9 Wrz 2004, 06:16
Konrad

Witam.

Dotarl do mnie dzisiaj kurier Masterlinka z umowa o prowadzenie rachunku
w Inteligo. Po jego wyjsciu uswiadomilem sobie, ze nie pokazalem mu
dowodu osobistego - nie zadal tego, mimo iz na koncu umowy to on musi
podpisac sie pod oswiadczeniem, ze sprawdzil zgodnosc danych osobowych
zawartych w umowie z danymi w przedstawionym dokumencie tozsamosci. Do
tego nie odbieralem przesylki pod podanym w Inteligo adresem - mialem
kilka dni wylaczony telefon, a poniewaz spodziewalem sie, ze kurier juz
probowal sie kontaktowac, to sam zadzwonilem do Masterlink i poprosilem
o dostarczenie lezacej u nich paczki pod adres mojej firmy.

Wyglada na to, ze na skutek nieprzestrzegania przez kuriera procedur
mozliwe jest zalozenie konta na fikcyjne dane. Prawdopodobienstwo
dokonania takiego naduzycia nie jest jednak chyba zbyt duze - ciekawi
mnie jak powszechne jest podobne podejscie do sprawy wsrod kurierow. Byl
to szczegolny kurier czy oni tak maja? :-)

Pozdrowienia,




9 Wrz 2004, 06:50
Daniel Karasek


Byl
to szczegolny kurier czy oni tak maja? :-)



nie, oni tak maj,a zwłaszcza Masterlink.
Najlepiej pod tym względem wypada TNT ,DHL(kiedyś Serwisco)


9 Wrz 2004, 07:23
Pawel

Ja odbieralem przesylke w domu - pod swoim adresem ale dowodu kurier nie
sprawdzal mimo ze w reku go mialem i chcialem mu dac (przeczytalem wczesniej
instrukcje otwierania konta wiec bylem na to psychicznie i fizycznie
przygotowany)

8 Wrz 2004, 10:48
MojeDzwonki.pl

Dotarl do mnie dzisiaj kurier Masterlinka z umowa o prowadzenie rachunku
w Inteligo. Po jego wyjsciu uswiadomilem sobie, ze nie pokazalem mu
dowodu osobistego - nie zadal tego, mimo iz na koncu umowy to on musi
podpisac sie pod oswiadczeniem, ze sprawdzil zgodnosc danych osobowych
zawartych w umowie z danymi w przedstawionym dokumencie tozsamosci. Do
tego nie odbieralem przesylki pod podanym w Inteligo adresem - mialem
kilka dni wylaczony telefon, a poniewaz spodziewalem sie, ze kurier juz
probowal sie kontaktowac, to sam zadzwonilem do Masterlink i poprosilem
o dostarczenie lezacej u nich paczki pod adres mojej firmy.

Wyglada na to, ze na skutek nieprzestrzegania przez kuriera procedur
mozliwe jest zalozenie konta na fikcyjne dane. Prawdopodobienstwo
dokonania takiego naduzycia nie jest jednak chyba zbyt duze - ciekawi
mnie jak powszechne jest podobne podejscie do sprawy wsrod kurierow. Byl
to szczegolny kurier czy oni tak maja? :-)



A u mnie Masterlink sie opier... dzis sprawdzalem w banku i przesylka byla
wysylana do mnie juz dawno temu... kolejny raz bede musial zlozyc na nich
skarge - wczesniej w podobny sposob dostarczano mi umowe kredytowa... po
trzeciej interwencji telefonicznej dowieziono mi ja w 15 minut.




10 Wrz 2004, 06:10
LeszekTG


Witam.



Mieszkam w mieszkaniu w ktorym nie jestem zameldowany (zameldowany jestem u
rodziców) wiec kiedy zadzwonili do mnie z Masterlinka powiedzialem zeby
kurier podjechał pod adres w którym akurat jestem. Przyjechal, nie
sprawdzil DO dal przesylke i pojechał - wiec tak jak u Ciebie


14 Wrz 2004, 05:28
Edmund28

Witam.

Dotarl do mnie dzisiaj kurier Masterlinka z umowa o prowadzenie rachunku
w Inteligo. Po jego wyjsciu uswiadomilem sobie, ze nie pokazalem mu
dowodu osobistego - nie zadal tego, mimo iz na koncu umowy to on musi
podpisac sie pod oswiadczeniem, ze sprawdzil zgodnosc danych osobowych
zawartych w umowie z danymi w przedstawionym dokumencie tozsamosci. Do
tego nie odbieralem przesylki pod podanym w Inteligo adresem - mialem
kilka dni wylaczony telefon, a poniewaz spodziewalem sie, ze kurier juz
probowal sie kontaktowac, to sam zadzwonilem do Masterlink i poprosilem
o dostarczenie lezacej u nich paczki pod adres mojej firmy.

Wyglada na to, ze na skutek nieprzestrzegania przez kuriera procedur
mozliwe jest zalozenie konta na fikcyjne dane. Prawdopodobienstwo
dokonania takiego naduzycia nie jest jednak chyba zbyt duze - ciekawi
mnie jak powszechne jest podobne podejscie do sprawy wsrod kurierow. Byl
to szczegolny kurier czy oni tak maja? :-)

Pozdrowienia,



14 Wrz 2004, 12:38
Artur A. Surowiec





A ja jestem bardzo zadowolony z profesjonalizmu Masterlinka. Współpracuję
z
nimi na codzien i mimo malych potkniec to naprawde porzadna firma ktora
dba o
klientów. Sam mam konto w Inteligo i u mnie doreczenie bylo z pełna
weryfikacją
danych, tak wiec jak widac Wasze przypadki to nie reguła.



To chyba Ty właśnie byłeś wyjątkiem od reguły, bo na przykład w moim
przypadku:
- pracownik poprosił mnie, żebym sam sprawdził sobie numer dowodu

żebym się skontaktował
- dał mi do zrozumienia, że robi mi łaskę, że umawiamy się w dogodnym dla
mnie terminie
- i tak przyjechał o innej godzinie

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec


14 Wrz 2004, 14:10
morriso...@poczta.onet.pl


| A ja jestem bardzo zadowolony z profesjonalizmu Masterlinka. Współpracuję
z
| nimi na codzien i mimo malych potkniec to naprawde porzadna firma ktora
dba o
| klientów. Sam mam konto w Inteligo i u mnie doreczenie bylo z pełna
weryfikacją
| danych, tak wiec jak widac Wasze przypadki to nie reguła.

To chyba Ty właśnie byłeś wyjątkiem od reguły, bo na przykład w moim
przypadku:
- pracownik poprosił mnie, żebym sam sprawdził sobie numer dowodu

żebym się skontaktował
- dał mi do zrozumienia, że robi mi łaskę, że umawiamy się w dogodnym dla
mnie terminie
- i tak przyjechał o innej godzinie

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec



Czlowiek chcial dobrze, ciezko jest trafic osobe prywatna w domu, wiec kurier
stara sie jako moze zeby Wam dogodzic. Nie rozumiem co jest zlego w tym ze
kurier chcial nawiazac kontakt z odbiorca. Zreszta mysle ze Ty tez bysniezbyt
chetnie dzwonil do kilkunastu niezdecydowanych osbiorców i tracil swoje
pieniadze... glowe daje ze wolalbys wyslac smsa....




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


14 Wrz 2004, 14:42
Bartol Partol


Czlowiek chcial dobrze, ciezko jest trafic osobe prywatna w domu, wiec kurier
stara sie jako moze zeby Wam dogodzic. Nie rozumiem co jest zlego w tym ze
kurier chcial nawiazac kontakt z odbiorca. Zreszta mysle ze Ty tez bysniezbyt
chetnie dzwonil do kilkunastu niezdecydowanych osbiorców i tracil swoje
pieniadze... glowe daje ze wolalbys wyslac smsa....



Czekaj, czekaj, czy osoby zakladajace konto w Inteligo sa niezdecydowane
co do tego, czy chca by kurier przyjechal? Pracujesz w Masterlinku?

Na poczatku Inteligo korzystalo z Servisco zdaje sie. Szybko sprawnie i
punktualnie wszystko sie odbywalo. Potem niestety przeszli do
Masterlinka. Pewnie ceny maja tak samo niskie jak jakosc uslug. Kurierzy
generalnie maja wszystko w dupie, klamia, oszukuja, przyjezdzaja kiedy
chca itd. Nigdy nie skorzystam z uslug tej firmy, bo szkoda czasu i
pieniedzy.

Bartol


14 Wrz 2004, 16:57
morriso...@poczta.onet.pl


| Czlowiek chcial dobrze, ciezko jest trafic osobe prywatna w domu, wiec
kurier
| stara sie jako moze zeby Wam dogodzic. Nie rozumiem co jest zlego w tym ze
| kurier chcial nawiazac kontakt z odbiorca. Zreszta mysle ze Ty tez
bysniezbyt
| chetnie dzwonil do kilkunastu niezdecydowanych osbiorców i tracil swoje
| pieniadze... glowe daje ze wolalbys wyslac smsa....

Czekaj, czekaj, czy osoby zakladajace konto w Inteligo sa niezdecydowane
co do tego, czy chca by kurier przyjechal? Pracujesz w Masterlinku?

Na poczatku Inteligo korzystalo z Servisco zdaje sie. Szybko sprawnie i
punktualnie wszystko sie odbywalo. Potem niestety przeszli do
Masterlinka. Pewnie ceny maja tak samo niskie jak jakosc uslug. Kurierzy
generalnie maja wszystko w dupie, klamia, oszukuja, przyjezdzaja kiedy
chca itd. Nigdy nie skorzystam z uslug tej firmy, bo szkoda czasu i
pieniedzy.

Bartol



Nie pracuje w tej firmie a jedynie wspolpracuje z nimi, konto w inteligo
zalozylem jakies ponad 2lata temu i jak wiem Inteligo nadal korzysta z uslug
masterlink, wiec cos musi w tym byc... niesadzisz?? A moze Ty pracujesz w
Servisco??  Zreszta widac ze nie siedzisz w branzy firm logistycznych bo
niewiele na ten temat wiesz. Twoje pojecie ogranicza sie zapewne jedynie do
jednego incydentu...  

Czekaj, czekaj, czy osoby zakladajace konto w Inteligo sa niezdecydowane

co do tego, czy chca by kurier przyjechal? - klient to klient - dzis



zamawia, a jutro nawet nie wie co zamówil... taka jest niestety prawda. Na
codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.


14 Wrz 2004, 17:09
yayco

Zdarzyło się to jak raz 2004-09-14 22:57,  kiedy

Na
codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.



I czego się Bartolu czepiasz. On *wie* i nic nie poradzisz na to.

tobą Bartolu, przyznaj się...


15 Wrz 2004, 05:05
Bartol Partol


Nie pracuje w tej firmie a jedynie wspolpracuje z nimi, konto w inteligo
zalozylem jakies ponad 2lata temu i jak wiem Inteligo nadal korzysta z uslug
masterlink, wiec cos musi w tym byc... niesadzisz?? A moze Ty pracujesz w
Servisco??  Zreszta widac ze nie siedzisz w branzy firm logistycznych bo
niewiele na ten temat wiesz. Twoje pojecie ogranicza sie zapewne jedynie do
jednego incydentu...  



hehehe, oceniam firme na podstawie tego czego doswiadczam. I mi ta ocena
w zupelnosci wystarczy. Nie pracuje w logistyce, ale czasem z kurierow
roznej masci korzystam. Generalnie zgroza, ale masterlink to makabra.

Czekaj, czekaj, czy osoby zakladajace konto w Inteligo sa niezdecydowane

| co do tego, czy chca by kurier przyjechal? - klient to klient - dzis

zamawia, a jutro nawet nie wie co zamówil... taka jest niestety prawda. Na
codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.



To dobrze, ze wiesz. Ktos musi wiedziec.

Bartol


15 Wrz 2004, 05:06
Bartol Partol


| Na codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.

I czego się Bartolu czepiasz. On *wie* i nic nie poradzisz na to.

tobą Bartolu, przyznaj się...



Tia, nie wiem, moze. Ale on na pewno wie. Tego nie da sie ukryc.

Bartol


15 Wrz 2004, 07:03
morriso...@poczta.onet.pl


| Nie pracuje w tej firmie a jedynie wspolpracuje z nimi, konto w inteligo
| zalozylem jakies ponad 2lata temu i jak wiem Inteligo nadal korzysta z
uslug
| masterlink, wiec cos musi w tym byc... niesadzisz?? A moze Ty pracujesz w
| Servisco??  Zreszta widac ze nie siedzisz w branzy firm logistycznych bo
| niewiele na ten temat wiesz. Twoje pojecie ogranicza sie zapewne jedynie do
| jednego incydentu...  

hehehe, oceniam firme na podstawie tego czego doswiadczam. I mi ta ocena
w zupelnosci wystarczy. Nie pracuje w logistyce, ale czasem z kurierow
roznej masci korzystam. Generalnie zgroza, ale masterlink to makabra.

| Czekaj, czekaj, czy osoby zakladajace konto w Inteligo sa niezdecydowane

| co do tego, czy chca by kurier przyjechal? - klient to klient - dzis

| zamawia, a jutro nawet nie wie co zamówil... taka jest niestety prawda. Na
| codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.

To dobrze, ze wiesz. Ktos musi wiedziec.

Bartol



oceniam firme na podstawie tego czego doswiadczam - Ja tez... nie rozumiem
tylko dlaczego negujecie wszyscy moje pozytywne zdanie na temat Masterlinka. Ja
mam z nimi dobre doswiadczenia i mam prawo to wyrazic tak jak Wy wasze
negatywne zdanie. Nadal podtrzymuje to ze klienci sa niezdecydowani - umawiaja
sie a potem to olewaja itp tak wiec wina lezy czesto po obu stronach. Niestety
zaczely sie czasy kiedy klienci mysla ze wszystko im wolno i ze kazdy powinien
im wchodzi w tylek. Moze stad bierze sie problem, ze sami nie potrafimy sie
zachowac a wymagamy tego od innych.

A tak wogole to sie zastanawiam czy to czasem nie jest jakas nagonka na
Masterlinka... hmmm Moze podyskutujemy o innych firmach kurierskich. Mysle  
problemy klientów dot Masterlinka jak i wszelkich innych firm logistycznych. No
ale to juz temat zupelnie inny.


15 Wrz 2004, 07:23
Bartol Partol


A tak wogole to sie zastanawiam czy to czasem nie jest jakas nagonka na
Masterlinka... hmmm Moze podyskutujemy o innych firmach kurierskich. Mysle  
problemy klientów dot Masterlinka jak i wszelkich innych firm logistycznych. No
ale to juz temat zupelnie inny.



To nie jest nagonka na Masterlinka. Po prostu nikt poza Toba nie mial
pozytywnych doswiadczen z ta firma (przynajmniej w zakresie dostarczania
przesylek inteligowych).

Bartol


15 Wrz 2004, 07:28
Glenn

Niestety
zaczely sie czasy kiedy klienci mysla ze wszystko im wolno i ze kazdy
powinien
im wchodzi w tylek. Moze stad bierze sie problem, ze sami nie potrafimy
sie
zachowac a wymagamy tego od innych.



Na szczęscie zaczęły się takie czasy ;-) To jeszcze ja się dorzucę - kurier
Masterlinka przy zakładaniu konta w Inteligo przysłał mi SMSa, że mam się z
nim skontaktować, bo ma przesyłkę. Jako, że olałam jego SMSa,  raczył
zadzwonić i z pretensją w głosie powiedział, że przecież wysłał mi SMSa i
dlaczego się nie kontaktuję. Na moją sugestię, że to ON ma się skontaktować
był szczerze zdziwiony. Próbował umówić się ze mną w miejscu i o czasie mu
pasującym. Jako że odparłam, że nie będę ponosić kosztów jego wygody
(przejazdu i czasu) i mam czas o wtedy i wtedy i jestem tu i tu to niezbyt

przyjechał o umówionej godzinie, tylko 2 h później i ponieważ umawiałam sie
w pracy, to tak się złożyło że byłam w tym czasie na spotkaniu. I co?
Otrzymałam nagraną informację, że był i mnie nie zastał! Następnie zadzwonił
i pytał DLACZEGO  mnie nie było. Otrzymał dość zwięzłą informację+dodatek że
wykonam 1 telefon, ale do jego szefa oraz że praca w Polsce nie jest
przymusowa. Oczywiście przy podpisywaniu umowy musiałam mu "przypomnieć",
żeby sprawdził dowód. To też jest jednostkowa historia z Masterlinkiem w
roli głównej. I też nie mam pojęcia o branży logistycznej ;-) Niemniej po
tej "jednostkowej" historii mam jak najgorsze zdanie o tej firmie i o ile
czyta to ktoś z Inteligo, to lepiej znaleźliby sobie inną firmę do
przesyłek - po co mają psuc sobie opinię ;-)


15 Wrz 2004, 07:39
_Mark_

| A tak wogole to sie zastanawiam czy to czasem nie jest jakas nagonka na
| Masterlinka... hmmm Moze podyskutujemy o innych firmach kurierskich.
Mysle
| problemy klientów dot Masterlinka jak i wszelkich innych firm
logistycznych. No
| ale to juz temat zupelnie inny.

To nie jest nagonka na Masterlinka. Po prostu nikt poza Toba nie mial
pozytywnych doswiadczen z ta firma (przynajmniej w zakresie dostarczania
przesylek inteligowych).



Ja miałem :) Wszystko przebiegało zgodnie z procedurą, ale nie pisałem tego
na grupę. Jak włączę swojego windowsa i on działa tak jak powinien, to też
na żadną grupe nie piszę ;)

pzdr


15 Wrz 2004, 07:49
morriso...@poczta.onet.pl


| A tak wogole to sie zastanawiam czy to czasem nie jest jakas nagonka na
| Masterlinka... hmmm Moze podyskutujemy o innych firmach kurierskich. Mysle  
| problemy klientów dot Masterlinka jak i wszelkich innych firm
logistycznych. No
| ale to juz temat zupelnie inny.

To nie jest nagonka na Masterlinka. Po prostu nikt poza Toba nie mial
pozytywnych doswiadczen z ta firma (przynajmniej w zakresie dostarczania
przesylek inteligowych).

Bartol



Szkoda, bo mnie naprawde dobrze z nimi sie wspolpracuje i niedobrze jest
slyszec niemile zdanie o nich. Eh, mam nadzieje ze jestescie faktycznie
nieliczna grupa zle potraktowanych odbiorcow.

pozdr


15 Wrz 2004, 07:57
morriso...@poczta.onet.pl

| Niestety
| zaczely sie czasy kiedy klienci mysla ze wszystko im wolno i ze kazdy
powinien
| im wchodzi w tylek. Moze stad bierze sie problem, ze sami nie potrafimy
sie
| zachowac a wymagamy tego od innych.

Na szczęscie zaczęły się takie czasy ;-) To jeszcze ja się dorzucę - kurier
Masterlinka przy zakładaniu konta w Inteligo przysłał mi SMSa, że mam się z
nim skontaktować, bo ma przesyłkę. Jako, że olałam jego SMSa,  raczył
zadzwonić i z pretensją w głosie powiedział, że przecież wysłał mi SMSa i
dlaczego się nie kontaktuję. Na moją sugestię, że to ON ma się skontaktować
był szczerze zdziwiony. Próbował umówić się ze mną w miejscu i o czasie mu
pasującym. Jako że odparłam, że nie będę ponosić kosztów jego wygody
(przejazdu i czasu) i mam czas o wtedy i wtedy i jestem tu i tu to niezbyt

przyjechał o umówionej godzinie, tylko 2 h później i ponieważ umawiałam sie
w pracy, to tak się złożyło że byłam w tym czasie na spotkaniu. I co?
Otrzymałam nagraną informację, że był i mnie nie zastał! Następnie zadzwonił
i pytał DLACZEGO  mnie nie było. Otrzymał dość zwięzłą informację+dodatek że
wykonam 1 telefon, ale do jego szefa oraz że praca w Polsce nie jest
przymusowa. Oczywiście przy podpisywaniu umowy musiałam mu "przypomnieć",
żeby sprawdził dowód. To też jest jednostkowa historia z Masterlinkiem w
roli głównej. I też nie mam pojęcia o branży logistycznej ;-) Niemniej po
tej "jednostkowej" historii mam jak najgorsze zdanie o tej firmie i o ile
czyta to ktoś z Inteligo, to lepiej znaleźliby sobie inną firmę do
przesyłek - po co mają psuc sobie opinię ;-)



Mysle ze kilku niezadowolonych klientow nie wymusi na Inteligo zmiany firmy.
Gdyby mieli taką chęc i takie zdanie jak Wy juz dawno by to zrobili, bo
przeciez konkurencja jest. Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i ciezko
pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje skarg.
A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki... czy
powodow moze byc jeszcze kilka. Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien, a do
tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow. Eh zawsze sa dwie strony
medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam do
dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg na
Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
paczek. Tak wiec zycze im dalszej dobrej wspolpracy.


15 Wrz 2004, 08:32
Bartol Partol


Mysle ze kilku niezadowolonych klientow nie wymusi na Inteligo zmiany firmy.
Gdyby mieli taką chęc i takie zdanie jak Wy juz dawno by to zrobili, bo
przeciez konkurencja jest. Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i ciezko
pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje skarg.
A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki... czy
powodow moze byc jeszcze kilka. Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien, a do
tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow. Eh zawsze sa dwie strony



Skad Ty sie urwales? Komuna skonczyla sie 15 lat temu. Na szczescie.

Jak kurier ma problem to niech zadzwoni i powie. To chyba zupelnie
naturalny sposob zalatwienia sprawy, nie?

Do mnie kurier zadzwonil i sie umowil. OK. Nie przyjechal. Pzyjechal
nastepnego dnia bez zapowiedzi. Na kwicie odbioru wpisal poprzedni
dzien, a na pytanie dlaczego klamie powiedzial, ze albo stara data, albo
nie zostawi przesylki. Gdybym nie czekal na niego przez dwa tygodnie
(przy okazji skladajac co drugi dzien skargi w inteligo), to by spadl ze
schodow i dla dobra ludzkosci przestal byc kurierem.

Sadze, ze to nie inteligo ma interes w tej wspolpracy, tylko ktos w
inteligo. To drobna roznica.

medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam do
dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg na
Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
paczek. Tak wiec zycze im dalszej dobrej wspolpracy.



Uwazaj bo stracisz palce. Chyba dla Masterlinka nie warto.

Bartol


15 Wrz 2004, 08:49
Marek


To nie jest nagonka na Masterlinka. Po prostu nikt poza Toba nie mial
pozytywnych doswiadczen z ta firma (przynajmniej w zakresie dostarczania
przesylek inteligowych).



OK, to ja coś napiszę:

1. Przesyłka Inteligo - bardzo profesjonalnie: najpierw telefon od
kuriera, umówiliśmy się na dzień i godzinę, przyjechał dokładnie o
czasie, dowód osobisty został sprawdzony. Nie mam żadnych uwag.
2. Przesyłka z ProPozycji Idei  - też bez żadnych problemów: umówiłem
się telefonicznie z kurierem w miejscu pracy, kurier sprawdził dowód
tożsamości, pozwolił  przeczytać umowę, którą miałem podpisać, oraz
sprawdzić zawartość pudełka.
3. Kolejna przesyłka z Idei (sama umowa) - kurier spóźnił się jakieś pół
godziny, sprawdził dowód, pozwolił na spokojne przeczytanie umowy.

Może to zależy od oddziału Masterlinka? W Krakowie działają sprawnie -
przynajmniej ja nie miałem żadnych problemów.

Pozdrawiam,

Marek


15 Wrz 2004, 09:03
Glenn

Mysle ze kilku niezadowolonych klientow nie wymusi na Inteligo zmiany



firmy.

Jak ich ilośc będzie rosła, to możesz się zdziwić ;-)

Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i
ciezko
pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje
skarg.
A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki...
czy
powodow moze byc jeszcze kilka. Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien,
a do
tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow. Eh zawsze sa dwie
strony
medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam
do
dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg
na
Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
paczek. Tak wiec zycze im dalszej dobrej wspolpracy.



Tak masz rację - mam w nosie  "problemy" niesłownego kuriera, który próbuje
na klienta przerzucać koszty swojej pracy i nie trzyma się procedur. Uważam

sie na szczęście skończyła. BTW - z takimi poglądami na relacje firma-klient
powinieneś wyemigrować do Korei Płn.


15 Wrz 2004, 09:14
morriso...@poczta.onet.pl

| Mysle ze kilku niezadowolonych klientow nie wymusi na Inteligo zmiany
firmy.

Jak ich ilośc będzie rosła, to możesz się zdziwić ;-)

| Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
| wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i
ciezko
| pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje
skarg.
| A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki...
czy
| powodow moze byc jeszcze kilka. Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
| nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien,
a do
| tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow. Eh zawsze sa dwie
strony
| medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam
do
| dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg
na
| Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
| paczek. Tak wiec zycze im dalszej dobrej wspolpracy.

Tak masz rację - mam w nosie  "problemy" niesłownego kuriera, który próbuje
na klienta przerzucać koszty swojej pracy i nie trzyma się procedur. Uważam

sie na szczęście skończyła. BTW - z takimi poglądami na relacje firma-klient
powinieneś wyemigrować do Korei Płn.



A Ty mozesz jechac do kraju durniow - USofA.  Gdyby wszyscy mieli takie
podejscie jak Ty to niebyloby ludzkosci... Wazne zeby uprzykrzyc zycie innym...
bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka chcesz
go wywalic z pracy... no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie podwinie,
ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce jakis
klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie proste
jak Twoje wypowiedzi


15 Wrz 2004, 09:18
Glenn

A Ty mozesz jechac do kraju durniow - USofA.  Gdyby wszyscy mieli takie
podejscie jak Ty to niebyloby ludzkosci... Wazne zeby uprzykrzyc zycie
innym...
bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka
chcesz
go wywalic z pracy... no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie
podwinie,
ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce
jakis
klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie
proste
jak Twoje wypowiedzi



Uhahahaha! Powiedz jeszcze, że to co mnie spotkało uważasz za WŁAŚCIWĄ
obsługę klienta. I że mam wykazać zrozumienie dla kolesia, który ma w nosie
swoją pracę. Dawno sie tak nie ubawiłam. I nadal uważam, że tego typu osoby
powinny lecieć na ryj - dlaczego mają szargać opinię firmie?


15 Wrz 2004, 09:16
morriso...@poczta.onet.pl


| To nie jest nagonka na Masterlinka. Po prostu nikt poza Toba nie mial
| pozytywnych doswiadczen z ta firma (przynajmniej w zakresie dostarczania
| przesylek inteligowych).

OK, to ja coś napiszę:

1. Przesyłka Inteligo - bardzo profesjonalnie: najpierw telefon od
kuriera, umówiliśmy się na dzień i godzinę, przyjechał dokładnie o
czasie, dowód osobisty został sprawdzony. Nie mam żadnych uwag.
2. Przesyłka z ProPozycji Idei  - też bez żadnych problemów: umówiłem
się telefonicznie z kurierem w miejscu pracy, kurier sprawdził dowód
tożsamości, pozwolił  przeczytać umowę, którą miałem podpisać, oraz
sprawdzić zawartość pudełka.
3. Kolejna przesyłka z Idei (sama umowa) - kurier spóźnił się jakieś pół
godziny, sprawdził dowód, pozwolił na spokojne przeczytanie umowy.

Może to zależy od oddziału Masterlinka? W Krakowie działają sprawnie -
przynajmniej ja nie miałem żadnych problemów.

Pozdrawiam,

Marek



No i super, ja jestem z Katowic i tez tutaj ok. Pewnie w Warszawie i
okolicznych wiochach jest cos nie tak. No ale nieprzetłumaczysz kretynom ze ich
przypadki nie sa regula... pozdr




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


15 Wrz 2004, 09:25
Glenn

No i super, ja jestem z Katowic i tez tutaj ok. Pewnie w Warszawie i
okolicznych wiochach jest cos nie tak. No ale nieprzetłumaczysz kretynom
ze ich
przypadki nie sa regula... pozdr



W moim przypadku Wrocław. Aha! Próba ustawiania sobie miejsca i czasu
spotkania "pod siebie" powtórzyła się przy przesyłce Idea Profit. Na Twoim
miejscu pracując w firmie usługowej nie nazywałabym klientów kretynami. No
chyba, że to wyraz Masterlinkowej "kultury korporacyjnej" ;-) BTW - z Twoim
podejściem do klienta oraz osób które zgłaszają nieprawidłowości w działaniu
firmy też powinieneś lecieć na ryj. Najwyraźniej nie pojmujesz zależności
"klient=mój zarobek".


15 Wrz 2004, 10:33
Marek


No ale nieprzetłumaczysz kretynom ze ich przypadki nie sa regula...



Ej, to że ja mam pozytywne doświadczenia nie oznacza, że ktoś, kto ma
zgoła odmienne, jest kretynem! Ale jeśli pracujesz tam, gdzie
podejrzewam ;-), to wcale się nie dziwię, że niektórzy mają
doświadczenia negatywne, skoro prezentujesz takie podejście...

Marek


15 Wrz 2004, 10:58
Bartol Partol


A Ty mozesz jechac do kraju durniow - USofA.  Gdyby wszyscy mieli takie
podejscie jak Ty to niebyloby ludzkosci... Wazne zeby uprzykrzyc zycie innym...
bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka chcesz
go wywalic z pracy... no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie podwinie,
ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce jakis
klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie proste
jak Twoje wypowiedzi



Czekaj, czekaj. Jesli ja chce cos kupic, to raczej nie bede zwodzil
sprzedawcy dla jaj. Cos Ci sie pomylilo. Dlaczego jesli zamiawiam
dostarczenie czegostam przez kuriera mialbym mu robic pod gorke? To jest
jakies nienormalne. Na serio uwazasz, ze klienci inteligo robia sobie
dla sportu jaja z kurierow?

Bartol


15 Wrz 2004, 10:59
Bartol Partol


okolicznych wiochach jest cos nie tak. No ale nieprzetłumaczysz kretynom ze ich



No i wszytko jasne. Idz sobie stad frustracie.

Bartol


15 Wrz 2004, 11:05
morriso...@poczta.onet.pl

| No i super, ja jestem z Katowic i tez tutaj ok. Pewnie w Warszawie i
| okolicznych wiochach jest cos nie tak. No ale nieprzetłumaczysz kretynom
ze ich
| przypadki nie sa regula... pozdr

W moim przypadku Wrocław. Aha! Próba ustawiania sobie miejsca i czasu
spotkania "pod siebie" powtórzyła się przy przesyłce Idea Profit. Na Twoim
miejscu pracując w firmie usługowej nie nazywałabym klientów kretynami. No
chyba, że to wyraz Masterlinkowej "kultury korporacyjnej" ;-) BTW - z Twoim
podejściem do klienta oraz osób które zgłaszają nieprawidłowości w działaniu
firmy też powinieneś lecieć na ryj. Najwyraźniej nie pojmujesz zależności
"klient=mój zarobek".



I tu siemylisz, moja firma dziala preznie. Mam wielu klientów, tyle tylko ze
ostroznie ich sobie dobieram. Nie rzucam sie na wszystko ci sie rusza... Wyboru
dokonuje bardzo ostroznie i nie z kazdym wchodze w uklady. Moze dlatego moja
firma jeszze normalnie funkcjonuje i nie jest narazona na negtywne
opinie "kretynów".

pozdr




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


15 Wrz 2004, 11:07
morriso...@poczta.onet.pl

| A Ty mozesz jechac do kraju durniow - USofA.  Gdyby wszyscy mieli takie
| podejscie jak Ty to niebyloby ludzkosci... Wazne zeby uprzykrzyc zycie
innym...
| bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka
chcesz
| go wywalic z pracy... no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie
podwinie,
| ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce
jakis
| klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie
proste
| jak Twoje wypowiedzi

Uhahahaha! Powiedz jeszcze, że to co mnie spotkało uważasz za WŁAŚCIWĄ
obsługę klienta. I że mam wykazać zrozumienie dla kolesia, który ma w nosie
swoją pracę. Dawno sie tak nie ubawiłam. I nadal uważam, że tego typu osoby
powinny lecieć na ryj - dlaczego mają szargać opinię firmie?



Niezrozumielaes mnie. jesli ktos notorycznie zachwouje sie w pewien sposob to
ok, ale bycmoze bylo tojednorazowe... dlatego prosilem o wyrozumienie dla
innych... no ale coz mzoe Ty juz nieraz zostales potraktowany z buta i zyczysz
tez tego innym.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


15 Wrz 2004, 11:10
morriso...@poczta.onet.pl


| A Ty mozesz jechac do kraju durniow - USofA.  Gdyby wszyscy mieli takie
| podejscie jak Ty to niebyloby ludzkosci... Wazne zeby uprzykrzyc zycie
innym...
| bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka
chcesz
| go wywalic z pracy... no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie podwinie,
| ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce
jakis
| klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie
proste
| jak Twoje wypowiedzi

Czekaj, czekaj. Jesli ja chce cos kupic, to raczej nie bede zwodzil
sprzedawcy dla jaj. Cos Ci sie pomylilo. Dlaczego jesli zamiawiam
dostarczenie czegostam przez kuriera mialbym mu robic pod gorke? To jest
jakies nienormalne. Na serio uwazasz, ze klienci inteligo robia sobie
dla sportu jaja z kurierow?

Bartol



Nie z kurierow a z nadawcow paczek. Sam wysylam i wiem, jak klient zamawia,
kurier podjezdza a potem sie okazyje ze facet sie rozmysli i nawet nie raczyl
mnie powiadomic - trace kase przez takich cwokow ( kureorzy i masterlink na tym
zarabiaja wiec dla nich to obojetne ). Wycofuje sie z tego tematu, gdyz wlasnie
wybieram sie na urlop. Bawcie sie dalej pozdr


15 Wrz 2004, 11:17
Glenn

Niezrozumielaes mnie. jesli ktos notorycznie zachwouje sie w pewien sposob
to
ok, ale bycmoze bylo tojednorazowe... dlatego prosilem o wyrozumienie dla
innych... no ale coz mzoe Ty juz nieraz zostales potraktowany z buta i
zyczysz
tez tego innym.



Mnie spotkało dwukrotnie przy dwukrotnym dostarczaniu paczki przez
Masterlink. A więc w moim przypadku 100 % negtywnych przypadków. Opowieści
innych niezadowolonych są podobne (próba przerzucania kosztów, niesłowność)
a więc skoro się to powtarza w podobnym schemacie, to mam prawo
przypuszczać, że to działanie SYSTEMOWE. Ergo: firma ma w d.... klientów.
Twoje posty tylko to potwierdzają. A na rynku juz tak jest, że jak się firma
czarnych owiec nie pozbywa, to sama z tego rynku wylatuje. Czego Tobie oraz
Masterlinkowi serdecznie życzę po zapoznaniu się z Twoimi poglądami oraz
sposobem działania tejże firmy. Dla mnie EOT.


15 Wrz 2004, 11:58
a po chuj ci to


| Na codzien mam kontakt z klientem wiec wiem.

| I czego się Bartolu czepiasz. On *wie* i nic nie poradzisz na to.

| tobą Bartolu, przyznaj się...

Tia, nie wiem, moze. Ale on na pewno wie. Tego nie da sie ukryc.

Bartol



ty i twoja stara macie jednego ojca


15 Wrz 2004, 13:33
Radoslaw P.


| Tia, nie wiem, moze. Ale on na pewno wie. Tego nie da sie ukryc.

| Bartol
ty i twoja stara macie jednego ojca



X-Forwarded-For: 83.29.70.18

morrison44 --X-Forwarded-For: 83.29.70.18


15 Wrz 2004, 14:44
morriso...@poczta.onet.pl


| No ale nieprzetłumaczysz kretynom ze ich przypadki nie sa regula...

Ej, to że ja mam pozytywne doświadczenia nie oznacza, że ktoś, kto ma
zgoła odmienne, jest kretynem! Ale jeśli pracujesz tam, gdzie
podejrzewam ;-), to wcale się nie dziwię, że niektórzy mają
doświadczenia negatywne, skoro prezentujesz takie podejście...

Marek



Nie pracuje tam gdzie myslisz :P a wiem ze myslisz ze pracuje w Masterlinku. Na
szczescie mam wlasna firme i moge decydowac sam o wszystkim. A z tymi kretynami
fakt - przesadzilem - przepraszam.Mam dzis poprostu zly dzien.


15 Wrz 2004, 16:41
Artur A. Surowiec





Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i
ciezko
pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje
skarg.
A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki...
czy
powodow moze byc jeszcze kilka.



Młody jeszcze jestem, ale tam gdzie przyszło mi dotychczas pracować, jakoś
nikt nie uważał, że ma prawo do nie wywiązywania się z umówionych terminów.
Po prostu ma być zrobione tak jak było umówione, a klienta nie powinno
interesować czy nie spałem w nocy, czy jestem zawalony masą spraw, że ktoś
jest na urlopie, albo, że zepsuł się komputer, a w dukarce nie ma tonera...
Pracownik Banku, Masterlinka a nawet McDonalda w relacji z klientem
reprezentuje całą firmę. Dlatego jeśli nie wywiązuje się z terminu to nie
ważne czy stał w korku czy miał problemy z autem. Powinien:
- zadzwonić, przeprosić, umówić się na inny dogodny termin
- dostarczyć przesyłkę o umówionej porze i jeszcze raz przeprosić i tak,
uśmiechać się
- w przyszłości skutecznie unikać takich błędów
Pracownik firmy kurierskiej i każdej innej ma obowiązek nie mieć problemów z
samochodem i planować spotkania tak, żeby nie zatrzymywały go korki.

Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien,
a do
tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow.



Jak każdy - pracownik banku, sklepu, McDonalda;-) Dlaczego dla kurierów
miałbym robić wyjątek?

Eh zawsze sa dwie strony
medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam
do
dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg
na
Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
paczek.



Jasne, bo akurat z pewnością problemy miały tylko osoby z tej grupy
dyskusyjnej, a inni byli w pełni zadowoleni;-) Mało skarg, bo mało komu chce
się interweniować, ale zachęciłeś mnie do tego, żebym zadzwonił.

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec


15 Wrz 2004, 16:54
Artur A. Surowiec





bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka
chcesz
go wywalic z pracy...



a Ty nie znając człowieka chcesz pozbawić szansy na znalezienie pracy
kandydata na kuriera, któremu imponuje profesjonalizm i chciałby za
wynagrodzenie oferowane przez Masterlinka dobrze wykonywać swoją pracę???
Nie znam ani tego co pracuje, ani tego co może zostać zatrudniony na miejsce
tego pierwszego, ale uważam, że jest dobre staranie się oto, żeby:
- miejsca pracy posiadały te osoby, które będą dobrze ją wykonywać
- szefowie takich miernot, jak ta, z którą ja i niektóre inne osoby, które
tu pisały mieliśmy nieszczęście się spotkać mogli dać im szansę na poprawę

no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie podwinie,
ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce
jakis
klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie
proste
jak Twoje wypowiedzi



no coments

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec


16 Wrz 2004, 07:29
morriso...@poczta.onet.pl


| Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
| wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i
ciezko
| pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje
skarg.
| A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki...
czy
| powodow moze byc jeszcze kilka.
Młody jeszcze jestem, ale tam gdzie przyszło mi dotychczas pracować, jakoś
nikt nie uważał, że ma prawo do nie wywiązywania się z umówionych terminów.
Po prostu ma być zrobione tak jak było umówione, a klienta nie powinno
interesować czy nie spałem w nocy, czy jestem zawalony masą spraw, że ktoś
jest na urlopie, albo, że zepsuł się komputer, a w dukarce nie ma tonera...
Pracownik Banku, Masterlinka a nawet McDonalda w relacji z klientem
reprezentuje całą firmę. Dlatego jeśli nie wywiązuje się z terminu to nie
ważne czy stał w korku czy miał problemy z autem. Powinien:
- zadzwonić, przeprosić, umówić się na inny dogodny termin
- dostarczyć przesyłkę o umówionej porze i jeszcze raz przeprosić i tak,
uśmiechać się
- w przyszłości skutecznie unikać takich błędów
Pracownik firmy kurierskiej i każdej innej ma obowiązek nie mieć problemów z
samochodem i planować spotkania tak, żeby nie zatrzymywały go korki.

| Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
| nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien,
a do
| tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow.
Jak każdy - pracownik banku, sklepu, McDonalda;-) Dlaczego dla kurierów
miałbym robić wyjątek?

| Eh zawsze sa dwie strony
| medalu...  warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam
do
| dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg
na
| Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
| paczek.
Jasne, bo akurat z pewnością problemy miały tylko osoby z tej grupy
dyskusyjnej, a inni byli w pełni zadowoleni;-) Mało skarg, bo mało komu chce
się interweniować, ale zachęciłeś mnie do tego, żebym zadzwonił.

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec



a klienta nie powinno
interesować czy nie spałem w nocy, czy jestem zawalony masą spraw, że ktoś
jest na urlopie, albo, że zepsuł się komputer, a w dukarce nie ma tonera...
Pracownik Banku, Masterlinka a nawet McDonalda w relacji z klientem
reprezentuje całą firmę. Dlatego jeśli nie wywiązuje się z terminu to nie
ważne czy stał w korku czy miał problemy z autem.



 A czasem warto zainteresowac sie drugim czlowiekm... no ale to juz tylko moje
zdanie, jestem jednym z nielicznych zdaje sie ktorzy nie sa znieczuleni... I
nie tylko dla kurierow mamy robic wyjatek tylko powinnismy byc ludzcy dla
wszystkich przedstawicieli firm ktorzy maja bezposredni kontakt z klientem,
poniewaz to wlasni oni wykonuja najgorsza prace za niewielkie pieniadze. A do
Inteligo prosze bardzo dzwon, ale jsli miales doreczona paczke przed miesiacem
to juz nic nie zdzialasz. Zreszta mysle ze Twoja skarga nie bedzie miala
najmniejszego wpływu na wspoprace banku i Masterlinka. I zreszta nie powinnaa
miec... paczke przyjales wiec moim zdanie sam zrobisz z sobie glupka jesli
zadzwonisz po kilku dniach ze skarga... dla mnie byloby to podejrzane... ale
rob co uwazasz za stosowne... pozdrawiam




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


16 Wrz 2004, 07:31
morriso...@poczta.onet.pl


| bravo. To podejscie godne czlowieka, Jestes wielki. Nieznajac czlowieka
chcesz
| go wywalic z pracy...
a Ty nie znając człowieka chcesz pozbawić szansy na znalezienie pracy
kandydata na kuriera, któremu imponuje profesjonalizm i chciałby za
wynagrodzenie oferowane przez Masterlinka dobrze wykonywać swoją pracę???
Nie znam ani tego co pracuje, ani tego co może zostać zatrudniony na miejsce
tego pierwszego, ale uważam, że jest dobre staranie się oto, żeby:
- miejsca pracy posiadały te osoby, które będą dobrze ją wykonywać
- szefowie takich miernot, jak ta, z którą ja i niektóre inne osoby, które
tu pisały mieliśmy nieszczęście się spotkać mogli dać im szansę na poprawę

| no super mam nadzieje ze kiedys noga Ci sie podwinie,
| ktos zlozy na Ciebie skarge i wylecisz na zbity ryj, bo tak sobie chce
jakis
| klient.... pozdr i milego zycia zycze... mam nadzieje ze niebedzie takie
proste
| jak Twoje wypowiedzi
no coments

Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec



Kurier- wiesz ze istnieje, a potencjalny nowy kurier.... hmmmm moze byc moze
nie byc... lepiej zajac sie tym ktory juz jest niz uczyc nowego od poczatku
wszystkiego... nowy nie znaczy lepszy...




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


16 Wrz 2004, 07:38
Bartol Partol


 A czasem warto zainteresowac sie drugim czlowiekm... no ale to juz tylko moje
zdanie, jestem jednym z nielicznych zdaje sie ktorzy nie sa znieczuleni... I
nie tylko dla kurierow mamy robic wyjatek tylko powinnismy byc ludzcy dla
wszystkich przedstawicieli firm ktorzy maja bezposredni kontakt z klientem,
poniewaz to wlasni oni wykonuja najgorsza prace za niewielkie pieniadze. A do



Widzisz, praca z klientem wymaga pewnych umiejetnosci. I przede
wszystkim szacunku dla klienta. Trudno, zeby klient usmiechal sie do
kuriera, ktory ma klienta w dupie i uwaza go za zlo konieczne. Jesli
kurier umawia sie i nie przyjezdza, to znaczy, ze mnie nie szanuje, bo
nawet jesli ma problemy, to powinien zadzwonic i o nich poinformowac.
Tylko nie rozumiem, dlaczego musze pisac o takich oczywistych rzeczach.

Inteligo prosze bardzo dzwon, ale jsli miales doreczona paczke przed miesiacem
to juz nic nie zdzialasz. Zreszta mysle ze Twoja skarga nie bedzie miala
najmniejszego wpływu na wspoprace banku i Masterlinka. I zreszta nie powinnaa
miec... paczke przyjales wiec moim zdanie sam zrobisz z sobie glupka jesli
zadzwonisz po kilku dniach ze skarga... dla mnie byloby to podejrzane... ale
rob co uwazasz za stosowne... pozdrawiam



Ojojojojoj.

Bartol


16 Wrz 2004, 08:19
morriso...@poczta.onet.pl


|  A czasem warto zainteresowac sie drugim czlowiekm... no ale to juz tylko
moje
| zdanie, jestem jednym z nielicznych zdaje sie ktorzy nie sa znieczuleni...
I
| nie tylko dla kurierow mamy robic wyjatek tylko powinnismy byc ludzcy dla
| wszystkich przedstawicieli firm ktorzy maja bezposredni kontakt z klientem,
| poniewaz to wlasni oni wykonuja najgorsza prace za niewielkie pieniadze. A
do

Widzisz, praca z klientem wymaga pewnych umiejetnosci. I przede
wszystkim szacunku dla klienta. Trudno, zeby klient usmiechal sie do
kuriera, ktory ma klienta w dupie i uwaza go za zlo konieczne. Jesli
kurier umawia sie i nie przyjezdza, to znaczy, ze mnie nie szanuje, bo
nawet jesli ma problemy, to powinien zadzwonic i o nich poinformowac.



Moze chodzi o to ze to nie tak naprawde klientem jest ten ktory płaci,a w
przypadku przesyłek bankowych nie placi odbiorca ( przynajmniej w tych
zestawach startowych ). Nie wiem, a moze kurierzy mysla ze latwiej sie dogadac
i wytlumaczyc pewne kwestie osobie prywatnej niz jakies firmie. W koncu na
korkow i awarii nie mozna przewidziec, a jezdzac po kilkanascie godzin dziennie
troche tych korkow sie nazbiera... Nie bronie wszystkich kurierow, bo fakt ze
niektorzy nie mysla zbytnio w pracy( to dot wszystkich pracownikow przeroznych
firm ), ale wiem tez ze sporo przypadkow niekoniecznie musi byc z winy kuriera.
Ja znow uwazam ze trudno miec szacunek dla klienta ktory mysli ze jest
najwazniejszy i moze ustawiac ludzi po katach. Tak wiec umiejetnosci i
podejscie powinny miec obie strony.

jesli ma problemy, to powinien zadzwonic i o nich poinformowac - zapominasz ze
kurier ma kilkanascie takich paczek jak Twoja i troche by zajelo czasu by
wszystkich poinformowac o korkach czy awarii. Zreszta ciezko w korku dzwonic do
klienta, gdy paczka lezy na tyle vana. No i pomijam fakt ze kurier to czlowiek,
a nie kazdy czlowiek chce posaidac tel komorkowy, wiec moze nie miec skad
zadzwonic.

| Inteligo prosze bardzo dzwon, ale jsli miales doreczona paczke przed
miesiacem
| to juz nic nie zdzialasz. Zreszta mysle ze Twoja skarga nie bedzie miala
| najmniejszego wpływu na wspoprace banku i Masterlinka. I zreszta nie
powinnaa
| miec... paczke przyjales wiec moim zdanie sam zrobisz z sobie glupka jesli
| zadzwonisz po kilku dniach ze skarga... dla mnie byloby to podejrzane...
ale
| rob co uwazasz za stosowne... pozdrawiam

Ojojojojoj.

Bartol



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


16 Wrz 2004, 10:52
jureq


jesli ma problemy, to powinien zadzwonic i o nich poinformowac -
zapominasz ze kurier ma kilkanascie takich paczek jak Twoja i troche
by zajelo czasu by wszystkich poinformowac o korkach czy awarii.
Zreszta ciezko w korku dzwonic do klienta, gdy paczka lezy na tyle
vana. No i pomijam fakt ze kurier to czlowiek, a nie kazdy czlowiek
chce posaidac tel komorkowy, wiec moze nie miec skad zadzwonic.



Chcesz powiedzieć, że istnieją firmy kurierskie, które nie wyposażają
swoich kurierów w telefony.?????

16 Wrz 2004, 11:08
Marcin Kasperski



| jesli ma problemy, to powinien zadzwonic i o nich poinformowac -
| zapominasz ze kurier ma kilkanascie takich paczek jak Twoja i troche
| by zajelo czasu by wszystkich poinformowac o korkach czy awarii.
| Zreszta ciezko w korku dzwonic do klienta, gdy paczka lezy na tyle
| vana. No i pomijam fakt ze kurier to czlowiek, a nie kazdy czlowiek
| chce posaidac tel komorkowy, wiec moze nie miec skad zadzwonic.

Chcesz powiedzieć, że istnieją firmy kurierskie, które nie wyposażają
swoich kurierów w telefony.?????



Nie znam specyfiki firm kurierskich ale fakt, że choćby tu można
przeczytać rozliczne skargi związane z próbami uniknięcia przez
kuriera kosztu rozmowy (sytuacje typu kurier wysyła SMS z prośbą o
kontakt, kurier zostawia kartkę z prośbą o kontakt, kurier nie dzwoni
gdy nie może być w terminie, kurier próbuje dostarczyć paczkę bez
wcześniejszego telefonu) świadczą o tym iż kurierów ten koszt jakoś
obciąża. Telefony raczej mieć muszą ale widać iż albo są to po prostu
ich telefony prywatne, albo też - jeśli są służbowe - firmy jakoś
karają kurierów za koszt rozmów.


16 Wrz 2004, 11:20
Piotr Gralak



| Chcesz powiedzieć, że istnieją firmy kurierskie, które nie wyposażają
| swoich kurierów w telefony.?????

Nie znam specyfiki firm kurierskich ale fakt, że choćby tu można
przeczytać rozliczne skargi związane z próbami uniknięcia przez
kuriera kosztu rozmowy (sytuacje typu kurier wysyła SMS z prośbą o
kontakt, kurier zostawia kartkę z prośbą o kontakt, kurier nie dzwoni
gdy nie może być w terminie, kurier próbuje dostarczyć paczkę bez
wcześniejszego telefonu) świadczą o tym iż kurierów ten koszt jakoś
obciąża. Telefony raczej mieć muszą ale widać iż albo są to po prostu
ich telefony prywatne, albo też - jeśli są służbowe - firmy jakoś
karają kurierów za koszt rozmów.



rowniez nie znam specyfiki, ale niemal kazde ogloszenie do pracy w
charakterze kuriera wymaga zalozenia wlasnej dzialalnosci gospodarczej
i swiadczenia uslug transportowych na rzecz firmy. tak wiec de facto
nie sa to ich pracownicy.

G.


16 Wrz 2004, 15:37
morriso...@poczta.onet.pl





Tak, wyobraz sobie ze kurierzy mają wlasne, prywatne telefony ( Fakt
sprawdzony ).

pozdr

| Chcesz powiedzieć, że istnieją firmy kurierskie, które nie wyposażają
| swoich kurierów w telefony.?????

| Nie znam specyfiki firm kurierskich ale fakt, że choćby tu można
| przeczytać rozliczne skargi związane z próbami uniknięcia przez
| kuriera kosztu rozmowy (sytuacje typu kurier wysyła SMS z prośbą o
| kontakt, kurier zostawia kartkę z prośbą o kontakt, kurier nie dzwoni
| gdy nie może być w terminie, kurier próbuje dostarczyć paczkę bez
| wcześniejszego telefonu) świadczą o tym iż kurierów ten koszt jakoś
| obciąża. Telefony raczej mieć muszą ale widać iż albo są to po prostu
| ich telefony prywatne, albo też - jeśli są służbowe - firmy jakoś
| karają kurierów za koszt rozmów.

rowniez nie znam specyfiki, ale niemal kazde ogloszenie do pracy w
charakterze kuriera wymaga zalozenia wlasnej dzialalnosci gospodarczej
i swiadczenia uslug transportowych na rzecz firmy. tak wiec de facto
nie sa to ich pracownicy.

G.



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


16 Wrz 2004, 15:40
morriso...@poczta.onet.pl



| Chcesz powiedzieć, że istnieją firmy kurierskie, które nie wyposażają
| swoich kurierów w telefony.?????

| Nie znam specyfiki firm kurierskich ale fakt, że choćby tu można
| przeczytać rozliczne skargi związane z próbami uniknięcia przez
| kuriera kosztu rozmowy (sytuacje typu kurier wysyła SMS z prośbą o
| kontakt, kurier zostawia kartkę z prośbą o kontakt, kurier nie dzwoni
| gdy nie może być w terminie, kurier próbuje dostarczyć paczkę bez
| wcześniejszego telefonu) świadczą o tym iż kurierów ten koszt jakoś
| obciąża. Telefony raczej mieć muszą ale widać iż albo są to po prostu
| ich telefony prywatne, albo też - jeśli są służbowe - firmy jakoś
| karają kurierów za koszt rozmów.

rowniez nie znam specyfiki, ale niemal kazde ogloszenie do pracy w
charakterze kuriera wymaga zalozenia wlasnej dzialalnosci gospodarczej
i swiadczenia uslug transportowych na rzecz firmy. tak wiec de facto
nie sa to ich pracownicy.

G.



kurier zostawia kartkę z prośbą o kontakt - tzw awizo - normalna sprawa jak
kogos nie ma w domu.

kurier próbuje dostarczyć paczkę bez wcześniejszego telefonu) - jesli nie jest
to ustalone wczesniej przez nadawce, to kurier nie ma obowiazku dzwonic do
klienta przed proba doreczenia.

Problem moze nie lezy w kurierze, a w Firmie w ktorej pracuje. Skoro firma nie
dba o swoich podwykonawców, to jakze oni maja dbac nie o swoich klientów...




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Konto oszczędnościowe Inteligo - bandyckie prowizje
do osób płacących kartą inteligo za domeny
wypowiedzenie umowy w inteligo
koniec inteligo ???
Inteligo zmiana %% ;)
Inteligenci w Inteligo?
procedura GTFI obligacje
gielda i polityka
Komornik a mieszkanie na kredyt (spłacany)
Spelnione warunki kredytowe (hip) -> odmowa -> sad ? :-)
najgorsze banki
Czy bank mógł tak zrobić ??? Długie
zlota karta
Nauczka....
Spostrzeżenia przeciętnego użytkownika
Skupisko postów z grup dyskusyjnych :: Indeks
Linki,