Strona 1 z 21, 2


26 Paź 2001, 00:11
chip

Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23 malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.
Moj Ojciec jest emerytem, przepracowal w szkole cale zycie, jest profeesorem
fizyki i dostaje niecale 900 zl emerytury i faktycznie ma lokate bankowa,
jest rentirerem i zyje z odsetek! Przeciez w znacznej wiekszosci emeryci na
kontach pieniadze maja pare godzin bo musza leki, dom, oplacici i zdazza
sie, ze im na to nie wystarcza. Panie Balcerowicz wstyd!
W 91 po raz pierwszy okradl pan emerytow razem z Walesa obnizajac o ok 12 %
waloryzacje. Po raz drugi w zeszlym roku nie wyplacajac naleznych
ekwiwalentow i pan ma czelnosc mowic o emerytach, ze to rentierzy!
Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.
Pozdrawiam
ps.
sory ale musialem......



26 Paź 2001, 01:20
KSX

to chyba nie do końca tak...
ja myślę, że podatek uderzy w ludzi nie za bogatych, żeby nie powiedzieć
biednych.
a mam tu na myśli np. małżeństwo z dzieckiem utrzymujące się z jednej
pensji.
odkładające tylko na bieżące, wieksze zakupy. jak ktoś ma lokaty rzędu 100k
PLN, to znajdzie sposób, żeby nie płacić podatku - jakieś fundusze, jakiś
rodzaj ubezpieczenia na życie... nie znam się.
te osoby lokatami 100kPLN znajdą sposób bo będzie im się to opłacało.
a osoba żyjąca od wypłaty do wypłaty  nie przejmą sie - stracą np 20 PLN
miesięcznie. ale sytacą...

26 Paź 2001, 02:29
Rad'ek

poczytaj ostanie:
- Newsweek
- Polityka
- Wprost

ponad 36% depozytow lokowanych w bankach pochodzi od wspomnianej przez
Balcerowicza klasy spolecznej (emeryci, rencisci, ktorzy ciulaja grosz do
grosza i odkladaja na lokaty) i oni najbardziej straca bo 1) sa juz za
starzy by kombinowac 2) nie maja tyle by im sie oplacalo kombinowac
inne grupy spoleczne beda spekulowac na gieldzie, oplacac doradcow
finansowych itp itd wiec rzeczywiscie wydaje sie ze najbardziej to dotknie
najbiedniejszych.
radek


26 Paź 2001, 02:34
mimod

Przykro patrzec (i czytac) takie opinie o Balcerowiczu. Tym bardziej, ze w
tym kraju wiecej jest wyborcow po ostrej lobotomii, ktorzy glosuja na
populiste i utopiste Leppera oraz ultrasow oszolomow z LPR niz na partie
(UW) i czlowieka (wlasnie Balcerowicz), ktory jako bodaj jedyny ma odwage
mowic prawdy niepopularne - zarowno polityczne jak i ekonomiczne. Po takich
wypowiedziach jak Twoja i po zapoznaniu sie  wynikami wyborow zastanawiam
sie, ze niestety demokracja to nie do konca dobry pomysl dla Polski...ze
wzgledu na brak wyrobienia politycznego wyborcow i ochocze poddawanie sie
opiniom motlochu politycznego. Hough...ale sie wypisalem od samego rana.

Pozdrawiam




26 Paź 2001, 02:40
Mirek Rybinski


Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23 malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow!



I ma racje. Nigdy nie byles w PKO BP i nie widziales staruszek wplacajacych
na ksiazeczki oszczednosciowe?

26 Paź 2001, 02:42
Piotr K

kiedy jeszcze gralem na gieldzi to zawsze podczas wizyty  w biurze
maklerskim najbardziej
dziwila mnie ogromna ilosc emerytow i rencistow skladajacych zlecenia kupna
np.
tysiaca akcji Banku Handlowego czy TPSA.
Nie moge sie zatem z Toba zgodzic - wsrod 9 miliony emerytow jest znacznie
wiekszy odsetek ludzi majacych znaczne oszczdnosci niz wsrod 20-30 latkow
ktorzy mnostwo kasy wydaja na zycie, na dzieci, na konsumpcje
Gdy 2 lata temu zrezygmnowalem z gieldy na rzecz lokat stwierdzilem ze
60% osob w kolejce do okienka z lokatami  to emeryci : czesto w dziadowskich
ubraniach ale chcacy np. odebrac 800 zl odsetek a te 30 kplz niech dalej
leza na 6 miesiecy
Tak jak wszedzie sa tez rencisci ubodzy i trudno in zwiazac koniec z koncem
ale i tak
znajduja sie w komfortowej sytuacji bo maja zapewniona kase do konca zycia a
kazdy
pracujacy nie wie czy nie dostanie za tydzien wymowienia
ps. moja 89 letnia babcia dostaje 520 zl emerytury a i tak twierdzi ze zyje
sie jej lepiej niz za komuny
bo moze sobie kupic czasami kawalek kielbasy a wtedy to mogla jest co
najwyzej chleb ze smalcem
i przyklejona niezrealizowana kartka na mieso
Pozdrownienia

Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23
malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.
Moj Ojciec jest emerytem, przepracowal w szkole cale zycie, jest
profeesorem
fizyki i dostaje niecale 900 zl emerytury i faktycznie ma lokate bankowa,
jest rentirerem i zyje z odsetek! Przeciez w znacznej wiekszosci emeryci
na
kontach pieniadze maja pare godzin bo musza leki, dom, oplacici i zdazza
sie, ze im na to nie wystarcza. Panie Balcerowicz wstyd!
W 91 po raz pierwszy okradl pan emerytow razem z Walesa obnizajac o ok 12
%
waloryzacje. Po raz drugi w zeszlym roku nie wyplacajac naleznych
ekwiwalentow i pan ma czelnosc mowic o emerytach, ze to rentierzy!
Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.
Pozdrawiam
ps.
sory ale musialem......




26 Paź 2001, 03:12
Wojtek Frabinski



I ma racje. Nigdy nie byles w PKO BP i nie widziales staruszek wplacajacych
na ksiazeczki oszczednosciowe?



Dokladnie. Moja babcia chyba nigdy w zyciu konta w banku nie miala,
emeryture ma nieduza ale i tak cos tam na ksiazeczke PKOBP odklada.
Mam nadzieje, ze z mysla od wnuku :-)))


26 Paź 2001, 03:16
Dromader

Po takich
wypowiedziach jak Twoja i po zapoznaniu sie  wynikami wyborow zastanawiam
sie, ze niestety demokracja to nie do konca dobry pomysl dla Polski...ze
wzgledu na brak wyrobienia politycznego wyborcow i ochocze poddawanie sie
opiniom motlochu politycznego. Hough...ale sie wypisalem od samego rana.

Pozdrawiam



Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
mogły wybierać

Darek


26 Paź 2001, 03:32
mimod

Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
mogły wybierać



Co rano idac do samochodu przechodze kolo osiedlowego ryneczku. Rano ruch
niewielki wiec handlujacy maja czas na wysublimowane dyskusje polityczne.
Niektore z tez pozwole sobie przytoczyc:
"Balcerowicz to *****,*****,******** oraz ******" (dowolne inwektywy
podstawic w miejsce kropek)
"Lepper to swj chlop, dobrze mowi, dba o ludzi...." (dalej podstawic dowolne
zwroty poparcia)

W tym swietle zgodze sie z Toba bez zastrzezen. Milego dnia.


26 Paź 2001, 03:53
Pablos

Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
mogły wybierać



pomysł wspaniały, jest tylko jeden problem, wśród tych 70%** wyborców którzy
by go nie zdali
urośnie gigantyczna społeczna frustracja i niestety lepiej mieć tych ludzi
idących na wybory niż robiących rewolucję na ulicy, mimo wszystko nawet nie
daj boże rządy Leppera byłyby lepsze niże objęcie przez Leppera władzy w
drodze rewolucji

**zakładam że tyle, bo wg. np badań zrozumienia Dziennika TV bodajże taki
procent wychodził


26 Paź 2001, 04:19
Olaf Bar





: Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
: mogły wybierać

: Darek

Witam,  
Mogloby to byc np pytanie:
1. Kto jest zbawca Ludzkosci i dla czego to Balcerowicz ?

Pozdrawiam, Olaf
:-) :-)


26 Paź 2001, 04:27
bromden

pomysł wspaniały, jest tylko jeden problem, wśród tych 70%** wyborców którzy
by go nie zdali
urośnie gigantyczna społeczna frustracja i niestety lepiej mieć tych ludzi



a myslisz, ze z czego urosnie wieksza spoleczna frustracja z
niemoznosci glosowania czy niemoznosci znalezienia pracy i biedy?


26 Paź 2001, 04:29
Dave

Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23
malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.
Moj Ojciec jest emerytem, przepracowal w szkole cale zycie, jest
profeesorem
fizyki i dostaje niecale 900 zl emerytury i faktycznie ma lokate bankowa,
jest rentirerem i zyje z odsetek! Przeciez w znacznej wiekszosci emeryci
na
kontach pieniadze maja pare godzin bo musza leki, dom, oplacici i zdazza
sie, ze im na to nie wystarcza. Panie Balcerowicz wstyd!



przeciez to prawda - emeryci czesto zyja z odsetek. Mlodzi jak maja
pieniadze to wydaja na samochod, budowe domu itd - czyli na dorobek, na
konsumpcje. Wiekszosc ludzi starszych zaczyna odkladac i w zwiazku z tym
oszczedzajacych emerytow jest mnostwo. Jak twojemu ojcu zabraknie pare
zlotych na tabletki to niech pomysli komu zawdziecza brak tych paru zlotych
na koncie wskutek mniejszych odsetek... Tak to juz jest ze co SLD glosi w
programie (ochrona emerytow, biednych etc) jest odwrotnie realizowane w
praktyce...

D.


26 Paź 2001, 04:32
Dave

| pomysł wspaniały, jest tylko jeden problem, wśród tych 70%** wyborców
którzy
| by go nie zdali
| urośnie gigantyczna społeczna frustracja i niestety lepiej mieć tych
ludzi

a myslisz, ze z czego urosnie wieksza spoleczna frustracja z
niemoznosci glosowania czy niemoznosci znalezienia pracy i biedy?



doswiadczenia polskie pokazuja ze jednak z niemoznosci wywalenia facetow
przyssanych do stolkow, ktorych w zaden sposob nie mozna usunac.. Jednak
demokracja jest ustrojem wyzszym - w latach 90 biedy przybylo a protestow
ubylo.

D.


26 Paź 2001, 04:44
Pablos

| pomysł wspaniały, jest tylko jeden problem, wśród tych 70%** wyborców
którzy
| by go nie zdali
| urośnie gigantyczna społeczna frustracja i niestety lepiej mieć tych
ludzi

a myslisz, ze z czego urosnie wieksza spoleczna frustracja z
niemoznosci glosowania czy niemoznosci znalezienia pracy i biedy?



i właśnie wybory częściowo tą frustrację załatwiają, bo ludkowie widzą że Ci
znienawidzeni co im nie dali możliwości bezterminowego bezrobocia muszą
pakować manatki i już nie będą rządzić, natoamiast długotrwały kryzys
połączony z niemożliwością odsunięcia rządzących od stołków powoduje tylko
że ta bardziej sprytna część społeczeństwa spakuje poprostu walizki i
wyniesie się z tego kraju (vide półtora miliona osób emigracji z lat
80-tych)


26 Paź 2001, 05:07
bromden

i właśnie wybory częściowo tą frustrację załatwiają, bo ludkowie widzą że Ci
znienawidzeni co im nie dali możliwości bezterminowego bezrobocia muszą



oczywiscie, to co rozwazamy jest calkowicie nierealne,
ale zaryzykowalbym taki cenzus wyksztalcenia w wyborach,
cztery lata to dosc dla specjalistow, zeby zrobic cos sensownego,
musieliby miec tylko wolna reke i zadnych kompromisow z populistami,

wedlug mnie w ogole nie powinno byc wyborow, rzad to powinni
byc wynajeci fachowcy, sowicie oplacani, zarzadzajacy krajem
jak przedsiebiorstwem (co do szczegolow moglibysmy sie dogadac),

ach, rozmarzylem sie...


26 Paź 2001, 05:11
chip

| Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
| mogły wybierać

Co rano idac do samochodu przechodze kolo osiedlowego ryneczku. Rano ruch
niewielki wiec handlujacy maja czas na wysublimowane dyskusje polityczne.
Niektore z tez pozwole sobie przytoczyc:
"Balcerowicz to *****,*****,******** oraz ******" (dowolne inwektywy
podstawic w miejsce kropek)
"Lepper to swj chlop, dobrze mowi, dba o ludzi...." (dalej podstawic
dowolne
zwroty poparcia)

W tym swietle zgodze sie z Toba bez zastrzezen. Milego dnia.



Czyli wg. was demokracja tak ale tylko taka jaka my uwazamy za stosowna?
Czy tak nie mowiono nam za PRL-u o jedyniej slusznej sile przewodniej?
Panowie dajcie na luz z takimi tekstami, jak w polsce bylo by dobrze to nie
slyszelibyscie takich opini, widac nie jest dobrze skoro tyle cierpkich slow
leci pod kierunkiem wladz najwyzdzych - prawda. Na ty wlasnie polega
demokracja, a nie na tym, ze nam to nie odpowiada i mnalezy wprowadzac
egzaminy.
Pamietajcie tez, ze wieksza czesc spoleczenstwa demokracje mierzy zoladkiem
swoim i swoich dzieci a nie wyksztalceniem. Idac dalej tym tropem to wg.
mnie dla ludzi ktorzy (wg. OBOP - 60% polakow zyje za minimum socjalnego) sa
w skrajnie ciezkiej sytuacji nie ma znaczenia PKB w skali kraju, co z tego,
ze rosnie od paru lat - moze powoli ale rosnie - jak oni tego nie odczowaja,
a wrecz jest im coraz gorzej. To wszystko o czym piszecie mozna wykladac i
czytac na studiach w auli, rozmawiac itp. ale zycie to nie studiowanie
ksiag, z tego ubogich nie zlikwiduje.
Bardzo zasmucilo mnie stwierdzenie w jednej z gazet..."dzis nikt juz nie
wierzy w bajki, ze fala przyplywu niesie wszystkie lodzie, dzis ludzie mowia
czeba dac bogatym sie bogacic by ci dali chleb i prace biedocie" - czyz to
nie przerazajace?!
Nie wolno nam w imie wlasnego bogacenia sie odmawiac tego prawa innym, moze
inaczej myslacym ale majacych te same zoladki co my. Nie pisze tego jako
zwolennik prawa, lewa czy centrum pisze to jako analityk zachowan
spolecznych. Sa to naprawde bardzo obiektywne opinie. Nie ma w nich zadnego
podtekstu politycznego a jedynie spoleczny. Ludzie w polsce coraz bardziej
czuja sie obco, obcy i niedostepny jest rzad, obce sa urzedy, tak jak w
czasach PRL-u tak i teraz idac do magistratu nalezy zginac nisko kark...To
nie jest ta Polska o ktora oni walczyli, to nalezy zmienic. Mimo wszelakich
zdroworozsadkowych teori o wskaznikach ekonomicznych - pamietajcie, ze
najwazniejszy jest czlowiek, bo panstwo jest zlorzone z ludzi, obywateli a
nie kilku "wybrancow" - jak sie o ludziach zapomni a zacznie sie myslec
tylko i wylacznie o PKB i innych wskaznikach ekonomicznych to ktoregos
pieknego poranka zobaczymy piekne "kryterium uliczne".
Pzodrawiam


26 Paź 2001, 05:22
Pablos

wedlug mnie w ogole nie powinno byc wyborow, rzad to powinni
byc wynajeci fachowcy, sowicie oplacani, zarzadzajacy krajem
jak przedsiebiorstwem (co do szczegolow moglibysmy sie dogadac),



wynajmowani za ciężkie pieniądze fachowcy też potrafią niejedną firmę do
bankructwa doprowadzić, i to bynajmniej nie chodzi mi o firmy polskie, gdzie
często kryterium fachowości jest zastępowane np. układami towarzysko -
gospodarczymi, lecz o światowe, duże firmy


26 Paź 2001, 05:32
chip

przeciez to prawda - emeryci czesto zyja z odsetek. Mlodzi jak maja
pieniadze to wydaja na samochod, budowe domu itd - czyli na dorobek, na
konsumpcje. Wiekszosc ludzi starszych zaczyna odkladac i w zwiazku z tym
oszczedzajacych emerytow jest mnostwo. Jak twojemu ojcu zabraknie pare
zlotych na tabletki to niech pomysli komu zawdziecza brak tych paru
zlotych
na koncie wskutek mniejszych odsetek... Tak to juz jest ze co SLD glosi w
programie (ochrona emerytow, biednych etc) jest odwrotnie realizowane w
praktyce...



Sek w tym, ze Balcerowicz zabral w latch 90 prawie 20% emerytur!
A dzis troszczy sie o zryczaltowane podatki od ZYSKU z lokat, gdzie 80%
emerytow ma konta oprocentowane nie na lokatach a na ROR'ach w granicach 6%
i wybiera je tuz po wplynieciu emerytury...o czym ty czlowieku piszesz!
Niech Pan Balcerowicz zatroszczy sie by ten emeryt nie musial zebrac, nie
jeden emeryt z pocalowaniem reki przyjmie podatek od ZYSKOW z lkoat za taka
lokate jak ma pan Balcerowicz.
Pzodrawiam


26 Paź 2001, 05:37
bromden

Czyli wg. was demokracja tak ale tylko taka jaka my uwazamy za stosowna?
Czy tak nie mowiono nam za PRL-u o jedyniej slusznej sile przewodniej?



Pomysl o tym poslugujac sie rozsadkiem i chlodna kalkulacja:
ludzie sa niewyksztalceni i nie znaja sie na gospodarce, glosuja na
poslow, ktorzy tak samo sie na tym nie znaja, i co? uwazasz, ze
oni cos naprawia w tym kraju?  nie jest przypadkiem tak, ze
glupi elektorat sam sciaga na siebie nieszczescie?

A miedzy PRL a 'rzadami wyksztalconych' jest drobna roznica, ktorej nie
zauwazyles.  W PRL byl rzadzila *ideologia*, a my chcemy, by
rzadzila de facto *nauka*.  Popatrz na postep nauki we wszystkich
dziedzinach, nie sadzisz, ze zastosowanie metod naukowych do rzadzenia
krajem daloby dobre efekty?

mnie dla ludzi ktorzy (wg. OBOP - 60% polakow zyje za minimum socjalnego) sa
w skrajnie ciezkiej sytuacji nie ma znaczenia PKB w skali kraju, co z tego,



To, ze dla nich nie ma to znaczenia, to jedno.  A to, czy to
*w rzeczywistosci* ma na nich wplyw, to drugie.
Im wiekszy wzrost gospodarczy, tym wieksze bezrobocie.  Trudno temu
zaprzeczyc.  Czy rzadzacy maja zrezygnowac z dazenia do zwiekszenia
wzrostu gospodarczego tylko dlatego, ze ludzie, ktorzy ich wybrali,
nie widza zwiazku miedzy tymi dwoma rzeczami?

Nastepnym razem zastanow dwa razy sie zanim cos napiszesz, a moze
unikniesz powielania demagogicznych wypowiedzi.


26 Paź 2001, 05:45
Pablos

<CIACH

Pamietajcie tez, ze wieksza czesc spoleczenstwa demokracje mierzy
zoladkiem
swoim i swoich dzieci a nie wyksztalceniem. Idac dalej tym tropem to wg.
mnie dla ludzi ktorzy (wg. OBOP - 60% polakow zyje za minimum socjalnego)
sa
w skrajnie ciezkiej sytuacji nie ma znaczenia PKB w skali kraju, co z
tego,
ze rosnie od paru lat - moze powoli ale rosnie - jak oni tego nie
odczowaja,
a wrecz jest im coraz gorzej. To wszystko o czym piszecie mozna wykladac i
czytac na studiach w auli, rozmawiac itp. ale zycie to nie studiowanie
ksiag, z tego ubogich nie zlikwiduje.



być może akurat na tej grupie znajduje się większa procentowo niż gdzie
indziej część ludzi, którzy mają jakieś pojęcie o ekonomii . Wariant w
którym państwo zapewniało wszystkim mieszkanie, pracę i co roku wczasy w FWP
już przerabialiśmy i dla przypomnienia skończyło się to gigantyczną zapaścią
ekonomiczną, może wiele osób już tego nie pamięta ale np. na początku lat
80-tych największym drukowanym banknotem było 2000 zł, a pod koniec 89 był
to już banknot
2 000 000 zł, to o czymś chyba świadczy, również o tym, że zwykłym ludziom
wcale nie żyło się chyba dobrze , gdy po pracy musieli stać w 4 godzinnych
kolejkach za mięsem i papierem toaletowym, to tak tytułem przypomnienia

Skoro więc taki model się nie udał, to logiczne jest że trzeba wrócić do
modelu opartego na rachunku ekonomicznym i ludzkiej przedsiębiorczości.

Ubóstwa naprawdę nie da się zlikwidować inaczej niż rozwojem gospodarczym,
tym bardziej że wyraźnie widać że najwięcej stanowisk jest tworzonych przez
prywatne podmioty gospodarcze, oczywiście wtedy gdy mają one na to środki,
można oczywiście próbować zwiększać składki i podatki ale to doprowadzi to
całkiem przeciwnych skutków

Tu w zasadzie nie ma się nawet nad czym specjalnie zastanawiać, Balcerowicz
płaci za to że jako jedyny chyba w Polsce polityk ma odwagę o tym wprost
mówić.

Bardzo zasmucilo mnie stwierdzenie w jednej z gazet..."dzis nikt juz nie
wierzy w bajki, ze fala przyplywu niesie wszystkie lodzie, dzis ludzie
mowia
czeba dac bogatym sie bogacic by ci dali chleb i prace biedocie" - czyz to
nie przerazajace?!



a co tu jest przerażającego ? na takiej zasadzie działa gospodarka, jeśli ty
będziesz dużo zarabiał to najpierw zaczniesz zaspokajać swoje wyższe
potrzeby (wyższe niż jedzenie i dach nad głową) więc stopniowo kupujesz
najpierw lepsze ubrania, później lepszą opiekę zdrowotną, potrzeby
kulturalne, samochód itd itd .... to są podstawy ekonomii, jeśli dalej idzie
Ci dobrze to zaczynasz odkładać pieniądze itd..... stopniowo zaczynasz też
zatrudniać innych, nawet jeśli nie masz fabryki to np. naprawę w kuchni
zlecasz fachowcowi hydraulikowi bo Cię na to stać i nie chcesz się w to
bawić, również opiękę nad ogrodem Twojego pieknego domu zlecisz fachowcowi
ogrodnikowi a może zatrudnisz pomoc domową żeby żona miała więcej czasu dla
Ciebie ?

To jest normalne i naturalne, osoby bogacące się mogą sobie na to pozwolić,
a jeśli wszyscy będziemy biedni to żaden z nas nie da nikomu zarobić, bo
będzie się liczył z każdym wydatkiem...
To tak logiczne że aż głupio to tłumaczyć, ale w tym kraju zbyt mało osób
miało kontakt choćby z podstawowym kursem ekonomii :-(((

Nie wolno nam w imie wlasnego bogacenia sie odmawiac tego prawa innym,
moze
inaczej myslacym ale majacych te same zoladki co my. Nie pisze tego jako
zwolennik prawa, lewa czy centrum pisze to jako analityk zachowan
spolecznych.



nikt tego broń boże nikomu nie odmawia, wręcz przeciwnie, jedyne o czym
marzę to żeby państwo odwaliło się delikatnie mówiac od mojego bogacenia
się, nie oczekuję nawet od nich jakiejkolwiek pomocy bo na to liczyć nie
można


26 Paź 2001, 05:46
Mirek Rybinski


Sek w tym, ze Balcerowicz zabral w latch 90 prawie 20% emerytur!



Sek w tym ze srednia placa w PRL to bylo ok 20$. A srednia emerytura obecnie
to ok. 200$. Polska to nie jest normalny kraj.
A  emerytury pod haslem "obcinania kominow"  i sprawiedliwosci spolecznej
cial tow. Kuron - "Czerwony Harcerz". Moja rodzina dobrze to pamieta...

26 Paź 2001, 05:50
Piotr K

Sek w tym, ze Balcerowicz zabral w latch 90 prawie 20% emerytur!
A dzis troszczy sie o zryczaltowane podatki od ZYSKU z lokat, gdzie 80%
emerytow ma konta oprocentowane nie na lokatach a na ROR'ach w granicach
6%
i wybiera je tuz po wplynieciu emerytury...o czym ty czlowieku piszesz!
Niech Pan Balcerowicz zatroszczy sie by ten emeryt nie musial zebrac, nie
jeden emeryt z pocalowaniem reki przyjmie podatek od ZYSKOW z lkoat za
taka
lokate jak ma pan Balcerowicz.
Pzodrawiam



obecni emeryci pracowali za czasu PRL i zarabiali 10-20 USD miesiecznie od
czego
placili skladki  gora 5USD miesiecznie a teraz otrzymuja emerytury
200USD(=900 PLZ)
Oni wlasnie najwiecej na tym nominalnie zarobili !


26 Paź 2001, 05:51
michalb

A dzis troszczy sie o zryczaltowane podatki od ZYSKU z lokat, gdzie 80%
emerytow ma konta oprocentowane nie na lokatach a na ROR'ach w granicach
6%
i wybiera je tuz po wplynieciu emerytury...o czym ty czlowieku piszesz!
Niech Pan Balcerowicz zatroszczy sie by ten emeryt nie musial zebrac, nie
jeden emeryt z pocalowaniem reki przyjmie podatek od ZYSKOW z lkoat za
taka
lokate jak ma pan Balcerowicz.
Pzodrawiam

Witam wszystkich



Czytam i czytam Wasze posty i stwierdzam, że niepotrzebnie się wszyscy
denerwujecie.
Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)
Problem czy teraz czy później.
A całą politykę Pana Balcerowicza porównać można do operacji w szpitalu:
"Operacja się udała ale pacjent zmarł".

Pozdrowienia i miłego weekendu
michalb


26 Paź 2001, 05:51
Dave

| przeciez to prawda - emeryci czesto zyja z odsetek. Mlodzi jak maja
| pieniadze to wydaja na samochod, budowe domu itd - czyli na dorobek, na
| konsumpcje. Wiekszosc ludzi starszych zaczyna odkladac i w zwiazku z tym
| oszczedzajacych emerytow jest mnostwo. Jak twojemu ojcu zabraknie pare
| zlotych na tabletki to niech pomysli komu zawdziecza brak tych paru
zlotych
| na koncie wskutek mniejszych odsetek... Tak to juz jest ze co SLD glosi
w
| programie (ochrona emerytow, biednych etc) jest odwrotnie realizowane w
| praktyce...

Sek w tym, ze Balcerowicz zabral w latch 90 prawie 20% emerytur!



albo dodal kilkaset procent liczac w dolarach...

A dzis troszczy sie o zryczaltowane podatki od ZYSKU z lokat, gdzie 80%
emerytow ma konta oprocentowane nie na lokatach a na ROR'ach w granicach



6%

malo znasz emerytow. Oni lepiej sie znaja na lokatach niz ty i na pewno nie
trzymaja pieniedzy na 6% koncie.

i wybiera je tuz po wplynieciu emerytury...o czym ty czlowieku piszesz!



tacy to nie maja kont wcale bo po co ?

Niech Pan Balcerowicz zatroszczy sie by ten emeryt nie musial zebrac, nie



o to to teraz troszczy sie pan Miller.

jeden emeryt z pocalowaniem reki przyjmie podatek od ZYSKOW z lkoat za
taka
lokate jak ma pan Balcerowicz.



albo Pan Miller. Tak to jest ze wladza zawsze zarabia wiecej od emerytow.
Kazda.

D.


26 Paź 2001, 05:57
bromden

wynajmowani za ciężkie pieniądze fachowcy też potrafią niejedną firmę do
bankructwa doprowadzić, i to bynajmniej nie chodzi mi o firmy polskie, gdzie
często kryterium fachowości jest zastępowane np. układami towarzysko -
gospodarczymi, lecz o światowe, duże firmy



ale potrafia tez sprawic, zeby firma dzialala normalnie,
to kwestia znalezienie odpowiednich ludzi,

problem w tym, czy zgadzasz sie na taki tryb rzadzenia panstwem,

nie wahalbym sie powierzyc takiego zadania balcerowiczowi,
ludzi niech juz on sobie dobierze,

czyli nawiazujac do pierwszego posta: nie, balcerowicz nie jest idiota


26 Paź 2001, 05:59
Mirek Rybinski


| Witam wszystkich
Czytam i czytam Wasze posty i stwierdzam, że niepotrzebnie się wszyscy
denerwujecie.
Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)



I tak dobrze, ze  unia nie wymaga powszechnego obrzezania. Tym razem sie
nam upiecze. Co innego jak przyjda Talibowie :-(

Problem czy teraz czy później.
A całą politykę Pana Balcerowicza porównać można do operacji w szpitalu:
"Operacja się udała ale pacjent zmarł".



Bo zaglodzili go pielegniarze. Zreszta sami zezarli jego racje.


26 Paź 2001, 06:00
wojo


to chyba nie do końca tak...
ja myślę, że podatek uderzy w ludzi nie za bogatych, żeby nie powiedzieć
biednych.
a mam tu na myśli np. małżeństwo z dzieckiem utrzymujące się z jednej
pensji.
odkładające tylko na bieżące, wieksze zakupy. jak ktoś ma lokaty rzędu 100k
PLN, to znajdzie sposób, żeby nie płacić podatku - jakieś fundusze, jakiś
rodzaj ubezpieczenia na życie... nie znam się.
te osoby lokatami 100kPLN znajdą sposób bo będzie im się to opłacało.
a osoba żyjąca od wypłaty do wypłaty  nie przejmą sie - stracą np 20 PLN
miesięcznie. ale sytacą...



A jak bardzo to dotknie budzetowa pensje Leszka B.
Sporo chlopek zarabia wiec nie sadze aby wszysko przejadl - z tych
kilkudziesieciu tys misiecznie to jednaka w skali roku fiskus sporo mu zabierze
i go doskonale rozumien - coz biedna budzetowka.

A co do funduszy inwestycyjnych to raczej sporo to malo kto zarobil a sporo
ludzi toutopilo......


26 Paź 2001, 06:00
wojo


Przykro patrzec (i czytac) takie opinie o Balcerowiczu. Tym bardziej, ze w
tym kraju wiecej jest wyborcow po ostrej lobotomii, ktorzy glosuja na
populiste i utopiste Leppera oraz ultrasow oszolomow z LPR niz na partie
(UW) i czlowieka (wlasnie Balcerowicz), ktory jako bodaj jedyny ma odwage
mowic prawdy niepopularne - zarowno polityczne jak i ekonomiczne. Po takich
wypowiedziach jak Twoja i po zapoznaniu sie  wynikami wyborow zastanawiam
sie, ze niestety demokracja to nie do konca dobry pomysl dla Polski...ze
wzgledu na brak wyrobienia politycznego wyborcow i ochocze poddawanie sie
opiniom motlochu politycznego. Hough...ale sie wypisalem od samego rana.

Pozdrawiam



Staty to NTG .
Rozumiem rozgorycznie UWola - coz demokracja zawiodla skoro odsunela od koryta.


26 Paź 2001, 06:03
chip

Tu w zasadzie nie ma się nawet nad czym specjalnie zastanawiać,
Balcerowicz
płaci za to że jako jedyny chyba w Polsce polityk ma odwagę o tym wprost
mówić.



Czyli o czym, bo w zasadzie nie wiem co Balcerowicz mowi..raz o wzroscie
gospodarczym a raz o zwiekszaniu obciazen na najbiedniejszych i podnoszeniu
stop procentowych ktore tylko wywoluja spekulacje bankowe.

| Bardzo zasmucilo mnie stwierdzenie w jednej z gazet..."dzis nikt juz nie
| wierzy w bajki, ze fala przyplywu niesie wszystkie lodzie, dzis ludzie
mowia
| czeba dac bogatym sie bogacic by ci dali chleb i prace biedocie" - czyz
to
| nie przerazajace?!

a co tu jest przerażającego ? na takiej zasadzie działa gospodarka, jeśli
ty
będziesz dużo zarabiał to najpierw zaczniesz zaspokajać swoje wyższe
potrzeby (wyższe niż jedzenie i dach nad głową) więc stopniowo kupujesz
najpierw lepsze ubrania, później lepszą opiekę zdrowotną, potrzeby
kulturalne, samochód itd itd .... to są podstawy ekonomii, jeśli dalej
idzie
Ci dobrze to zaczynasz odkładać pieniądze itd..... stopniowo zaczynasz też
zatrudniać innych, nawet jeśli nie masz fabryki to np. naprawę w kuchni
zlecasz fachowcowi hydraulikowi bo Cię na to stać i nie chcesz się w to
bawić, również opiękę nad ogrodem Twojego pieknego domu zlecisz fachowcowi
ogrodnikowi a może zatrudnisz pomoc domową żeby żona miała więcej czasu
dla
Ciebie ?

To jest normalne i naturalne, osoby bogacące się mogą sobie na to
pozwolić,
a jeśli wszyscy będziemy biedni to żaden z nas nie da nikomu zarobić, bo
będzie się liczył z każdym wydatkiem...
To tak logiczne że aż głupio to tłumaczyć, ale w tym kraju zbyt mało osób
miało kontakt choćby z podstawowym kursem ekonomii :-(((



Raczej tez nie uwazales na ekonomi!
Po pierwsze nie bogaty tworzy dochod panstwa, bo kupno luksusowego samochodu
to rzecz w budgecie niezauwazalna, zreszta co daje 100 000 kupujacych
luksusowe samochody?
- praca dla dealerow...100 000 (powiedzmy, ze jeden kupi u jednego)
- praca dla importera lub praca dla ....4 000 pracownikow fabryki samochodow
+ 100 000 osob wspolpracujacych z fabryka
- to wszystko....
Tylko pozostaje pytanie ile samochodow sa w stanie kupic w ciagu roku?
max 150 000
A teraz druga strona ekonomi:
Ile ludzi w polsce kupi lepsze i drozsze pieczywo jesli bedzie ich na to
stac? sadze, ze ok 15 000 000
- praca dla sprzedawcow pieczywa....trudno policzyc.
- praca dla piekarzy....
- praca dla posrednikow
- praca dla rolnikow....

Wiem, ze sa to skrajne przypadki, ale model Balcerowicza polega na tym
pierwszym, a to nie przynosi panstwu1 a co za tym idzie jego obywatelom
dostatku. Tu nikt nie mowi o darmozjadach, Ci ludzie naprawde chca pracowac
i chca miec pieniadze.
Ale oni maja odebrane nawet nadzieje, czy wiecie co to znaczy nie miec
nadzieji...
Roizmawoialem z pewnym mlodym czlowiekiem (21 lat) ktory mowi "...no co mam
robic, wlasnego interesu nie rusze bo kto mi pozyczy na to pieniedzy? Bank?
A jakie ja mam zabezpieczenie?! Praca...pracy nie ma! Kiedy mam zalozyc
rodzine, kupic mieszkanie czy wybudowac dom...jest tak beznadziejnie, ze mi
sie chce wyc, pracuje u sklepikarza i nosze paczki za 520 netto miesiecznie,
co ja moge z tego zrobic?"

To jest to co mowilem poprzednio
"...trzeba dac bogatym by sie bogacili, bo oni dadza prace i chleb biedocie"
Moze teraz zrozumiecie co to za zdanie, zreszta nie pochodzi z polski
a co ze slynnym haslem " na fali przyplywu wszystkie lodzie uniesie..." -
czy to nie jest piekniejsze?
ps. sory za bledy, ale to z pospiechu:(((
Naprawde nie chodzi o to by rozdac wszystko kazdemu ale by dac szanse
kazdemu.
Dajcie szanse temu "paczkowemu" dlaczego nik mu nie chce pomuc, czy naprawde
jedyna alternatywa jest haslo, ze "pierwszy miljon trzeba ukrasc"?
Pozdrawiam


26 Paź 2001, 06:10
wojo


| Po takich
| wypowiedziach jak Twoja i po zapoznaniu sie  wynikami wyborow zastanawiam
| sie, ze niestety demokracja to nie do konca dobry pomysl dla Polski...ze
| wzgledu na brak wyrobienia politycznego wyborcow i ochocze poddawanie sie
| opiniom motlochu politycznego. Hough...ale sie wypisalem od samego rana.

| Pozdrawiam

Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
mogły wybierać

Darek



A pytania beda : - dlaczego UW jest jedynie sluszna partia ?
                           - dlaczego jest to taka wyjatkowa wartosc?

                            - jak bardzo eltarna jest to elita narodu?

;)))))))))))))))

Czlowiek ktorego umysl dojrzal do demokracji to taki co potrafi uszanowac wybor
innych , taki co potrafi zaakceptowac to ze ktos moze miec inne zdanie.

Ustaroje totalitarne jakos z historycznego punktu widzenia sie nie sprawdzily.
Komuch jak przegraly pierwsze wybory mowily to samo - narod sie zemsci, kogo to
wybral , ci co wybral do niczego sie nie nadaja - a jakos za tamata "elita" nie
tesknimy chyba.
A co do UW to samo przeswiadczenie ze sie jest elita nie wystarczy aby nia byc.

-----------------------
Demokracja to najgorszy ustroj - ale nie nikt lepszego nie wymyslil.


26 Paź 2001, 06:24
Pablos

Raczej tez nie uwazales na ekonomi!
Po pierwsze nie bogaty tworzy dochod panstwa, bo kupno luksusowego
samochodu
to rzecz w budgecie niezauwazalna, zreszta co daje 100 000 kupujacych
luksusowe samochody?
- praca dla dealerow...100 000 (powiedzmy, ze jeden kupi u jednego)
- praca dla importera lub praca dla ....4 000 pracownikow fabryki
samochodow
+ 100 000 osob wspolpracujacych z fabryka
- to wszystko....
Tylko pozostaje pytanie ile samochodow sa w stanie kupic w ciagu roku?
max 150 000
A teraz druga strona ekonomi:
Ile ludzi w polsce kupi lepsze i drozsze pieczywo jesli bedzie ich na to
stac? sadze, ze ok 15 000 000
- praca dla sprzedawcow pieczywa....trudno policzyc.
- praca dla piekarzy....
- praca dla posrednikow
- praca dla rolnikow....



widać na inne lekcje chodzilismy, bo mi mówiono że zakupy żywności nie
rozwijają się w ten sposób, tzn,. wraz ze wzrostem zamożności człowiek nie
kupuje więcej żywności bo po co skoro i tak więcej nie zje, przenosi
natomiast swoje potrzeby kulinarne na wyższy poziom, np. zamiast zakupu
ziemnaików i mięsa pójdzie do eleganckiej restauracji lub kupi bardziej
wykwintne jedzenie - pożytek dla naszego rolnika z tego raczej niewielki,
nie opierałbym na tym gospodarki.

natomiast ciekawi mnie Twój pomysł na to by wszystkim "żyło się lepiej i
dostatniej", rozumiem że chciałbyś uprawiać jakieś rozdawnictwo, tylko
wybacz ale nie chciałbym aby odbywało się to moim kosztem, ja jako
prowadzący własną działąlność jestem na krawędzi załamania nerwowego widząc
jak zmniejsza się popyt na moje usługi bo firmy nie mają pieniędzy, i widząc
równocześnie że mam coraz mniej a rządzący chcą mi zabrać coraz więcej
(choćby przez oprocentowanie lokat bankowych na których trzymam "zapasy na
ciężkie czasy") to mam ochotę pieprznąć tym wszystkim i iść na bezrobocie,
ostatecznie ja chciałem coś robić, ale jeśli państwo woli mi przykręcać
srubę to czemu nie ? moja branża jest akurat taka że spokojnie mogę na
czarno pracować + brać bezrobocie , zus mi wtedy płaci państwo i jest ok,
czy o to chodzi państwu ? w ten sposób chce załatwić ludzi mających odrobinę
przedsiębiorczości ?


26 Paź 2001, 06:25
Marek Ciesielski


Czytam i czytam Wasze posty i stwierdzam, że niepotrzebnie się wszyscy
denerwujecie.
Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)
Problem czy teraz czy później.



[...]

To w takim razie trzeba sie naprawdę zastanowić czy nam sie opłaca do
tej Unii wstępować - bo jak na razie to tylko "pot, krew i łzy"...


26 Paź 2001, 06:27
Pablos

problem w tym, czy zgadzasz sie na taki tryb rzadzenia panstwem,

nie wahalbym sie powierzyc takiego zadania balcerowiczowi,
ludzi niech juz on sobie dobierze,

czyli nawiazujac do pierwszego posta: nie, balcerowicz nie jest idiota



o Jezu Balcerowiczowi to w CIEMNO BYM TO POWIERZYŁ, mówię tylko ogólnie że
taki model sam w sobie nie gwarantuje skuteczności, natomiast co do
Balcerowicza to zupełnie co innego, to jest naprawdę jedyny w tym momencie
fachowiec, który gdyby tylko chciał to mógłby znaleźc mnóstwo stanowisk
lepiej płatnych na całym świecie, a to co robi robi dla Polski


26 Paź 2001, 06:33
Pablos

ciekawe czy będziesz taki radosny w swoich opiniach, jak następne wybory
wygra Andrzej Lepper ?

26 Paź 2001, 06:37
bromden

stop procentowych ktore tylko wywoluja spekulacje bankowe.



tylko?  
po prostu sie nie znasz na tym, o czym mowisz,
tak jak ludzie, na ktorych prawdopodobnie glosujesz


26 Paź 2001, 06:51
Witek Endraszka


(...)
Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)
Problem czy teraz czy później.



Podobno własnie nie. Niektóre państwa UE mają taki podatek, ale nie
jest to obligatoryjne dla wszystkich, także przyszłych członków.

A całą politykę Pana Balcerowicza porównać można do operacji w szpitalu:
"Operacja się udała ale pacjent zmarł".



No, nie do końca tak jest. Niektórzy "pacjenci" po tej operacji
zasiadają w ławach parlamentu i bynajmniej nie narzekają na stan
zdrowia. Dla ciekawosci: jeżeli załatwią sobie ustawowe umorzenie
kredytów, to na pewno swoich, ale nie twojego, jeżeli masz takowy.

Witek


26 Paź 2001, 07:01
Wojtek Frabinski


wedlug mnie w ogole nie powinno byc wyborow, rzad to powinni
byc wynajeci fachowcy, sowicie oplacani, zarzadzajacy krajem
jak przedsiebiorstwem (co do szczegolow moglibysmy sie dogadac),



No popatrz, mam takie same zdanie. Pozostal jeszcze drobny problem,
jak wybrac tych fachowow ?
I jeszcze druki calkiem niedrobny problem - jak przekonac wiekszosc,
ze powinni rzadzic fachowcy a ne politycy ?


26 Paź 2001, 07:02
chip

widać na inne lekcje chodzilismy, bo mi mówiono że zakupy żywności nie
rozwijają się w ten sposób, tzn,. wraz ze wzrostem zamożności człowiek nie
kupuje więcej żywności bo po co skoro i tak więcej nie zje, przenosi
natomiast swoje potrzeby kulinarne na wyższy poziom, np. zamiast zakupu
ziemnaików i mięsa pójdzie do eleganckiej restauracji lub kupi bardziej
wykwintne jedzenie - pożytek dla naszego rolnika z tego raczej niewielki,
nie opierałbym na tym gospodarki.

natomiast ciekawi mnie Twój pomysł na to by wszystkim "żyło się lepiej i
dostatniej", rozumiem że chciałbyś uprawiać jakieś rozdawnictwo, tylko
wybacz ale nie chciałbym aby odbywało się to moim kosztem, ja jako
prowadzący własną działąlność jestem na krawędzi załamania nerwowego
widząc
jak zmniejsza się popyt na moje usługi bo firmy nie mają pieniędzy, i
widząc
równocześnie że mam coraz mniej a rządzący chcą mi zabrać coraz więcej
(choćby przez oprocentowanie lokat bankowych na których trzymam "zapasy na
ciężkie czasy") to mam ochotę pieprznąć tym wszystkim i iść na bezrobocie,
ostatecznie ja chciałem coś robić, ale jeśli państwo woli mi przykręcać
srubę to czemu nie ? moja branża jest akurat taka że spokojnie mogę na
czarno pracować + brać bezrobocie , zus mi wtedy płaci państwo i jest ok,
czy o to chodzi państwu ? w ten sposób chce załatwić ludzi mających
odrobinę
przedsiębiorczości ?




a istota jest to, ze zakup luksusowego towaru nie utrzymuje panstwa lecz
zakop drobnych towarow -detal szeroko pjety- a na to potrzeba bogatszego
spoleczenstwa, wszak jak stare zydowskie powiedzenie niesie (w "lalce"
czytalem:)): "biedny klient to biedny kupiec"
Co do rozdawnictwa, to nic takiego nie wspomnialem, jestem zagorzalym
przciwnikiem dawania za "darmo" natomiast musi istniec cos takiego jak pomoc
spoleczna bo wszak tworzymy jeden narod i jedno panstwo mamy (to nie to samo
co rozdawnictwo, a przynajmniej nie o takie chodzi) Sek w tym by nasze
wladze zatroszczyly sie o wszystkich nie tylko o tych co "juz maja" ale i o
tych co "chca miec" (poprzez swoja prace)! Piszesz, ze cienko przedziesz, bo

uzdrowic i jak zrobic, by kazdy kto chcial i pracowa mogl sie bogacic, ale
od tego sa przecie wladze!!!
Pozdrawiam


26 Paź 2001, 07:03
pl.biznes.banki

ponad 36% depozytow lokowanych w bankach pochodzi od wspomnianej przez
Balcerowicza klasy spolecznej (emeryci, rencisci, ktorzy ciulaja grosz do
grosza i odkladaja na lokaty) i oni najbardziej straca bo 1) sa juz za
starzy by kombinowac 2) nie maja tyle by im sie oplacalo kombinowac
inne grupy spoleczne beda spekulowac na gieldzie, oplacac doradcow
finansowych itp itd wiec rzeczywiscie wydaje sie ze najbardziej to dotknie
najbiedniejszych.
radek



Ale dlaczego nikt nie mowi o wartosci tych 36% depozytow, przeciez jesli
emeryci nie maja mozliwosci lokowania duzych srodkow, to te 36% to nie
sa duze pieniadze. A chyba jest roznica jesli ktos ma 10 lokat po 5.000 zł,
a 1 lokatę 50.000 zł.

pozdrawiam
Tomek


26 Paź 2001, 07:06
Marcin Kasperski



: Należy wprowadzić egzamin na wyborcę i tylko osoby, które go zdadzą będą
: mogły wybierać

: Darek

Witam,  
Mogloby to byc np pytanie:
1. Kto jest zbawca Ludzkosci i dla czego to Balcerowicz ?



*) Ech, mnie tam kiedyś też ten pomysł świerzbiał - z myślą by
zastosować dwa rodzaje pytań:

- minimum wiedzy matematyczno/ekonomicznej (nie chodzi o żadne wyższe
studia, raczej o sprawy typu 'Nowak płaci podatek 15% od zarobków 1000
zł, Kowalski płaci 30% od 5000 złotych, ile razy więcej podatku płaci
Kowalski')

- minimum wiedzy z logiki (odpowiedź na pytania zadane na podstawie paru
zdań tekstu testujące czy człowiek odróżnia implikację od równoważności)

Do tego ewentualnie pytania testujące czy głosujący wie coś o poglądach
osób na które się głosuje - ale to jest pewien problem, kandydaci sami
często nie wiedzą jakie mają poglądy.

Główny problem z takim egzaminem to 'kto ma go opracować i kto ma go
sprawdzić'. I to raczej zabija ten pomysł.

*) Inny pomysł jaki się przejawiał to jakieś skorelowanie siły głosu z
wielkością płaconych podatków (minimum: jeśli ktoś podatków nie płaci w
ogóle, nie ma prawa głosu).

*) Pomysł który w pewnym sensie był stosowany: sejm jak sejm ale senat
(izbę która ma kontrolowac jakość ustaw etc) wybieramy na innych zasadach:
- kandydować mogą tylko ludze z pewnym cenzusem (kiedyś była to
arystokracja, dziś np. można by wymagać wyższego wykształcenia i
posiadania jakiegoś majątku)
- głosują tylko ludzie z - powiedzmy - maturą.


26 Paź 2001, 07:08
chip

obecni emeryci pracowali za czasu PRL i zarabiali 10-20 USD miesiecznie od
czego
placili skladki  gora 5USD miesiecznie a teraz otrzymuja emerytury
200USD(=900 PLZ)
Oni wlasnie najwiecej na tym nominalnie zarobili !



Chyba sam nie wiesz co piszesz kolego.
A ile wowczas kosztowal chleb, maslo, wegiel czy....samochod?!
Pozdrawiam
i podziwiwiam sposob rozumowania...prawdopodobie podobny do Pana
Balcerowicza...


26 Paź 2001, 07:13
chip

albo dodal kilkaset procent liczac w dolarach...



podnoszac rownoczesnie ceny o kilkatysiecy prcent...ciekawa postawa

| A dzis troszczy sie o zryczaltowane podatki od ZYSKU z lokat, gdzie 80%
| emerytow ma konta oprocentowane nie na lokatach a na ROR'ach w granicach
6%

malo znasz emerytow. Oni lepiej sie znaja na lokatach niz ty i na pewno
nie
trzymaja pieniedzy na 6% koncie.



Nie malo a sporo znam, sa tacy owszem, co lokuja emerytury, ale mozna
jedynie te emerytury lokowac ktore na o pozwalaja a nie te z ktorych brak na
najwazniejsze potrzeby to sie kluci...jak emeryt moze likowac emweeryture
jak jej mu niestarcza.

| i wybiera je tuz po wplynieciu emerytury...o czym ty czlowieku piszesz!

tacy to nie maja kont wcale bo po co ?



maja bo ZUS zaklada!

| Niech Pan Balcerowicz zatroszczy sie by ten emeryt nie musial zebrac,
nie

o to to teraz troszczy sie pan Miller.



pozyjemy zobaczymy

| jeden emeryt z pocalowaniem reki przyjmie podatek od ZYSKOW z lkoat za
taka
| lokate jak ma pan Balcerowicz.

albo Pan Miller. Tak to jest ze wladza zawsze zarabia wiecej od emerytow.
Kazda.



Wlasnie to jest najgorsze.


26 Paź 2001, 07:22
Pablos

Co do rozdawnictwa, to nic takiego nie wspomnialem, jestem zagorzalym
przciwnikiem dawania za "darmo" natomiast musi istniec cos takiego jak
pomoc
spoleczna bo wszak tworzymy jeden narod i jedno panstwo mamy (to nie to
samo
co rozdawnictwo, a przynajmniej nie o takie chodzi) Sek w tym by nasze
wladze zatroszczyly sie o wszystkich nie tylko o tych co "juz maja" ale i
o
tych co "chca miec" (poprzez swoja prace)! Piszesz, ze cienko przedziesz,
bo

uzdrowic i jak zrobic, by kazdy kto chcial i pracowa mogl sie bogacic, ale
od tego sa przecie wladze!!!



dalej się nie rozumiemy, chodzi o to by państwo właśnie nie bawiło się w
"dobrą nianię" bo po pierwsze całkowicie się do tego nie nadaje, pomoc
społeczna np. jest w olbrzymiej części marnotrawiona i dociera do cwaniaków
którzy na nią nie zasługują, dlatego najlepiej niech się władze troszczą o
to o co powinny w normalnym państwie :

- stabilny i przewidywalny system podatkowy
-wyrównanie szans (poprzez edukację) ludziom z małych miejscowości
- tańsze i przyjazne obywatelowi państwo

i wiele innych STRATEGICZNYCH spraw, którymi powinno się zajmować, i
niestety obecna koalicja tego nie zrobi :-((

co do podatków i tańszego państwa : sporo mówiono o likwidacji różnych
agencji przejadających 50% budżetu, tymczasem po dojściu do władzy, np. PSL
już oświadczył że nie można likwidować żadnej z agencji zajmujących się
rolnictwem bo wszystkie są niezbędne :-)))), czyżby punkt widzenia się im
zmienił ??

co do edukacji - właśnie widać że obecna władza chce zakonserwować stary
system, przestraszono się kiepskich wyników matur, bo trzeba by niestety ale
zrobić małe przetasowanie w naszym stystemie oświaty, stanowiącym źródło
utrzymania wielu ludzi którzy nie powinni być nauczycielami

itp, itd....

powiem Ci na konice tyle, że jako Polak życzę naprawdę obecnym władzom jak
najlepiej w naszym wspólnym interesie, niestety obawiam się że będzie
jeszcze gorzej :-(


26 Paź 2001, 07:27
bromden

No popatrz, mam takie same zdanie. Pozostal jeszcze drobny problem,
jak wybrac tych fachowow ?



Z grubsza taki sam problem, jak zatrudnic kadre zarzadzajaca
w duzej firmie.  Wiem, wiaze sie z tym wiele problemow, ale

I jeszcze druki calkiem niedrobny problem - jak przekonac wiekszosc,
ze powinni rzadzic fachowcy a ne politycy ?




26 Paź 2001, 07:47
chip

Główny problem z takim egzaminem to 'kto ma go opracować i kto ma go
sprawdzić'. I to raczej zabija ten pomysł.

*) Inny pomysł jaki się przejawiał to jakieś skorelowanie siły głosu z
wielkością płaconych podatków (minimum: jeśli ktoś podatków nie płaci w
ogóle, nie ma prawa głosu).

*) Pomysł który w pewnym sensie był stosowany: sejm jak sejm ale senat
(izbę która ma kontrolowac jakość ustaw etc) wybieramy na innych zasadach:
- kandydować mogą tylko ludze z pewnym cenzusem (kiedyś była to
arystokracja, dziś np. można by wymagać wyższego wykształcenia i
posiadania jakiegoś majątku)
- głosują tylko ludzie z - powiedzmy - maturą.



A cala reszta do lagrow! !

Przerabialismy to kolego, nie te czasy nie ta epoka PRL juz sie skonczyl.


26 Paź 2001, 07:52
Adam Płaszczyca


Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23 malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.



A mogłeś wysłuchać do końca jego wypowiedzi. Otóż dotknie właśnie
emerytów i rencistów i innych ciułaczy, bo reszta przeniesie kasę na
inne formy lub przetransferuje je za granicę.

Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.



Bo jest bardzo mądrym człowiekiem.

sory ale musialem......



Szkoda, że są debile, którzy nie potrafią słuchać i pisać.


26 Paź 2001, 07:55
wojo


ciekawe czy będziesz taki radosny w swoich opiniach, jak następne wybory
wygra Andrzej Lepper ?



Narazie jestem bo UW nie ma - (no moze troche odpadow przez platforme
przecieklo)
A czy wygra? - coz w totka 6 tez ktos wygral......

26 Paź 2001, 08:18
Piotr K

| obecni emeryci pracowali za czasu PRL i zarabiali 10-20 USD miesiecznie
od
| czego
| placili skladki  gora 5USD miesiecznie a teraz otrzymuja emerytury
| 200USD(=900 PLZ)
| Oni wlasnie najwiecej na tym nominalnie zarobili !

Chyba sam nie wiesz co piszesz kolego.
A ile wowczas kosztowal chleb, maslo, wegiel czy....samochod?!
Pozdrawiam
i podziwiwiam sposob rozumowania...prawdopodobie podobny do Pana
Balcerowicza...



alez cena wegla nie ma tu sie nijak
wyobraz sobie ze zamiast ZUS wszyscy od lat odkladamy do OFE
skladka jaka wplynela przez 10 lat w latach 70-tych  bylaby porownywalna do
paromiesiecznej obecnej skladki
ich kapital bylby maly bo by sie zdewaluowal
w obecnych warunkach ludzic ci nie mieliby
nawet 500 zl emerytury
dalej sie upieram ze panstwo do tych emerytow znacznie doplaca w imie
spokoju spolecznego


26 Paź 2001, 08:19
Piotr K

| albo dodal kilkaset procent liczac w dolarach...

podnoszac rownoczesnie ceny o kilkatysiecy prcent...ciekawa postawa



wysoka inflacja byla w 89 roku za czasow rzadu rakowskiego
myle sie ?

ale skoro slyszalem ze nagroda Nobla dla W. Szymborskiej tez jest zasluga
SLD
wiec czemu Balcerowicz nie ma byc winien gierkowskich dlugow i produkowania
pieniedzy bez pokrycia za czasow konca PZPR


26 Paź 2001, 08:19
bromden

dalej sie upieram ze panstwo do tych emerytow znacznie doplaca w imie
spokoju spolecznego



do emerytow raczej nieduzo, emerytura sa finansowane na biezaco
ze skladek, ktore placimy my (pracujacy),
to renty rozkladaja caly system, mamy jeden z najwiekszych odsetkow
ludzi na rentach, zasilkach, etc. na swiecie
(a to wynika z glupich przepisow i duzego odsetka oszustw)


26 Paź 2001, 08:19
Paweł Gonera

te osoby lokatami 100kPLN znajdą sposób bo będzie im się to opłacało.
a osoba żyjąca od wypłaty do wypłaty  nie przejmą sie - stracą np 20 PLN
miesięcznie. ale sytacą...



Zeby miesięcznie stracić 20 zł trzeba by zarobić 100 zł. Ja zyje od wyplaty do wyplaty i na takie lokaty mnie nie stać. Szacowałbym raczej te 20 zł rocznie

--
pzdr

        KSX

  GG: 490364



Paweł


26 Paź 2001, 08:21
bromden

- głosują tylko ludzie z - powiedzmy - maturą.



stara czy nowa? hehe


26 Paź 2001, 08:24
Marcin Kasperski

Panowie dajcie na luz z takimi tekstami, jak w polsce bylo by dobrze to nie
slyszelibyscie takich opini, widac nie jest dobrze skoro tyle cierpkich slow
leci pod kierunkiem wladz najwyzdzych - prawda. Na ty wlasnie polega
demokracja, a nie na tym, ze nam to nie odpowiada i mnalezy wprowadzac
egzaminy.



W żadnym państwie nie jest tak dobrze, żeby wszyscy byli zadowoleni:
- zawsze jest jakiś odsetek niezadowolonych z czego by nie było (od
państwa przez szefa i administratora po żonę/męża/dzieci)
- zawsze część ludzi będzie biedniejsza i będzie zazdrościć tym bogatszym
- prawie zawsze będzie jakieś inne państwo w którym inni mają lepiej.

Dla jakiegoś Afgańczyka czy innego Somalijczyka, polski bezrobotny z
PGRu żyjący z renty dziadka przebywa w nieprawdopodobnym luksusie: nie
brakuje mu wody, mieszka w jakimś domu a nie pod drzewem czy w szałasie,
codziennie albo prawie codziennie coś je, gdy jest chory może iść do
lekarza!

100 lat temu w Polsce ludzie z nędzy umierali, teraz biedują ale żyją.

Nie znaczy to oczywiście, że nie można było poprowadzić Polski po upadku
PRLu lepiej. Tyle, że błędem było właśnie zbyt małe zliberalizowanie
gospodarki, zostawienie zbyt dużego socjału, dławienie
przedsiębiorczości zbyt restrykcyjnymi przepisami. I mamy teraz sytuację
gdy prawdziwej gospodarki liberalnej w Polsce nigdy nie było a właśnie
hasło 'liberalizm' jest obarczane winą za to iż nie jest tak świetnie
jak by się chciało.

dla ludzi ktorzy (wg. OBOP - 60% polakow zyje za minimum socjalnego) sa
w skrajnie ciezkiej sytuacji nie ma znaczenia PKB w skali kraju,




oznaczało to: udaje się zdobyć cokolwiek do żarcia raz na 2-3 dni.
Później: jem coś codziennie i mam szansę na jakieś ubranie. Jeszcze
później: jem, jestem ubrany i mam jakiś dach nad głową. Itd. Dzisiaj np.
ludzie uważają, że właściwie 'nalezy się' darmowa służba zdrowia,
darmowa szkoła, darmowe lub tanie mieszkanie, pieniądze na ubranie,
żarcie i jakieś minimum więcej - choćby telewizor.

Nie chodzi mi tu o dywagowanie jakie powinno być minimum socjalne tylko
o stwierdzenie, że jakiego byśmy poziomu rozwoju nie osiągnęli, zawsze
trochę ludzi będzie 'poniżej minimum' - bo to minimum wędruje w górę
wraz z rozwojem gospodarki.

Bardzo zasmucilo mnie stwierdzenie w jednej z gazet..."dzis nikt juz nie
wierzy w bajki, ze fala przyplywu niesie wszystkie lodzie, dzis ludzie mowia
czeba dac bogatym sie bogacic by ci dali chleb i prace biedocie" - czyz to
nie przerazajace?!



Nie. To jest prawda. Aby biedni znaleźli pracę, ktoś musi chcieć kupić
efekty tej pracy.

Powiem zresztą prościej: w USA w firmie Microsoft (której zresztą nie
lubię) bezpośrednio lub pośrednio (jako sprzedawcy opychający ich
produkty, kierowcy którzy go rozwożą, pakowacze w pudełka, whatever)
pracują setki tysięcy osób jeśli nie więcej. Jest tak, ponieważ firmie
dano się rozwijać. W Polsce firma ta do dzisiaj zatrudniałaby może
kilkaset osób - na etapie na którym miała parę/parędziesiąt osób
zostałaby dorżnięta podatkami, koncesjami, kontrolami etc a ponadto
właścicielom zabrakłoby motywacji do jej rozwijania.

Mimo wszelakich
zdroworozsadkowych teori o wskaznikach ekonomicznych - pamietajcie, ze
najwazniejszy jest czlowiek, bo panstwo jest zlorzone z ludzi, obywateli a
nie kilku "wybrancow" - jak sie o ludziach zapomni a zacznie sie myslec
tylko i wylacznie o PKB i innych wskaznikach ekonomicznych to ktoregos
pieknego poranka zobaczymy piekne "kryterium uliczne".



Jest to jakaś groźba. Ale pomysł by np. zabrać wszystkim ich zarobki
ponad - powiedzmy - 3000 PLN spowodowałby jedynie emigrację lub
zaprzestanie działania przez takie osoby a bieda by została.

Jest zresztą pewna ciekawa rzecz: otóż rozmaite głośne rewolucje (z
październikową włącznie) nie były szykowane przez najbiedniejszych tylko
przez ludzi jako tako finansowo ustawionych natomiast nie widzących
perspektyw na osiągnięcie aspiracji proporcjonalnych do własnych
ambicji. Ci naprawdę biedni byli zbyt zajęci zabieganiem o siebie.
Oczywiście szykujący rewoltę starali się ich wykorzystać ale inicjatywa
była po innej stronie.

W sumie ma to niejakie konotacje do naszej rzeczywistości. Ludzie z
'samoobrony' bynajmniej głodem nie przymierają, ludzie z Unii Pracy takoż...


26 Paź 2001, 08:40
wojo

No to jakas bzdura!  ;)
Stawiasz wymogi glosujacym a nie wybieranym?
Nonsens - chyba na odwrot - niech glosuje kto chce ale sito musi byc po drugiej
stronie a tak np premierem moze zostac czlowiek co ma niepelne wyzsze (jeden
semestr prawa ;)))

Choc obecnie patrzac na reforme oswiaty to watpie czy matura jest wyznacznikem
wiedzy.


26 Paź 2001, 08:45
wojo



| Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23 malo
| telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
| Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
| opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
| powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.

A mogłeś wysłuchać do końca jego wypowiedzi. Otóż dotknie właśnie
emerytów i rencistów i innych ciułaczy, bo reszta przeniesie kasę na
inne formy lub przetransferuje je za granicę.

| Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.

Bo jest bardzo mądrym człowiekiem.

| sory ale musialem......

Szkoda, że są debile, którzy nie potrafią słuchać i pisać.



Amen
Hitler i Stalin tez nie przepadali za ludzmi co nie potrafili ich sluchac.

Pamietamy Leszka B. jak sie na Kropilnickiego obrazil ze poddal w watpliwosc jego
zalozenia budzetowe i wywalil na urlop (jak sie okazalo chlop  mial racje a
zalozenia Lesiu mial z sufitu)
Ale Leszek wykasowal to z pamieci i inne UWolki tez - przeciez on jest nieomylny -
a jak jakies fakty mowia inaczej nalezy zastosowac punk powyzszy ;)))


26 Paź 2001, 08:48
Marcin Kasperski


| albo dodal kilkaset procent liczac w dolarach...

| podnoszac rownoczesnie ceny o kilkatysiecy prcent...ciekawa postawa

wysoka inflacja byla w 89 roku za czasow rzadu rakowskiego
myle sie ?



Nie :-)
Pamiętam, byłem w lipcu 89 na obozie. Przez dwa tygodnie ceny skoczyły
parokrotnie, jedliśmy chlebek z dżemikiem...


26 Paź 2001, 08:50
igideus

Panie Balcerowicz wstyd!
W 91 po raz pierwszy okradl pan emerytow razem z Walesa obnizajac o ok 12 %
waloryzacje. Po raz drugi w zeszlym roku nie wyplacajac naleznych
ekwiwalentow i pan ma czelnosc mowic o emerytach, ze to rentierzy!
Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.



No coz... a moze to do Ciebie powinien trafic taki inwektyw?
To nie Balcerowicz chce wprowadzic podatek od lokat, a Belka...
Chyba jest roznica? Co?

IGIdeus

P.S. Belka Belce po nerce...


26 Paź 2001, 08:50
Matovy

Po tym co przed chwila uslyszalem w radio na temat propozycji zmian w PDOF
zaczynam sie zastanawiac nad otwarciem watku "Czy Belka to janosik" ;-(((

26 Paź 2001, 08:54
Piotr K

Nie :-)
Pamiętam, byłem w lipcu 89 na obozie. Przez dwa tygodnie ceny skoczyły
parokrotnie, jedliśmy chlebek z dżemikiem...



dokladnie tak jak ja
lazilismy przez 2 tygodnie na obozie wedrownym po gorach (Gorce i
BeskidSadecki)
a gdy zabraklo i mi kasy i pozyczylem od kumpla to po 2 tygodniach
oddawalem mu w rownowartosci  wielokrotnosci ceny paczek masla


26 Paź 2001, 09:00
Marcin Kasperski

Czytam i czytam Wasze posty i stwierdzam, że niepotrzebnie się wszyscy
denerwujecie.
Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)
Problem czy teraz czy później.



Chciałbym nieśmiało zauważyć, że jeszcze nie jesteśmy członkiem UE i ich
wymagania nas nie obowiązują. Co więcej, jest całkiem spora szansa że do
Unii nie wejdziemy (zarówno dlatego, że nas jednak nie wezmą, jak
dlatego, że w referendum pomysł wchodzenia do Unii przepadnie).

Uważam, że powinniśmy najpierw zrobić referendum, czy chcemy do tej Unii
czy nie, a dopiero potem wprowadzać sterty przepisów pod hasłem 'bo
takie są wymagania Unii'.

A powszechne stosowanie argumentu, że 'Unia żąda' przy wprowadzaniu
różnych głupich przepisów coraz bardziej zwiększa prawdpodobieństwo iż
do UE nie pójdziemy. Niezależnie od tego czy jest to prawda, czy też
zwykłe kłamstwo...


26 Paź 2001, 09:00
Marcin Kasperski


| obecni emeryci pracowali za czasu PRL i zarabiali 10-20 USD miesiecznie od
| czego
| placili skladki  gora 5USD miesiecznie a teraz otrzymuja emerytury
| 200USD(=900 PLZ)
| Oni wlasnie najwiecej na tym nominalnie zarobili !

Chyba sam nie wiesz co piszesz kolego.
A ile wowczas kosztowal chleb, maslo, wegiel czy....samochod?!



Zależy gdzie. Przy sprzedaży w Polsce kosztowały te rzeczy jakieś grosze
- ale nie była to rzeczywista cena tylko pewna konwencja (gdyby ceny
były realne, to półki nie byłyby puste). Przy sprzedaży na eksport były
już ceny realne (pamiętasz rozróżnienie cen krajowych i eksportowych)?

Zresztą, możesz dzisiaj zamienić 500 złotych emerytury na 120 dolarów,
pojechać na Białoruś i być dla tamtejszych wielkim bogaczem. Tylko co z
tego...


26 Paź 2001, 09:05
Wojtek Piecek


| Czytam i czytam Wasze posty i stwierdzam, że niepotrzebnie się wszyscy
| denerwujecie.
| Podatek od odsetek i tak musi być wprowadzony (takie są wymagania UE)
| Problem czy teraz czy później.

Chciałbym nieśmiało zauważyć, że jeszcze nie jesteśmy członkiem UE i ich
wymagania nas nie obowiązują. Co więcej, jest całkiem spora szansa że do
Unii nie wejdziemy (zarówno dlatego, że nas jednak nie wezmą, jak
dlatego, że w referendum pomysł wchodzenia do Unii przepadnie).



Dodam do tego ze Unia rowniez wymaga od nas np. czystosci
mleczarni. Ciekawe dlacego jednak bierzemy sie za dodatkowe obciazenie
ludzi a nikt nie zmusza naszego kochanego rolnictwa do produkowania
czystego mleka?


26 Paź 2001, 09:07
Marcin Kasperski


| Główny problem z takim egzaminem to 'kto ma go opracować i kto ma go
| sprawdzić'. I to raczej zabija ten pomysł.

| *) Inny pomysł jaki się przejawiał to jakieś skorelowanie siły głosu z
| wielkością płaconych podatków (minimum: jeśli ktoś podatków nie płaci w
| ogóle, nie ma prawa głosu).

| *) Pomysł który w pewnym sensie był stosowany: sejm jak sejm ale senat
| (izbę która ma kontrolowac jakość ustaw etc) wybieramy na innych zasadach:
| - kandydować mogą tylko ludze z pewnym cenzusem (kiedyś była to
| arystokracja, dziś np. można by wymagać wyższego wykształcenia i
| posiadania jakiegoś majątku)
| - głosują tylko ludzie z - powiedzmy - maturą.

A cala reszta do lagrow! !

Przerabialismy to kolego, nie te czasy nie ta epoka PRL juz sie skonczyl.



??????
Przecież ja mówię jedynie o prawie do głosowania - i o zapewnianiu, że
wybierają ludzie w miarę świadomi, o co chodzi w głosowaniu (tj. że np.
nie głosuje się na najprzystojniejszego tylko na tego kto ma jakiś
pomysł na poprawę gospodarki).

Co to ma do łagrów i PRL-u? Czy ja mówię, że ktoś bez prawa do
głosowania ma mieć ograniczone jakies inne prawa?


26 Paź 2001, 10:13
Marcin Kasperski


No to jakas bzdura!  ;)
Stawiasz wymogi glosujacym a nie wybieranym?
Nonsens - chyba na odwrot - niech glosuje kto chce ale sito musi byc po drugiej
stronie a tak np premierem moze zostac czlowiek co ma niepelne wyzsze (jeden
semestr prawa ;)))



Nie, ja celowo chciałbym ograniczyć głosujących. Z prostej przyczyny:
jakiego by cenzusu nie ustalić dla kandydowania, zawsze znajdzie się
jakiś profesor doktor habilitowany czegośtam nie mający zielonego
pojęcia o gospodarce i planujący jakieś paranoizmy. Wystarczy taki 1 (na
prezydenta) czy parudziesięciu (do sejmu) i mamy jak jest. A przy
ograniczeniu głosujących, oczywiście jakaś tam część się prześliźgnie
ale tu paroprocentowy błąd nie ma znaczenia.

konkretnych koncepcji nie jest szczególnie mądra...

PS Pojawiło się w tym wątku parę pomysłów, by rządzili jacyś 'fachowcy',
'specjaliści' etc. Przypomniało mi się 'Państwo' Platona z rządami
mędrców. Tylko to był jakiś koszmarny totalitaryzm...


26 Paź 2001, 14:34
Dobek

Balcerowicz na szafot stop  wybrac chlube polskich skoczkow (G. Janowski)  na
prezesa NBP stop Reszta skladu: Macierewicz, Wrzodak, Lepper stop  czekac na cud
stop nad Wisla stop z butelka dobrego wina (tzn. takiego dla wszystkich <= 4,20
PLN) stop

Wczoraj do godziny 23 mialem do balcerowicza negatywne podejscie. Po 23 malo
telewizorera nie roznioslem z balcerowiczem...dlaczego?
Balcerowicz stwierdzil w oswiadczeniu prasowym RPP (TVN 24), ze
opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze emerytow! No nie,
powiedziealem glosno Ku*** ty ch**u czy ty juz tak oci**al...itp.
Moj Ojciec jest emerytem, przepracowal w szkole cale zycie, jest profeesorem
fizyki i dostaje niecale 900 zl emerytury i faktycznie ma lokate bankowa,
jest rentirerem i zyje z odsetek! Przeciez w znacznej wiekszosci emeryci na
kontach pieniadze maja pare godzin bo musza leki, dom, oplacici i zdazza
sie, ze im na to nie wystarcza. Panie Balcerowicz wstyd!
W 91 po raz pierwszy okradl pan emerytow razem z Walesa obnizajac o ok 12 %
waloryzacje. Po raz drugi w zeszlym roku nie wyplacajac naleznych
ekwiwalentow i pan ma czelnosc mowic o emerytach, ze to rentierzy!
Ludzie dlaczego debil piastuje tak wazne stanowisko!.
Pozdrawiam
ps.
sory ale musialem......




26 Paź 2001, 14:49
baynet

Amen
Hitler i Stalin tez nie przepadali za ludzmi co nie potrafili ich sluchac.

Pamietamy Leszka B. jak sie na Kropilnickiego obrazil ze poddal w
watpliwosc jego
zalozenia budzetowe i wywalil na urlop (jak sie okazalo chlop  mial racje
a
zalozenia Lesiu mial z sufitu)



Przykro mi, ale ja pamietam ze Kropiwnicki wylecial za to, ze bawil sie w
recenzje rzadu w ktorym zasiadal. To typowo polskie. Pamietam rowniez, ze
zdecydowanie czesciej sie mylil od, jak byles uprzejmy ujac, Lesia.

Ale Leszek wykasowal to z pamieci i inne UWolki tez - przeciez on jest



nieomylny -

Nieomylni sa ci, Szanowny Kolego, ktorzy wiedza, ze jak sie ma 1000 pln
to wiecej nijak wydac sie nie da, ewentualnie mozna pozyczyc, ale jak sie
pozycza to trzeba oddac (nie dot. Andrzej Lepper).Oczywiscie pozyczyc mozna
tylko tyle, zeby w przyszlosci dalo sie oddac.
Przez przypadek UWolki, jak to rowniez miales okazje ujac, tak uwazaly.
To ze tak nie uwaza spora czesc spoleczenstwa nie oznacza, ze ma ona racje.
Jezeli jakies fakty mowia inaczej tzn, ze fakty glosowaly na Samoobrone.

a jak jakies fakty mowia inaczej nalezy zastosowac punk powyzszy ;)))




26 Paź 2001, 14:59
BAH



Sek w tym ze srednia placa w PRL to bylo ok 20$. A srednia emerytura obecnie
to ok. 200$. Polska to nie jest normalny kraj.



To podaj średnią wartość pracy w PRL

Płaca w PRL i płaca w III RP,
 to rzeczy nieporównywalne.

    BAH


26 Paź 2001, 15:05
wojo


| Amen
| Hitler i Stalin tez nie przepadali za ludzmi co nie potrafili ich sluchac.

| Pamietamy Leszka B. jak sie na Kropilnickiego obrazil ze poddal w
watpliwosc jego
| zalozenia budzetowe i wywalil na urlop (jak sie okazalo chlop  mial racje
a
| zalozenia Lesiu mial z sufitu)

Przykro mi, ale ja pamietam ze Kropiwnicki wylecial za to, ze bawil sie w
recenzje rzadu w ktorym zasiadal. To typowo polskie. Pamietam rowniez, ze
zdecydowanie czesciej sie mylil od, jak byles uprzejmy ujac, Lesia.



O ile pamietam Lesio dupnol sie o raz w prognozowanej inflacji - Kropis byl duzo
blizszy i za to polecial. ( To balcerek rozpoczol na duza skale zamiatanie pod
dywan  czyli nie przekazywania przyznanych pieniazkow w budzecie na realizacje
okreslonych celow - np na duza skale w oswiacie i szkolnictwie wyzszym -
uczelnie nie dostaly za jego czasow po raz pierwszy kasy zapisanej dla nich -
skonczylo sie to w wielu z nich przymusowymi urolpami bezplatnymi oraz
zadluzeniem i calkowita zapascia finansowa )

A co do innych genialnych pomyslo - to np schladzanie gospodarki czy wysokie
stopy procentowe sa wrecz przelomowe w skali swiatowej ekonomi.
Na swiecie obniza sie stopy aby pobudzic gospodarke - u nas lesio glosil ze nie
moze obnizyc do czasu az gospodarka sie nie ruszy ;))))))))))))))))

| Ale Leszek wykasowal to z pamieci i inne UWolki tez - przeciez on jest
nieomylny -

Nieomylni sa ci, Szanowny Kolego, ktorzy wiedza, ze jak sie ma 1000 pln
to wiecej nijak wydac sie nie da, ewentualnie mozna pozyczyc, ale jak sie
pozycza to trzeba oddac (nie dot. Andrzej Lepper).Oczywiscie pozyczyc mozna
tylko tyle, zeby w przyszlosci dalo sie oddac.
Przez przypadek UWolki, jak to rowniez miales okazje ujac, tak uwazaly.
To ze tak nie uwaza spora czesc spoleczenstwa nie oznacza, ze ma ona racje.
Jezeli jakies fakty mowia inaczej tzn, ze fakty glosowaly na Samoobrone.



No to mamy nowa ewolucje - najpierw kto nie z UWolami to komuch a teraz z
samoobrony ;))
Brawo - na szczecie UWolki przeszly niechlubnie do histori - no moze paru sie
przemknelo na platforme - coz.


26 Paź 2001, 17:09
Andrzej

Adam Smith to nauka? W PRL i ZSSR ekonomię opierano na nauce. Nauka niestety
nie mówi jak zarabiać. To tak jakbyś wymagał od teorii ewolucji recepty na
"dobry " organizm. Kapitalizm się sprawdza tylko dlatego bo zaadoptował
naturę ewolucji i stara się jej nie przeszkadzać: "Życie to walka". Patrząc
z punktu widzenia interesu "społecznego" jedyną rzeczą jaka można zrobić to
pomóc ludziom walczyć o swój los, dać im szansę by dali z siebie jak
najwięcej. Jeśli zaczniesz jednak urządzać ludziom życie, co oznacza
kupowanie od nich usług po wygórowanej cenie, to jest tysiące powodów byście
wszyscy upaprali się w bylejakości. Weź na przykład nasze instytuty naukowe
gdzie sprzątaczka zarabiała więcej niż docent  a dyrektor fabryki zarabiając
niewiele więcej wolał kupić licencje od firmy zagranicznej i dostać coś w
kieszeń niż patent od twojego docenta.
Nawiązując do maila chipa: człowiek nie jest ważny jeśli nie wnosi do
społeczeństwa niczego konstruktywnego. Społeczeństwo złożone ze
sfrustrowanych "człowieczków" jest na miarę Afganistanu czy zapijaczonej
społeczności po PGR-owskiej. Niestety zauważyłem że większa część rodaków
nie może zaakceptować tego że ktoś jest lepszy od nich i że we wspólnym
interesie jest mu służyć. Ktoś kto próbował zatrudnić ludzi do pomocy
doznaje szoku jak to jest  że przy takim bezrobociu wiele rzeczy wolisz
zrobić sam by się nie denerwować mimo że masz pieniędzmi wypchane kieszenie.
W społeczeństwach zachodnich ludzie są dumni że pracują u kogoś kto odnosi
sukces. U nas ludzie potrafią jedynie zazdrościć sukcesu każdemu. Tu jednak
muszę przyznać że wiele sukcesów w Polsce jest wciąż wielce wątpliwa ale
jest tak dla tego że wciąż brak brutalnej konkurencji. Krzyżowanie się
biznesu i polityki jest w tym kraju wciąż nagminne.
Podsumowując : społeczeństwo sukcesu to psi zaprzęg w którym chęć działania
jest potrzebą nadrzędną a  hierarchia dominacji ustala się automatycznie.
Oczywiście chodzi o działanie na rzecz wspólnej korzyści a nie polegające na
przystawieniu ci lufy do głowy gdy wsiadasz do samochodu.
Uwaga : tak się składa że kraje mające takich czy innych kapłanów słabo
sobie
radzą z psim zaprzęgiem. Jednym wystarcza manna z nieba innym potrzeba
fajerwerków. Łączy ich to że mają "pogardę" do samorzutnego zaprzęgu. Według
nich moc jest przecież po innej stronie więc życie społeczne jest tylko
pokusą.
Balcerowicz : ma łatwe życie w tym kołtuńskim społeczeństwie; łatwo mieć w
nim
rację. W aferze z ZUS-em czy projekcie podatków delikatnie mówiąc nie
pokazał
finezji...

Andrzej


26 Paź 2001, 17:58
inkoguto

Dokladnie. Moja babcia chyba nigdy w zyciu konta w banku nie miala,
emeryture ma nieduza ale i tak cos tam na ksiazeczke PKOBP odklada.
Mam nadzieje, ze z mysla od wnuku :-)))



Nie zapomnij spadkiem podzielic sie ze spoleczenstwem .
Zaplac podatek od spadków i darowizn.
Politycy, prawnicy, urzednicy chca dodatku do PENSJI. Oni malo zarabiaja i
im sie nalezy.

Babciom, dziadkom odebrac cale lokaty i przeznaczyc na ratowanie budzetu !
Ojczyzna w potrzebie. Obywatele Afganistanu zyja znacznie gorzej niz Polski.
Wyrównac poziom!
Rozwój gospodarczy napedza nowe inwestycje, a my uczciwa sitwa, mafia wespól
ze skorumpowanymi urzednikami i politykami zadbamy o nasze pensje.
Damy glupiemu spoleczenstwu prace : o kijku i marchewce nie zapomnimy.
Niech kupia sobie telewizory i komórki.

Po co ludzie oszczedzaja ????? Niech zyja na kredyt. Potem ich zlicytujemy.
Beda naszymi niewolnikami. Oszczednosci zabierzemy

taki scenariusz pasuje ???

Janosik z kolegami wprowadzi go w zycie.
Kto nie jest z nami, jest przeciwko i zostanie ukarany.
Wielki Globalny Brat Echelon czuwa.
Glupim spoleczenstwem latwiej sterowac.

:-(((((((((

Niech smierc bedzie z politykami i  prawnikami


26 Paź 2001, 19:56
Karol Markiewicz


Do tego ewentualnie pytania testujące czy głosujący wie coś o poglądach
osób na które się głosuje - ale to jest pewien problem, kandydaci sami
często nie wiedzą jakie mają poglądy.



Myślę że to by wystarczyło problemu niema bo jeśli kandydat nie wie
jakie ma poglądy to tymbardziej jego wyborca ;)

Główny problem z takim egzaminem to 'kto ma go opracować i kto ma go
sprawdzić'. I to raczej zabija ten pomysł.



Właśnie i tu bardziej kto oceniać, bo jak widać pglądy mogą być
b.różne a sposób ich umotywowania często absurdalny.

Wtedy dyskusja wydaje mi się bezcelowa, ale szczrze podziwiam
twój i Pablosa wykład który jeśli spojżeć na odpowiedź tego który
wywołał to zamieszanie nie spotkał się ze zrozumieniem niestety...

KKM


27 Paź 2001, 04:36
Adam Płaszczyca


Amen
Hitler i Stalin tez nie przepadali za ludzmi co nie potrafili ich sluchac.
Pamietamy Leszka B. jak sie na Kropilnickiego obrazil ze poddal w watpliwosc jego
zalozenia budzetowe i wywalil na urlop (jak sie okazalo chlop  mial racje a
zalozenia Lesiu mial z sufitu)
Ale Leszek wykasowal to z pamieci i inne UWolki tez - przeciez on jest nieomylny -
a jak jakies fakty mowia inaczej nalezy zastosowac punk powyzszy ;)))



A aj pamiętam i to dośc dobrze jak wyglądała sytuacja w okolicach roku
1990 i kto wtedy wyciągną finanse.

27 Paź 2001, 04:36
Adam Płaszczyca


O ile pamietam Lesio dupnol sie o raz w prognozowanej inflacji - Kropis byl duzo
blizszy i za to polecial.



Idź do lekarza. Masz kiepską pamięć.

A co do innych genialnych pomyslo - to np schladzanie gospodarki czy wysokie
stopy procentowe sa wrecz przelomowe w skali swiatowej ekonomi.
Na swiecie obniza sie stopy aby pobudzic gospodarke - u nas lesio glosil ze nie
moze obnizyc do czasu az gospodarka sie nie ruszy ;))))))))))))))))



A może się zastanowisz nad tym, jaką ma rolę minister finansów? Bo IMHO
on ma za zadanie wykonać budżet. Nic więcej i nic mniej.

Brawo - na szczecie UWolki przeszly niechlubnie do histori - no moze paru sie
przemknelo na platforme - coz.



No fakt. Cieszy Cię zniknięcie kilku inteligentnych ludzi z polskiej
sceny politycznej :-)


27 Paź 2001, 05:50
inkoguto

Tzn. dlaczego "opodatkowanie lokat dotknie glownie i w znacznej mierze
emerytow" ?
Tylko prosze nie odpisuj ze chodzi o odsetki a nie lokaty.



Ależ powtórzę chętnie za tymi, którzy powiedzieli to wcześniej.
W Polsce oszczędzają głownie ludzie starsi i to Ci mało zamożni.
Ludzie młodzi w okresie największej aktywności zawodowej przede wszystkim
konsumują. Oni muszą kupić AGD, mieszkania, samochody itp. W dużej mierze
robią to na kredyt.

A ludzie bogaci ????? Ci sobie bez problemu wytransferują swoje
oszczędności, tak by podatków nie zapłacić.
Znasz to stwierdzenie: "nie po to płace prawnikom , żeby płacić podatki"
Biednego emeryta na prawników nie stać.

W programie Balcerowicz podał jeszcze jedno sformułowanie:
Banki udzielają kredytów z lokat. Jeśli ludziom przestanie opłacać się
oszczędzać stopy kredytów nie będą mogły spaść. Przy coraz niższych
odsetkach bankowych opłacać się będzie trzymać w domu gotówkę, a nie zanosić
ją do banku.

I dlatego ja jak i wielu innych uważam iż pomysł opodatkowania lokat w
polskim wydaniu odbije się nam wszystkim czkawką.

UE tak ma i chce tego od nas ????? Nie , nie ,nie. Ktoś znowu kłamie.Nie ma
20% od wszystkich

I dodam, że dla pospólstwa hasło "zabrać bogatym, rozdać biednym" nadal jest
prawdziwe.
Zapominają jednak, że bezrobocie i wynagrodzenie za pracę najemników zależy
wyłącznie od tej grupy ludzi "bogatszych" , którzy mają zapotrzebowanie na
cudzą pracę.
To bogatym MUSI się opłacać ich zatrudniać. Inaczej biedocie nie umiejącej
znaleźć się w otaczającej rzeczywistości będzie coraz gorzej.
Ten mechanizm dotyczy także biedoty. Każdy z nas w codziennych sprawach
decyduje się czy zapłacić komuś za pracę czy zrobić to samemu czy nie robić
wcale. Jako przykład podam reperację rozmaitych domowych sprzętów,
przekopanie ogródka, zatrudnienie niańki do dzieci. I wybieramy to co nam
się opłaca, na co nas stać. Jak nas nie stać, to  ani "fachowiec" ani
"ogrodnik" ani "niańka" nie będą mieli z czego żyć.

"komunizm" już przerabialiśmy.....
Zachęty LepA do niespłacenia kredytów i podobne poglądy na dobre Polsce nie
wyjdą.



Strona 1 z 21, 2


Powiązane tematy

Balcerowicz - nawiedzony czy szarlatan?
Bezstronny Leszek Balcerowicz
Bezwartościowe wykresy?
Kradziez z karty - jak to sie stalo?
Czy w mBanku trzeba oddzielnie zamawiać karte visa?
Olek poleg³ w debacie
VWBank vs mBank
Stanowisko mBanku wobec logowanian kartą
Multibank
Bezpieczenstwo w mBanku?
"CACKO"
Witam. Zamierzam "sprobowac szczescia" na GPW
Seppuku! czyli o pechu Pana Prezydenta
Primary source of software for Traders! Look no further !
wyniki po 14:07:2004 23:00
Skupisko postów z grup dyskusyjnych :: Indeks
Linki,