lat temu oglądałem w TV "naukowe" programy, w których
wszelkiej maści eksperci, analitycy i naukowcu grzmieli jak bardzo
przeludniona będzie nasza planeta w najbliższych latach. Ich naukowe ględzenie
opierało się na zwykłej interpolacji ówczesnego dość znacznego przyrostu
naturalnego na całym świecie. Już kilka lat później okazało się, że coraz
większym problemem staje się... ujemny przyrost naturalny praktycznie we
wszystkich rozwiniętych gospodarczo krajach.

Teraz więc wbiło się ludziom głęboko, że skoro mamy długo już utrzymujący się
ujemny przyrost, to na pewno będzie on trwał (i na dodatek pogłębiał się)
przez co najmniej kolejne 30 lat, jeśli nie do końca świata. Otóż świat się
zmienia. W każdej minucie. I żaden naukowiec (ani giełdowy analityk:) nie jest
w stanie wziąc pod uwagę nawet 1% zmiennych, które mają wpływ na rezultaty
tych zmian.

Osobiście uważam, że już niedługo (może już nawet w danych za ten rok, ew.
następny) okaże się, że przyrost naturalny w Polsce jest dodatni.

Pozdrawiam


11 Cze 2007, 01:49
RafalM


Osobiście uważam, że już niedługo (może już nawet w danych za ten rok, ew.
następny) okaże się, że przyrost naturalny w Polsce jest dodatni.

Pozdrawiam



zgadza sie ja tez uwazam ze moze lekko wzrosnac, ale chodzi o okres
 1990 10-15 lat, kiedy przyrost byl ujemny

(chociaz dyskusja na temat czy popyt na nieruchomosci spowodowany jest
przez wyz, nie majac danych o ilosci mieszkan wykupionych przez
obcokrajowcow troche nie ma sensu)


11 Cze 2007, 02:46
PiotR

http://www.expander.pl/expander/index.jsp?place=Lead2&news_cat_id=22&...

nie dajcie sie oszukac

pozdrawiam




tak wiec scenariusz jest dla Polski bardzo prawdopodobny ale
za 10 lat

pamietajcie za 2-3 lata zaczna do Polski wracac obecni emigranci i wtedy
dopiero sie zacznie
dla nich obecne ceny beda calkowicie do zaakceptowania

PiotR


11 Cze 2007, 03:29
skippy

Użytkownik "PiotR":

pamietajcie za 2-3 lata zaczna do Polski wracac obecni emigranci i wtedy
dopiero sie zacznie
dla nich obecne ceny beda calkowicie do zaakceptowania



Obecne ceny teraz czy 'obecne' za 2-3 lata?
Z chęcia je poznam...


11 Cze 2007, 03:31
Flashka

Autor podpisał się:
"Tekst jest wyrazem subiektywnych opinii autora"
- dzięki za uczciwość.

a kupować teraz jest jeszcze ciągle tanio mniej lub bardziej, choć
oczywiście zależy co i gdzie, z nieruchonmościami jest jak z giełdą, nie
komfortowo jest wchodzić tuż po dużych wzrostach. Żeby w nieruchomości
inwestować, to trzeba się na tym znać. Autor jest trochę nieświadomy pewnych
faktów, kraje które wymieniał mają zazwyczaj nadwyżkę mieszkań, a mimo to
ceny i mieszkań jeszcze tam rosną, w Polsce brakuje "3 mln" mieszkań aby
zaspokoić podstawowy głód. Oczywiście wchodzenie teraz w mieszkania jako cel
inwestycyjny np. w Warszawie to taka musztarda po obiedzie, w innych
miejscach więcej będzie można urwać kasy. Taka mała wskazówka: po duzych
miastach przychodzi kolej na mniejsze, mieszkania, działki, domy, zrosztą w
pobliżu wielkich miast słowo stało już się ciałem. Zestawianie w innym
artykule cen mieszkań dla zwykłego Kowalskiego z mieszkaniami nad samym
morzem jest nie na miejscu, dobra luksusowe mnoży się 2x, 3x, 4x, etc.
Obecnie najbadziej perspektywicznie wg mnie są jeszcze ciągle działki. Ci co
kupili już mieszkania, lub kupują będą mieć te mieszkania, pozostali będą
już tylko wynajmować, podobnie budowaniem domów, jak jedzie sie po kraju to
jak Polska długa i szeroka widać gołe pustaki, w zachodniej Europie o wiele
rzadziej taki widok uświadczysz i zgodne jest to z tym, że tam wybudowanie
domu dostępne jest tylko dla BARDZO majętnych obywateli, u nas też tak
będzie, ci co mieli pieniądze i nie wykorzystali okazji będą pokrzywdzeni
tak samo jak oszczędzający  w bankach za czasów Balcerowicza... Rację mieli
znowu ci co mieli więcej kasy (np prywatne zagraniczne osoby) którzy kilka
lat temu kupowali po kilkadziesiąt mieszkań, nawet ich nie wynajmując bo
przebitka jest tak niesamowita, że już się nie powtórzy w tak krótkim
czasie.


11 Cze 2007, 04:24
RafalM


Autor podpisał się:
"Tekst jest wyrazem subiektywnych opinii autora"
- dzięki za uczciwość.

a kupować teraz jest jeszcze ciągle tanio mniej lub bardziej, choć



nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w
berlinie, a pensje znacznie mniejsze?


11 Cze 2007, 04:37
Pawel Rejczak






| Autor podpisał się:
| "Tekst jest wyrazem subiektywnych opinii autora"
| - dzięki za uczciwość.

| a kupować teraz jest jeszcze ciągle tanio mniej lub bardziej, choć

nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w berlinie,
a pensje znacznie mniejsze?



Bardzo dobry artykul. Nie ulega watpliwosci, ze mieszkaniowy boom (nie tylko
w Polsce bo to zjawisko globalne, a przynajmniej europejskie) powoduje tani
pieniadz. Bzdura jest, ze ceny rosna bo brakuje u nas 3 mln mieszkan - gdyby
stopa procentowa wynosila 15% i tez brakowalo 3 mln mieszkan to cena
mieszkania by nie rosla.

Glownym czynnikiem ktory moze wplynac na spadek cen mieszkan lub ich
stagnacje jest wzrost stop procentowych. To sie dzieje - oprocentowanie
30-letnich obligacji amerykanskich wychodzi z ponad 20-letniego kanalu
spadkowego. Banki centralne dostosowuja sie, podnoszac stopy procentowe.

Pozdrawiam
Pawel Rejczak
Bankier.pl


11 Cze 2007, 04:42
Flashka

nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w berlinie,
a pensje znacznie mniejsze?



widzę, że kolega Rafał jest początkujący w temacie, ceny ziemi w landach
wschodnich były tańsze już ładnych parę lat temu, kurde jakoś nie zatrzymało
to bumu, który miał przed chwilą miejsce

co do mieszkań no przeciez cholerka pisałem wyżej: (podstawy popyt - podaż)
u nas brak, u nich nadmiar (głównie NRD-owskich płyt), poza tym chłopie
wyjedź raz z kraju i zobacz na własne oczy, patrząc na blok w NRD-ówku od
razu widać które mieszkania są niezamieszkałałe, a takich bywa często
większość


11 Cze 2007, 04:51
Flashka

pieniadz. Bzdura jest, ze ceny rosna bo brakuje u nas 3 mln mieszkan -
gdyby stopa procentowa wynosila 15% i tez brakowalo 3 mln mieszkan to cena
mieszkania by nie rosla.



Jeszcze jeden bohater kwestionujący podstawowe mechanizmy rynku, który jako
kontrargument przytacza przykład hipotetycznej kulejącej gospodarki z
15%-owymi stopami, kto w kryzysie szasta kasą ? :-)
Czy to tak trudno skumać, że jak trudno sprzedać nieruchomość (bo klienci
mają wybór) to cenę się obniża, kolega widać transakcji jeszcze żadnej nie
wykonał w realu.


11 Cze 2007, 05:05
Pawel Rejczak





| pieniadz. Bzdura jest, ze ceny rosna bo brakuje u nas 3 mln mieszkan -
| gdyby stopa procentowa wynosila 15% i tez brakowalo 3 mln mieszkan to
| cena mieszkania by nie rosla.

Jeszcze jeden bohater kwestionujący podstawowe mechanizmy rynku, który
jako kontrargument przytacza przykład hipotetycznej kulejącej gospodarki z
15%-owymi stopami, kto w kryzysie szasta kasą ? :-)
Czy to tak trudno skumać, że jak trudno sprzedać nieruchomość (bo klienci
mają wybór) to cenę się obniża, kolega widać transakcji jeszcze żadnej nie
wykonał w realu.



Co ma piernik do wiatraka. Ja tylko stwierdzam, ze wzrost cen mieszkan
wywolany jest niskimi stopami procentowymi, a nie brakiem mieszkan tu czy
gdzie indziej.

Pozdrawiam
PR


11 Cze 2007, 05:05
dushek


|

| nie dajcie sie oszukac

| pozdrawiam

tak wiec scenariusz jest dla Polski bardzo prawdopodobny ale
za 10 lat

pamietajcie za 2-3 lata zaczna do Polski wracac obecni emigranci i wtedy
dopiero sie zacznie
dla nich obecne ceny beda calkowicie do zaakceptowania

PiotR



A ci co nie wrócą? Coraz więcej ludzi w koło, którzy nie chcą wracać i
zabierają dzieci z giertychowskich szkół osiedlając się na stałe w
normalnych krajach.
Ci co nie wrócą, często mieli mieszkania a życie w tak drogim kraju
wśród zawistnych i nietolerancyjnych ludzi, w kraju gdzie ministrowie
edukacji nie wierzą w ewolucję, homoseksualizm chcą leczyć i inne
takie kwiatki, życie w takim kraju nie jest alternatywą dla tych co
zobaczyli, jak to jest w innym kraju.


11 Cze 2007, 05:06
RafalM


| nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w berlinie,
| a pensje znacznie mniejsze?

widzę, że kolega Rafał jest początkujący w temacie, ceny ziemi w landach



wiem, ze we wschodnich niemczech mieszkania stoja puste - nawet
zastanawiaja sie nad ich wyburzeniem zeby nie szpecic okolicy ...

wschodnich były tańsze już ładnych parę lat temu, kurde jakoś nie zatrzymało
to bumu, który miał przed chwilą miejsce

co do mieszkań no przeciez cholerka pisałem wyżej: (podstawy popyt - podaż)
u nas brak, u nich nadmiar (głównie NRD-owskich płyt), poza tym chłopie
wyjedź raz z kraju i zobacz na własne oczy, patrząc na blok w NRD-ówku od
razu widać które mieszkania są niezamieszkałałe, a takich bywa często
większość



trzeba sie zastanowic, dlaczego sa tanie? slyszalem cos o nizu w
niemczech - moze to to, slyszalem tez opinie ze przenosza sie do duzo
atrakcyjniejszych rejonow zachodnich ... a moze jedno i drugie ...


11 Cze 2007, 05:12
RafalM


wywolany jest niskimi stopami procentowymi, a nie brakiem mieszkan tu czy
gdzie indziej.



jakby byly mieszkania to by ceny nie rosly
mieszkan brak wiec ceny rosna - bo popyt jest wiekszy niz podaz

MOIM ZDANIEM JEDNO I DRUGIE I TRZECIE I CZWARTE :)

- WYZ DEMOGRAFICZNY
- NISKIE STOPY PROCENTOWE
- OGOLNY DOBRY STAN GOSPODARCZY - HOSSA
- WEJSCIE DO UNII - WYKUPYWANIE MIESZKAN PRZEZ OBCOKRAJOWCOW

KONIEC :)


11 Cze 2007, 05:36
Flashka

trzeba sie zastanowic, dlaczego sa tanie? slyszalem cos o nizu w
niemczech - moze to to, slyszalem tez opinie ze przenosza sie do duzo
atrakcyjniejszych rejonow zachodnich ... a moze jedno i drugie ...



Czyli to tylko potwierdza teorię o popycie i podaży (pierwsze lekcje
ekonomii w szkole podstawowej), niż demograficzy to element wpływający na
wiekszą podaż, a co oznacza większa podaż będzie chyba jednak tym razem już
wiedział pan Paweł Rejczak z portalu Bankier.pl..... ;-) Niższe ceny w byłym
NRD to bardzo specyficzny przykład, tam ogromne masy ludności miały
nieskrępowaną możliwość do przemieszczania się w obrębie tych samych
obszarów językowych. Powodem do niepokoju mogłoby być więcej takich
przykładów w rozwinietej Zachodniej Europie, gdzie ceny nieruchomości byłyby
niższe niż w Polsce. U nas spory odestek rodaków pracujących za granicą
(płace unijne) zamierza powrócić, inwestuje lub zamierza zainwsestować w
ciągle jeszcze tanie nieruchomości (ceny polskie), czego jestem świadkiem bo
widzę u siebie kto buduje i kupuje.


11 Cze 2007, 05:36
Pawel Rejczak






| wywolany jest niskimi stopami procentowymi, a nie brakiem mieszkan tu czy
| gdzie indziej.

jakby byly mieszkania to by ceny nie rosly
mieszkan brak wiec ceny rosna - bo popyt jest wiekszy niz podaz



Hmm mieszkan jest w Polsce brak od kiedy pamietam, ceny zaczely rosnac
dopiero wtedy gdy zaistnialy ku temu odpowiednie warunki (dostepnosc
pieniedzy - kredyt).

MOIM ZDANIEM JEDNO I DRUGIE I TRZECIE I CZWARTE :)

- WYZ DEMOGRAFICZNY



jego efekt neguje ucieczka 1-2 mln mlodych Polakow z kraju.

- NISKIE STOPY PROCENTOWE



tak

- OGOLNY DOBRY STAN GOSPODARCZY - HOSSA



wywolany przez niskie stopy procentowe na swiecie

- WEJSCIE DO UNII - WYKUPYWANIE MIESZKAN PRZEZ OBCOKRAJOWCOW



moim zdaniem w duzej mierze mit.

Najwiecej zalezec wiec bedzie od ksztaltowania stop procentowych ,
Amerykanie walcza teraz w okolicy 5%:
http://i134.photobucket.com/albums/q85/sjrock/24TYX-2007-06-07.png

Pozdrawiam
PR


11 Cze 2007, 06:09
Flashka

Hmm mieszkan jest w Polsce brak od kiedy pamietam, ceny zaczely rosnac
dopiero wtedy gdy zaistnialy ku temu odpowiednie warunki (dostepnosc
pieniedzy - kredyt).



taaa... nieruchomości stały w miejscu i czekały na pana Pawła... ceny nawet
w komunie rosły :-)  ceny zostały naprawdę wtedy uwolnione, kiedy zaczął
funkcjonować wolny rynek i Polak mógł stać się prawdziwym właścielem
nieruchomości i mógł nimi obracać w sposób nieskrępowany (kupować sprzedawać
i wyceniać prawdziwą własność wg własnego uznania)


11 Cze 2007, 06:17
Pawel Rejczak





| Hmm mieszkan jest w Polsce brak od kiedy pamietam, ceny zaczely rosnac
| dopiero wtedy gdy zaistnialy ku temu odpowiednie warunki (dostepnosc
| pieniedzy - kredyt).

taaa... nieruchomości stały w miejscu i czekały na pana Pawła... ceny
nawet w komunie rosły :-)  ceny zostały naprawdę wtedy uwolnione, kiedy
zaczął funkcjonować wolny rynek i Polak mógł stać się prawdziwym
właścielem nieruchomości i mógł nimi obracać w sposób nieskrępowany
(kupować sprzedawać i wyceniać prawdziwą własność wg własnego uznania)



Jak to wszystko trzeba tlumaczyc :D... pewnie, ze ceny rosly bo ceny
nieruchomosci zawsze rosna, z tym ze historycznie rosna razem z inflacja
(inflacja generalnie jest zawsze dodatnia) - wiec de facto stoja. W
ostatnich latach sie od tego oderwaly i zaczely rosnac ponad inflacje, co
bylo wynikiem dostepnosci pieniadza na kredyt.

Pozdrawiam
PR


11 Cze 2007, 06:25
scorpion

.

taaa... nieruchomości stały w miejscu i czekały na pana Pawła... ceny nawet
w komunie rosły :-)  ceny zostały naprawdę wtedy uwolnione, kiedy zaczął
funkcjonować wolny rynek i Polak mógł stać się prawdziwym właścielem
nieruchomości i mógł nimi obracać w sposób nieskrępowany (kupować sprzedawać
i wyceniać prawdziwą własność wg własnego uznania)



duzy popyt zaistanial dopiero kiedy pojawily sie latwo dostepne kredyty,
wczesniej trzeba bylo cala kase uzbierac i cos wiem na ten temat  bo
kupilem oraz sprzedalem w  zyciu kilkanascie nieruchomosci


11 Cze 2007, 06:46
Flashka

| Hmm mieszkan jest w Polsce brak od kiedy pamietam, ceny zaczely rosnac
| dopiero wtedy gdy zaistnialy ku temu odpowiednie warunki (dostepnosc
| pieniedzy - kredyt).

| taaa... nieruchomości stały w miejscu i czekały na pana Pawła... ceny
| nawet w komunie rosły :-)  ceny zostały naprawdę wtedy uwolnione, kiedy
| zaczął funkcjonować wolny rynek i Polak mógł stać się prawdziwym
| właścielem nieruchomości i mógł nimi obracać w sposób nieskrępowany
| (kupować sprzedawać i wyceniać prawdziwą własność wg własnego uznania)

Jak to wszystko trzeba tlumaczyc :D... pewnie, ze ceny rosly bo ceny
nieruchomosci zawsze rosna, z tym ze historycznie rosna razem z inflacja
(inflacja generalnie jest zawsze dodatnia) - wiec de facto stoja.



nieprawda, nieruchomości to jedyna inwestycja, która w dłuższym terminie
może  konkurować z akcjami, a czy akcje rosną tylko o wielkość inflacji ?
:-) panie kolego nieruchomości czy konkretniej zdatna ziemia to dobro
nieodnawialne którego ubywa, a konsumentów przybywa i tak juz zostanie, więc
to twierdzenie, że ceny nieruchomości stoją można z czystym sumieniem nazwać
bzdurą, ale rozumiem, że wysoka temperatura.... :-)

W ostatnich latach sie od tego oderwaly i zaczely rosnac ponad inflacje,
co  bylo wynikiem dostepnosci pieniadza na kredyt.



No zmuś chłopie uciekajacego NRD-owca do lepszej przyszłości w zachodnich
Niemczech kredytem nawet 0% żeby pozostał i kupił se mieszkanie :-)))
Ludzie, którzy nie mają kapitału chcą kupic nieruchomość bo mają pewność, ze
jej cena wzrośnie i na tym zarobia, a nie dlatego, że kredyty potaniały o
2-3%


11 Cze 2007, 06:51
Flashka

| taaa... nieruchomości stały w miejscu i czekały na pana Pawła... ceny
| nawet w komunie rosły :-)  ceny zostały naprawdę wtedy uwolnione, kiedy
| zaczął funkcjonować wolny rynek i Polak mógł stać się prawdziwym
| właścielem nieruchomości i mógł nimi obracać w sposób nieskrępowany
| (kupować sprzedawać i wyceniać prawdziwą własność wg własnego uznania)

duzy popyt zaistanial dopiero kiedy pojawily sie latwo dostepne kredyty,
wczesniej trzeba bylo cala kase uzbierac i cos wiem na ten temat  bo
kupilem oraz sprzedalem w  zyciu kilkanascie nieruchomosci



po 89-tym większość kamienic poszła na pniu, mimo, że "nie było piniedzy",
po komunie zostało bardzo dużo pieniędzy


11 Cze 2007, 06:58
Dieter

Ja bym raczej powiedzial, ze malo kto z mlodziezy po studiach ma zdolnosc
kredytowa na poziomie 8.000 brutto na dwie osoby bo tyle jest wymagane obecnie
zeby kupic cos rozsadnego. W Krakowie nie zarabia sie duzo, chyba, ze wkrecisz
sie do Motoroli lub Comarchu jako programista.

D.


11 Cze 2007, 07:11
*ZBIG*


nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w
berlinie, a pensje znacznie mniejsze?



I czy wszyscy nie zapominamy że to jest po prostu rynek.
Jedni są święcie przekonani że mieszkania są za drogie, a drudzy że są
wciąż jeszcze tanie.
Nie znam się na nieruchomościach, ale trochę znam się na rynku i myślę że
ceny mieszkań nie mogą wciąż iść tylko i wyłącznie w górę. Pewnie kiedyś
przyjdzie czas na korektę, która może potrwać może z rok. Ta korekta pewnie
zbiegnie się z korektą na giełdzie i każdy będzie się wtedy zastanawiać czy
to już bessa, czy jeszcze tylko korekta i nów jedni będą pewni że ceny
spadną jeszcze co najmniej 20%, a drudzy będą święcie przekonani że to
panika i że warto właśnie w tym momencie inwestować w nieruchomości.
Jedno się tylko zawsze potwierdza. Jak zwykle rację będą mieli ci, którzy
mają pieniądze. :) Na dzień dzisiejszy widzę że, popyt na mieszkania może i
jest, ale pieniądze mają nie ci którzy chcą te mieszkania kupić. Bum
budowlany tak naprawdę napędzają banki, które muszą swoje zyski upłynniać i
dają tanie kredyty, które gawiedź konsumuje kupując mieszkania. Potem
przyjdzie te kredyty spłacić i mieszkania trzeba będzie sprzedać i być może
przybędzie bezdomnych i samobójców, więc niema się co napalać.
jak ktoś ma pieniądze i niema gdzie mieszkać, niech kupuje mieszkanie
śmiało, ale jak ktoś myśli że się wzbogaci na spekulacji nieruchomościami,
to musi być bardzo ostrożny.
Niema nic prostszego niż powiedzieć z miną znawcy że trzeba było 5 lat temu
kupić mieszkanie, tylko że takie mądrości nie mają żadnej wartości.
Za 5 lat znów będzie wielu takich którzy powiedzą "a nie mówiłem", ale dziś
jeszcze nie wiadomo którzy to będą. :)


11 Cze 2007, 07:12
die...@autograf.pl

Jak to mawiaja: "Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma".

Przecietniakom wszedzie zyje sie ciezko. Myslisz, ze Anglikowi latwiej jest
kupic wlasny dom w Londynie niz Polakowi w Warszawie?

D.


11 Cze 2007, 07:20
Greg



| nie zapomniales czasami o tym, ze ceny w wawie sa wieksze niz w berlinie,
| a pensje znacznie mniejsze?

| widzć�, śźe kolega Rafaś� jest poczć�tkujć�cy w temacie, ceny ziemi w landach

wiem, ze we wschodnich niemczech mieszkania stoja puste - nawet
zastanawiaja sie nad ich wyburzeniem zeby nie szpecic okolicy ...



Analizując ceny w Berlinie, błędem jest traktowanie tego miasta jak części
"landów wschodnich". To jest w tym momencie stolica RFN oraz jedno z
najbogatszych (jeśli nie najbogatsze) miasto kraju.


11 Cze 2007, 07:29
Greg



| http://www.expander.pl/expander/index.jsp?place=3DLead2&news_cat_id=3...
&=2E..

| nie dajcie sie oszukac

| pozdrawiam

| tak wiec scenariusz jest dla Polski bardzo prawdopodobny ale
| za 10 lat

| pamietajcie za 2-3 lata zaczna do Polski wracac obecni emigranci i wtedy
| dopiero sie zacznie
| dla nich obecne ceny beda calkowicie do zaakceptowania

| PiotR

A ci co nie wr=F3c=B1? Coraz wi=EAcej ludzi w ko=B3o, kt=F3rzy nie chc=B1 w=
raca=E6 i
zabieraj=B1 dzieci z giertychowskich szk=F3=B3 osiedlaj=B1c si=EA na sta=B3=
e w
normalnych krajach.
Ci co nie wr=F3c=B1, cz=EAsto mieli mieszkania a =BFycie w tak drogim kraju
w=B6r=F3d zawistnych i nietolerancyjnych ludzi, w kraju gdzie ministrowie
edukacji nie wierz=B1 w ewolucj=EA, homoseksualizm chc=B1 leczy=E6 i inne
takie kwiatki, =BFycie w takim kraju nie jest alternatyw=B1 dla tych co
zobaczyli, jak to jest w innym kraju.



Wrócą, wrócą...
Jeśli masz znajomych, którzy wyjechali, to wystarczy z nimi porozmawiać.
Ja widzę, że po 2-3 latach spędzonych na Wyspach, ich największym marzeniem
jest powrót do kraju. I kupują mieszkania, ziemię... bynajmniej nie po to, by
nią potem handlować.
A politykę zostaw sobie na inną grupę, bo nie to nic do rzeczy.

Pozdrawiam


11 Cze 2007, 07:31
Flashka

Analizując ceny w Berlinie, błędem jest traktowanie tego miasta jak części
"landów wschodnich". To jest w tym momencie stolica RFN oraz jedno z
najbogatszych (jeśli nie najbogatsze) miasto kraju.



na razie jest najbardziej zadłużonym, jak stolicą było BONN to jednak wyższe
ceny były np. w Hannowerze, a Berlin to na razie "wielki plac budowy" plus
koszmarne blokowiska, Niemcy robią co mogą żeby to zmienić i przyciągnąć
ludzi z zachodu, moze kiedyś ? to pewnie dobra długoterminowa inwestycja tam
cos kupić


11 Cze 2007, 07:34
Dieter

Mysle, ze znajdujemy sie po prostu na rosnacej polowce 25-o letniego cyklu
dominujacego w budownictwie, a Wy Panowie dopisujecie otoczke jak to czynia
zwykle analitycy.

D.


11 Cze 2007, 07:40
Flashka

Wrócą, wrócą...
Jeśli masz znajomych, którzy wyjechali, to wystarczy z nimi porozmawiać.
Ja widzę, że po 2-3 latach spędzonych na Wyspach, ich największym
marzeniem
jest powrót do kraju. I kupują mieszkania, ziemię... bynajmniej nie po to,
by
nią potem handlować.
A politykę zostaw sobie na inną grupę, bo nie to nic do rzeczy.
Pozdrawiam



też znam takich ludzi co budują się w Polsce, a tam pracuję, i co ciekawe
(pan Rejczak będzie niezadowolony) buduja etapami bez kredytu, normalne
rodziny z typowymi zarobkami obawiają się brac kredyt, choś ci którzy go
wzieli wcześniej i juz mieszkają w swoim M wygrali szczęście, bo teraz już
nie byliby w stanie kupić przy tym poziomie cen nawet przy rozłozeniu na 30
lat lub wiecej


11 Cze 2007, 07:54
Pawel Rejczak





| Wrócą, wrócą...
| Jeśli masz znajomych, którzy wyjechali, to wystarczy z nimi porozmawiać.
| Ja widzę, że po 2-3 latach spędzonych na Wyspach, ich największym
| marzeniem
| jest powrót do kraju. I kupują mieszkania, ziemię... bynajmniej nie po
| to, by
| nią potem handlować.
| A politykę zostaw sobie na inną grupę, bo nie to nic do rzeczy.
| Pozdrawiam

też znam takich ludzi co budują się w Polsce, a tam pracuję, i co ciekawe
(pan Rejczak będzie niezadowolony) buduja etapami bez kredytu, normalne
rodziny z typowymi zarobkami obawiają się brac kredyt,



hehe.. a co ma do tego moje zadowolenie czy nie. Niech buduja, niech
przywoza zarobione tam pieniadze z korzyscia dla naszej gospodarki. Ja tylko
mowie o pewnych przyczynach tego wszystkiego, tego duzego boomu
inwestycyjnego. Rownie dobrze mozna pojsc dalej i powiedziec, ze ktos moze
pracowac w Anglii bo niskie bezrobocie w tym kraju jest zasluga dobrej
koniuktury na calym swiecie, dostepnosci taniego kapitalu. Ten sam tani
kapital utrzymuje polskich robotnikow w Londynie, buduje nowe domy w
Warszawie czy najwyzszy budynek swiata w Dubaju.

Pozdrawiam
PR


11 Cze 2007, 10:23
Archangell

po 89-tym większość kamienic poszła na pniu, mimo, że "nie było piniedzy",
po komunie zostało bardzo dużo pieniędzy



Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
A ADM to miały mniejszość kamienic?

Arch


11 Cze 2007, 10:26
Archangell

co do mieszkań no przeciez cholerka pisałem wyżej: (podstawy popyt -
podaż)



Kolejny przykład mądrości ignoranta ekonomicznego.
Typ tego co myli procenty z punktami procentowymi.
I myli skutki z przyczynami.
To że popyt przewyższa podaż to jest skutek a nie przyczyna.
I teraz sobie poszukaj w poscie np.  P. Rejczaka odpowiedzi na to dlaczego
przewyższa.

Arch


11 Cze 2007, 11:50
1

Wrócą, wrócą...
Jeśli masz znajomych, którzy wyjechali, to wystarczy z nimi porozmawiać.
Ja widzę, że po 2-3 latach spędzonych na Wyspach, ich największym
marzeniem
jest powrót do kraju.



znam takich np. on ochroniaż pensia w polsce 800 netto,
ona po studiach (fizyka). Wyjechali jak ona skończyła studia do
Manchester. On pracuje jako ochroniaż wyciąga 1500Lnetto+fuchy
(bardzo intratne w święta), ona pracuje w laboratorium na razie za
małą pensję (22000L/rok) ale ma mieć podwyżkę nawet 2x.
Oni bardzo chcieli by wrócić, tylko do czego ? wracają czasem
odwiedzić ojca/matkę. Tam im starcza na wszystko, wynajęcie mieszkania,
BMW, wycieczki, elektronikę. Mają tam już dużo znajomych, nie wrócą.


12 Cze 2007, 02:04
Flashka

Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
A ADM to miały mniejszość kamienic?



ADM ??? no tak..... są kamienice i "kamienice"


12 Cze 2007, 02:08
Flashka

| co do mieszkań no przeciez cholerka pisałem wyżej: (podstawy popyt -
| podaż)

Kolejny przykład mądrości ignoranta ekonomicznego.
Typ tego co myli procenty z punktami procentowymi.
I myli skutki z przyczynami.
To że popyt przewyższa podaż to jest skutek a nie przyczyna.
I teraz sobie poszukaj w poscie np.  P. Rejczaka odpowiedzi na to dlaczego
przewyższa.
Arch



Taaa..... wy z bankier.pl to myślicie, że sterujecie całą gospodarką,
chcecie mieć bum gospodarczy OK, obniżacie stopy procentowe i macie bum
:-))))))
Jak masz taki problem z odróżnieniem procentów i punktów proc. to się tym
tak nie przechwalaj.


12 Cze 2007, 10:25
Archangell

| Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
| Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
| A ADM to miały mniejszość kamienic?

ADM ??? no tak..... są kamienice i "kamienice"



Standardowa "odpowiedź" z pseudo inteligentną zmianą tematu.

Arch


12 Cze 2007, 10:30
Archangell

| Kolejny przykład mądrości ignoranta ekonomicznego.
| Typ tego co myli procenty z punktami procentowymi.
| I myli skutki z przyczynami.
| To że popyt przewyższa podaż to jest skutek a nie przyczyna.
| I teraz sobie poszukaj w poscie np.  P. Rejczaka odpowiedzi na to
| dlaczego przewyższa.
| Arch

Taaa..... wy z bankier.pl to myślicie, że sterujecie całą gospodarką,
chcecie mieć bum gospodarczy OK, obniżacie stopy procentowe i macie bum
:-))))))
Jak masz taki problem z odróżnieniem procentów i punktów proc. to się tym
tak nie przechwalaj.



W tym poście Wy Flaszka znowu nie potraficie merytorycznie odpowiedzieć i
jakże typowo
dla Waszego pokroju ludzi niezręcznie zmieniacie temat, dodatkowo próbując
zdyskredytować rozmówcę.

Arch


12 Cze 2007, 10:33
Flashka

| Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
| Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
| A ADM to miały mniejszość kamienic?

| ADM ??? no tak..... są kamienice i "kamienice"

Standardowa "odpowiedź" z pseudo inteligentną zmianą tematu.
Arch



po stylu pisania przypominasz mi gościa, który widział nieustannie przez 3
lata bessę, który za bardzo uwierzył w AT i zginął z grupy jakiś czas temu
po prognozie zrealizowanej dokładnie o 500-600 pkt w przeciwnym kierunku na
WIG20, teraz rozumiem, że trzeba było pójść do normalnej roboty, bo
postujesz zaraz po przyjściu tzn po 16:00 w nadziei na odegranie się, jakie
to żałosne :-)


12 Cze 2007, 10:36
Flashka

| Kolejny przykład mądrości ignoranta ekonomicznego.
| Typ tego co myli procenty z punktami procentowymi.
| I myli skutki z przyczynami.
| To że popyt przewyższa podaż to jest skutek a nie przyczyna.
| I teraz sobie poszukaj w poscie np.  P. Rejczaka odpowiedzi na to
| dlaczego przewyższa.
| Arch
| Taaa..... wy z bankier.pl to myślicie, że sterujecie całą gospodarką,
| chcecie mieć bum gospodarczy OK, obniżacie stopy procentowe i macie bum
| :-)))))) Jak masz taki problem z odróżnieniem procentów i punktów proc.
| to się tym tak nie przechwalaj.
W tym poście Wy Flaszka znowu nie potraficie merytorycznie odpowiedzieć i
jakże typowo dla Waszego pokroju ludzi niezręcznie zmieniacie temat,
dodatkowo próbując zdyskredytować rozmówcę.
Arch



przeczytaj jeszcze raz uważnie, a uświadomisz sobie kto tak robi

MIŁEGO POPOŁUDNIA PRZED KOMPUTEREM :-)


12 Cze 2007, 10:53
Archangell

| Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
| Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
| A ADM to miały mniejszość kamienic?

| ADM ??? no tak..... są kamienice i "kamienice"

| Standardowa "odpowiedź" z pseudo inteligentną zmianą tematu.
| Arch

po stylu pisania przypominasz mi gościa, który widział nieustannie przez 3
lata bessę, który za bardzo uwierzył w AT i zginął z grupy jakiś czas temu
po prognozie zrealizowanej dokładnie o 500-600 pkt w przeciwnym kierunku
na WIG20, teraz rozumiem, że trzeba było pójść do normalnej roboty, bo
postujesz zaraz po przyjściu tzn po 16:00 w nadziei na odegranie się,
jakie to żałosne :-)



Napisz merytoryczną odpowiedź na moje pytania.
Twoje prymitywne zaczepki mnie wcale nie dziwią. Jesteś przewidywalny jak
frytki wypukłe do środka.

Arch


12 Cze 2007, 11:40
GZ

"The way real money funds generally play real estate is they find a manager
to go out and buy real estate and office buildings, rent them out, and
manage them. In this way, returns are highly dependent on finding managerial
talent.We look for cheap real estate equities around the world.
If we find a chaep real estate company,we’re happy to buy the stock.We
currently
have exposure to real estate stocks in Poland, Finland, Sweden,
Spain, Hong Kong, Indonesia, Singapre, and Taiwan, yet we don’t own a
single building or piece of land.We also own stocks of real estate bankrs,
builders, developers, land banks, real estate investment trusts (REITs), and
so on." Jim Leitner, Falcon Management
(ze 2-3 lata temu)
Pewnie go nie ma w tych statystykach

12 Cze 2007, 12:07
Greg


| Wrócą, wrócą...
| Jeśli masz znajomych, którzy wyjechali, to wystarczy z nimi porozmawiać.
| Ja widzę, że po 2-3 latach spędzonych na Wyspach, ich największym
| marzeniem
| jest powrót do kraju.

znam takich np. on ochroniaż pensia w polsce 800 netto,
ona po studiach (fizyka). Wyjechali jak ona skończyła studia do
Manchester. On pracuje jako ochroniaż wyciąga 1500Lnetto+fuchy
(bardzo intratne w święta), ona pracuje w laboratorium na razie za
małą pensję (22000L/rok) ale ma mieć podwyżkę nawet 2x.
Oni bardzo chcieli by wrócić, tylko do czego ? wracają czasem
odwiedzić ojca/matkę. Tam im starcza na wszystko, wynajęcie mieszkania,
BMW, wycieczki, elektronikę. Mają tam już dużo znajomych, nie wrócą.



Nie przeczę, że są i tacy.
Ale większość wróci.


12 Cze 2007, 15:14
nobody

(ze 2-3 lata temu)
Pewnie go nie ma w tych statystykach



hehe .....
po co udowadniac rzeczy oczywiste .... ?


12 Cze 2007, 16:42
Majki


Ja bym raczej powiedzial, ze malo kto z mlodziezy po studiach ma zdolnosc
kredytowa na poziomie 8.000 brutto na dwie osoby bo tyle jest wymagane  
obecnie
zeby kupic cos rozsadnego. W Krakowie nie zarabia sie duzo, chyba, ze  
wkrecisz
sie do Motoroli lub Comarchu jako programista.

D.



Jeszcze.. Sabre, IBM, Google ale także wiele małych firm - w sumie w  
Krakowie jest może kilkadziesiąt firm, gdzie można równie dobrze zarabiać  
w tej branży (chociaż czy to jest świetnie to nie wiem, bo do zachodu  
trochę brakuje, no ale powiedzmy że nie trzeba od razu czmychać za  
granicę). W każdym bądź razie Pioter ma rację. Wśród moich znajomych  
(kończyłem studia w 2005) nie ma nikogo, kogo nie byłoby stać na  
mieszkanie na kredyt (a nie jest to wąskie grono, na moim roku było 150  
osób). Ja też jeszcze nie kupiłem a mam zdolność kredytową. Na razie się  
wstrzymuję (nie wiem czy dobrze robię), bo wiem że jeszcze przez jakiś  
czas będę tą zdolność miał.


12 Cze 2007, 16:52
Majki

Ci co kupili już mieszkania, lub kupują będą mieć te mieszkania,  
pozostali będą
już tylko wynajmować (...)
(...) bo przebitka jest tak niesamowita, że już się nie powtórzy w tak  
krótkim
czasie.



Wydaje mi się, że te dwa zdania się trochę sprzeczne. Albo będzie się  
przebitka utrzymywać i wtedy nie będzie stać nikogo na nowe mieszkania,  
albo nie będzie. Mówienie, że nie będzie ludzi stać na mieszkania jest  
jakimś dziwnym naganianiem. Kiedy była taka sytuacja, że nie było ludzi  
stać na mieszkanie?


13 Cze 2007, 06:45
Flashka

| | Ty to lubisz rzucać hasłami bez pokrycia.
| | Jaka wiekszość? Ile procent? Skąd te Twoje super dane?
| | A ADM to miały mniejszość kamienic?
| ADM ??? no tak..... są kamienice i "kamienice"
| Standardowa "odpowiedź" z pseudo inteligentną zmianą tematu.
| Arch
| po stylu pisania przypominasz mi gościa, który widział nieustannie przez
| 3 lata bessę, który za bardzo uwierzył w AT i zginął z grupy jakiś czas
| temu po prognozie zrealizowanej dokładnie o 500-600 pkt w przeciwnym
| kierunku na WIG20, teraz rozumiem, że trzeba było pójść do normalnej
| roboty, bo postujesz zaraz po przyjściu tzn po 16:00 w nadziei na
| odegranie się, jakie to żałosne :-)
Napisz merytoryczną odpowiedź na moje pytania.
Twoje prymitywne zaczepki mnie wcale nie dziwią. Jesteś przewidywalny jak
frytki wypukłe do środka.
Arch



"frytki...." - no i wyszło szydło z worka.... ty merytoryczny hipokryto
:-)))

P.S. Czemu nie naganiasz już ludzi na WGI ? taki wspaniały fundusz i jakie
super wyniki dzięki AT i Kuczonowi, taaak wszsytko przez ten okropny
zarząd - wcale nie musiał wprowadzać drugiej księgowości, bo wyniki były
takie super :-))


13 Cze 2007, 06:53
Flashka

| Ci co kupili już mieszkania, lub kupują będą mieć te mieszkania,
| pozostali będą
| już tylko wynajmować (...)

| (...) bo przebitka jest tak niesamowita, że już się nie powtórzy w tak
| krótkim
| czasie.
Wydaje mi się, że te dwa zdania się trochę sprzeczne. Albo będzie się
przebitka utrzymywać i wtedy nie będzie stać nikogo na nowe mieszkania,
albo nie będzie. Mówienie, że nie będzie ludzi stać na mieszkania jest
jakimś dziwnym naganianiem. Kiedy była taka sytuacja, że nie było ludzi
stać na mieszkanie?
Pozdr. Majki



chodziło mi o to, że przez krótki czas ceny rosły bardzo szybko. Teraz jest
taka sytuacja, że wielu ludzi nie stać, bo ceny wzrosły szybciej niż płace..
Koleżanka brała kredyt 3 lata temu tylko 100tyś na wybudowanie parterówki (+
wkład własny), dzisiaj musiałaby wziąść chyba 400 tyś na tej klasy dom, plus
działka i tamten wkład własny.

pozdr


13 Cze 2007, 09:50
Archangell

P.S. Czemu nie naganiasz już ludzi na WGI ? taki wspaniały fundusz i jakie
super wyniki dzięki AT i Kuczonowi, taaak wszsytko przez ten okropny
zarząd - wcale nie musiał wprowadzać drugiej księgowości, bo wyniki były
takie super :-))



Nie dość, że nie masz pojęcia o ekonomii to dodatkowo w swojej
ograniczoności mylisz fakty i ludzi.
W powyższym akapicie Flaszka BEZCZELNIE sugeruje, że byłem naganiaczem na
WGI co jest oczywiście
NIEPRAWDĄ. Flaszka nie będzie potrafił przedstawić żadnych dowodów na swoje
oszczerstwa bo fakty
są bezsporne. Nie miałem i nie mam kompletnie nic wspólnego z WGI.

mnie za kłamliwe
oskarżenia!

Arch


13 Cze 2007, 10:51
Flashka

| P.S. Czemu nie naganiasz już ludzi na WGI ? taki wspaniały fundusz i
| jakie super wyniki dzięki AT i Kuczonowi, taaak wszsytko przez ten
| okropny zarząd - wcale nie musiał wprowadzać drugiej księgowości, bo
| wyniki były takie super :-))

Nie dość, że nie masz pojęcia o ekonomii to dodatkowo w swojej
ograniczoności mylisz fakty i ludzi. W powyższym akapicie Flaszka
BEZCZELNIE sugeruje, że byłem naganiaczem na WGI co jest oczywiście
NIEPRAWDĄ. Flaszka nie będzie potrafił przedstawić żadnych dowodów na
swoje oszczerstwa bo fakty są bezsporne. Nie miałem i nie mam kompletnie
nic wspólnego z WGI.W związku z powyższym oczekuję, że odszczekasz to co

Arch



1.)  Frytki wypukłe i inny fascynujące zagadnienia giełdowe

no tak, ja tu czekam na naszego bohatera, jesteś niemal punktualny jak
wracasz  z roboty, myślałem, że pociągniesz dalej fascynujacy i merytoryczny
temat dot. frytek na tej grupie giełdowej, bo nic innego nie potrafisz na
mnie znaleźć, przynajmniej na tej grupie :-)))

2.) "Ekonmia" naszego bohatera

załużmy, że nie ma popytu, każdy ma po kilka mieszkań, jest duża podaż, a
nasz bohater w swoim poprawnym i jedynie słusznym rozumowaniu
przyczynowo-skutkowym Archangielsk nagle na masową skalę uruchamia kredyty
1% PLN. Ludzie normalnie zabijają się i kupują po siódme i ósme mieszkanie,
bo łatwo dostępne kredyty zawsze powodują bum na rynku mieszkań, niezależnie
od fundamentalnych praw rynku popytu i podaży :-)) chyba poszukam tej
książeczki ze szkoły i Ci wyślę

3.) WGI

dzisiaj to już nikt dobrego słowa nie powie o tym megafunduszu (gdzie są
teraz te bohatery ?), ale gdy ja kiedyś negatywnie się na ten temat
wypowiedziałem na tej grupie, a było jeszcze nie tak dawno (co być może
komuś nawet pozwoliło ocalić pieniądzę, chociaż nie sądzę, bo tylu było tu
wtedy fachowych ekspertów technicznych "wiedzących inaczej") , to zaraz
obruszały się całe rzesze bohaterów w mniej więcej stylu, "jak to ?", "jak
śmiesz ?", "tam pracuje nasz giełdowy mistrz techniczny Pioter Kuczińsky"
:-))))
To prawda, nie jestem pewny czy "Archangielsk" też wtedy kwiczałeś, czy Cię
jeszcze wtedy nie było, czy byłeś pod innym nickiem, nie chce mi się szukać
bo i tak nadwyrężam swój cenny czas edukując i wykazując Twoja głupotę, co
jednak sprawia mi pewna przyjemność :-) Sprawa WGI strasznie śmierdzi i co
niektórzy są na nią bardzo uczuleni, a panem Soporkiem to Ty napewno nie
jesteś, w każdym razie "prosisz, masz" PRZEPRASZAM, szczekać niestety nie
będę :-(

:-)))


13 Cze 2007, 12:30
Pawel Rejczak





załużmy, że nie ma popytu, każdy ma po kilka mieszkań, jest duża podaż, a
nasz bohater w swoim poprawnym i jedynie słusznym rozumowaniu
przyczynowo-skutkowym Archangielsk nagle na masową skalę uruchamia kredyty
1% PLN. Ludzie normalnie zabijają się i kupują po siódme i ósme
mieszkanie, bo łatwo dostępne kredyty zawsze powodują bum na rynku
mieszkań, niezależnie od fundamentalnych praw rynku popytu i podaży :-))
chyba poszukam tej książeczki ze szkoły i Ci wyślę



Trzeba jeszcze wziac pod uwage, ze mieszkanie jest to towar ktory z wiekiem
traci na wartosci, po prostu sie starzeje (traci na wartosci wzgledem
analogicznego nowo budowanego mieszkania). Przykladowo po kilkudziesieciu
latach dom jest wyburzany, a na jego miejsce staje nowy, z lepszych
materialow, oszczedniejszy w ogrzewaniu itd. Majac do dyspozycji tani kredyt
przecietny nabywca zawsze bedzie dazyc do tego by kupic nowe mieszkanie.

Co do popytu i podazy to skrajne przypadki mozna sobie z gory darowac. W
Japonii na pewno nie mozna powiedziec o nadwyzce metra kwadratowego na
mieszkanca (popyt przewyzsza wiec podaz), a mimo wszystko po krachu i
zmianie trendu sprzed 17 lat ceny nieruchomosci spadaly przez 13 lat z
rzedu. Banki zeszly z oprocentowaniem do okolic zera, bo nikt nie chcial
brak kredytow, inwestowac. Nadal borykaja sie z duzymi problemami, a Nikkei
nie ma nawet polowy wartosci tego co mial na szczytach 89/90. Tak jakby ktos
dzis zaczal wiescic, ze WIG20 w 2025 roku bedzie miec 1500 pkt.

W USA tez ceny mieszkan rosly -
http://www.stock-market-crash.net/images/housing.gif - dopoki nie zaczely
spadac.

Pozdrawiam
PR


6 Lip 2007, 05:34
Hola

po 89-tym większość kamienic poszła na pniu, mimo, że "nie było piniedzy",
po komunie zostało bardzo dużo pieniędzy



niektorzy mieli. po za tym poszly po smiesznych cenach bo sprzedawali
czesto z naruszeniem przepisow znajomi krolika. Nawet w urzedach.


Spadek cen na rynku nieruchomości [analiza własna]
Jak Multi "kroii" klientów :-( [dlugawe]
KK mBank Promocja - zenada
Odmowa przyjecia karty - jak postraszyc sprzedawce?
podatek liniowy
kuczynski ma racje
kiedy wraca parytet złota
mBank i abonament RTV
Kupię system na fw20
gdzie zrobic karte kredytowa ???
citidirect - bezpieczenstwo
FWT: Sprawa OFE
to dla was, ku przestrodze
PKO BP - pijawki lapczywe...
do Limaka
Skupisko postów z grup dyskusyjnych :: Indeks
Linki,