Poza tym jesli chodzi o kuriera to on nie ma
wchodzic w tylek Wam i byc dostepnym przez 24na dobe. To tez czlowiek i
ciezko
pracuje noszac paczki do klientow od ktorych zazwyczaj tylko wysluchuje
skarg.
A spoznil sie moze 2godziny bo mial problem z autem... bo byly korki...
czy
powodow moze byc jeszcze kilka.
Młody jeszcze jestem, ale tam gdzie przyszło mi dotychczas pracować, jakoś
nikt nie uważał, że ma prawo do nie wywiązywania się z umówionych terminów.
Po prostu ma być zrobione tak jak było umówione, a klienta nie powinno
interesować czy nie spałem w nocy, czy jestem zawalony masą spraw, że ktoś
jest na urlopie, albo, że zepsuł się komputer, a w dukarce nie ma tonera...
Pracownik Banku, Masterlinka a nawet McDonalda w relacji z klientem
reprezentuje całą firmę. Dlatego jeśli nie wywiązuje się z terminu to nie
ważne czy stał w korku czy miał problemy z autem. Powinien:
- zadzwonić, przeprosić, umówić się na inny dogodny termin
- dostarczyć przesyłkę o umówionej porze i jeszcze raz przeprosić i tak,
uśmiechać się
- w przyszłości skutecznie unikać takich błędów
Pracownik firmy kurierskiej i każdej innej ma obowiązek nie mieć problemów z
samochodem i planować spotkania tak, żeby nie zatrzymywały go korki.
Ale ktos egoistyczny i zapatrzony w siebie
nigdy nie zrozumie ze kurier tez czlowiek i tez miewa czasem ciezki dzien,
a do
tego wsystkieo jeszcze musi sie usmiechac do klientow.
Jak każdy - pracownik banku, sklepu, McDonalda;-) Dlaczego dla kurierów
miałbym robić wyjątek?
Eh zawsze sa dwie strony
medalu... warto czasem spojrzec na te druga strone. A Inteligo zachecam
do
dalszej wspolpracy z Masterlinkiem, moge dac sobie obciac palec ze skarg
na
Masterlinka Inteligo dostaje niewiele w porownianiu z iloscia wysylanych
paczek.
Jasne, bo akurat z pewnością problemy miały tylko osoby z tej grupy
dyskusyjnej, a inni byli w pełni zadowoleni;-) Mało skarg, bo mało komu chce
się interweniować, ale zachęciłeś mnie do tego, żebym zadzwonił.
Pozdrawiam!
Artur A. Surowiec