Od pewnego czasu jestem czytelnikiem tej grupy, a to jest mój pierwszy post.
Zwracam się do Was z następującym problemem:
Jakis czas temu zacząłem zgłębiać tajniki spekulacji (lecz sam jeszcze nie
gram), głównie analizy technicznej. Ale ostatnio wpadła mi w ręcę praca
Piotra Zielonki "O przewidywaniu cen akcji", gdzie autor pisze między innymi
o hipotezie efektywności rynku i o tym, że ruchy cen akcji przypominają
błądzenie losowe (powołuje się on na badania nukowe). Analizę techniczną
określa jako "mieszankę koncepcji racjonalnych i ezoterycznych" i twierdzi,
że opiera się ona na psychologii ludowej, nie naukowej. Z pracy Zielonki
wynika, że jakakolwiek gra na giełdzie nie ma sensu, skoro ruchy cen są
praktycznie przypadkowe i że nie da się przewidywać kursów akcji. Jedynym
sensownym sposobem inwestowania pozostaje strategia "kup i trzymaj".
Po przeczytaniu tej pracy straciłem cały zapał do nauki analizy technicznej
i innych metod spekulacji. No bo po co uczyć się tego, skoro wygranie z
rynkiem, którym w zasadzie rządzi przypadek, nie jest możliwe.
W związku tym mam pytanie co Wy o tym sądzicie.
I pytanie do wszystkich graczy i spekulantów: czy Wy rzeczywiście osiągacie
zyski grając na rynkach kapitałowych i terminowych? czy rzeczywiście w ten
sposób systematycznie zarabiacie pieniądze?
I jeszcze jedno pytanie: czy znacie może jakieś prace w których
przedstawione są dyskusje między różnymi podejściami do rynku, tzn.
argumenty za analizą techniczną i przeciw niej?
Pozdrawiam!
Czapi